Taką politykę dot. telefonów ma „Kalinowski” w Niemieżu. Dyrektor wyjaśnia swoje łagodne podejście

W wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” nr 19 (53) z 16–22 maja 2026 r. ukazał się wywiad ze Zbigniewem Maciejewskim, dyrektorem polsko-litewskiego Gimnazjum im. św. Rafała Kalinowskiego w Niemieżu. Dyrektor w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” opisuje szkolny model na telefony i przyznaje, że nawet on nie rozwiązuje problemu. Jest jednak sceptykiem zakazu telefonów, porównuje to z alkoholem.

Czytaj również...

Na pytanie dziennikarza o podejście szkoły do telefonów Maciejewski wyjaśnił stosowany model.

— Od kilku lat mamy takie zasady, że uczniowie, gdy wchodzą na lekcje po dzwonku, kładą telefony w pojemniku, w skrzynce. To ten bardziej elastyczny model. Po lekcji je biorą i w czasie przerw mogą z nich korzystać — powiedział dyrektor „Kurierowi Wileńskiemu”.

Przyznał jednak, że model ten ma swoją granicę skuteczności.

— Sądzę, że nie da się siłą, przymusem zabronić telefonów — bo nawet jeżeli ktoś odda jeden, to w kieszeni może mieć drugi. I tak się zdarza. Na przykład przy pracy samodzielnej. Widzę tu też zagrożenie ze strony AI, sztucznej inteligencji. Uczniowie korzystają z AI. Niby oddał telefon, a potem sprawdzam pracę samodzielną, widzę, że nie tak było uczone, wiem, że dziecko nie korzystało z kalkulatora, a rozwiązało. Pytam: jak, skąd? Nie potrafi wyjaśnić — mówił w rozmowie z „KW”.

Zapytany przez dziennikarza, czy szkoła oczekuje zmian w prawie, odpowiedział sceptycznie.

— Proszę pana — zabroniony jest też alkohol dla osób poniżej 20. roku życia. Czy może pan powiedzieć, że młodzież nie kupuje, nie próbuje alkoholu? — odparł Maciejewski. Zaznaczył, że zadaniem szkoły pozostaje co innego.

Gdy dziennikarz zwrócił uwagę, że przed rygorystycznymi ograniczeniami problem alkoholu był bardziej bolesny i że dużo zmieniło się dzięki samej zmianie narracji, dyrektor wskazał, że „człowiek w zasadzie jest hazardzistą”.

— Być może. Na przykład gry hazardowe działają podobnie. Możemy próbować ograniczać, ale człowiek w zasadzie jest hazardzistą. Pytanie, czy to jest tylko pojedyncza próba, czy to już nałóg. Możemy ostrzegać przed nałogiem. Zabronić nie da rady. Narkotyki – marihuana jest zakazana, a młodzież używa. Alkohol wychodzi z mody, ale „trawka” już całkiem się zadomowiła, jest traktowana jako nowa norma — wskazał.

— Naszym celem i zadaniem szkoły jest ostrzegać i przestrzegać przed konsekwencjami — że nie wszystko, co jest na topie, jest pożyteczne i zdrowe — dodał w rozmowie z „Kurierem Wileńskim”.

Więcej w pełnym wywiadzie opublikowanym w wydaniu magazynowym „Kuriera Wileńskiego” nr 19 (53) z 16–22 maja 2026 r.

Afisze

Więcej od autora

Radczenko pierwszym Polakiem na Litwie na stanowisku kontrolera. W rozmowie z „KW” liczy na przełom

W wywiadzie dla „Kuriera Wileńskiego” nowo mianowany kontroler sejmu ds. małych i średnich przedsiębiorstw Aleksander Radczenko przyznaje, że „dotychczas ani Polacy, ani przedstawiciele innych mniejszości narodowych nie pełnili takich funkcji”. Ma nadzieję, że jego nominacja będzie przełomowa i wyjaśnia, jak tę nominację traktuje.

Urszula Doroszewska wyjaśnia, dlaczego za swojej kadencji stworzyła protokół dla ceremonii na Rossie

W wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” nr 19 (53) z 16–22 maja 2026 r. ukazał się wywiad z Urszulą Doroszewską, byłą ambasador RP na Litwie (2017–2023). Doroszewska opowiada, jak jako nowa ambasador stworzyła scenariusz uroczystości na Cmentarzu na Rossie — z dwoma hymnami i czytelnym przekazem dla strony litewskiej — który obowiązuje do dziś.