Między Gdańskiem a Kazachstanem. Tatarskie drogi Selima Chazbijewicza

Historia prof. Selima Chazbijewicza to opowieść o człowieku, który połączył kilka światów: tradycję polskich Tatarów, życie religijne muzułmańskiej wspólnoty w Gdańsku, pracę naukową, dyplomację i poezję. W jego biografii spotykają się pamięć kresowych przodków, współczesny islam, działalność na rzecz tatarskiej tożsamości oraz zainteresowanie historią narodów i państw Azji Centralnej.

Czytaj również...

Miasto dzieciństwa i tatarskich korzeni

Selim Chazbijewicz urodził się w Gdańsku 17 listopada 1955 r. Dorastał w rodzinie związanej z dziedzictwem Tatarów polsko-litewskich. Jego dzieciństwo przypadło na czas, gdy tatarska społeczność miasta nie dysponowała własnym meczetem, a życie religijne koncentrowało się w prywatnych mieszkaniach.

W swoich wspomnieniach opowiada o modlitwach, w których uczestniczył jako kilkuletni chłopiec. Gdańska gmina muzułmańska została formalnie założona w 1960 r., choć sam Chazbijewicz zaznacza, że jej wcześniejsza działalność mogła sięgać poprzednich lat. Spotkania odbywały się między innymi w mieszkaniu Macieja Milkamanowicza przy ulicy Robotniczej 18, niedaleko stoczni.

Były to skromne warunki. Na czas modlitwy wynoszono meble, a podłogę przykrywano dywanami i kocami. W pokoju gromadziło się niewiele ponad dwudziestu mężczyzn. Dla dziecka uczestniczącego w tych spotkaniach nie była to jednak wyłącznie religijna ceremonia. Było w niej coś z tajemnicy i niezwykłości, odrębnego świata, który pozwalał oderwać się od szarej codzienności Polski Ludowej. „Pamiętam dobrze te modlitwy, które miały dla mnie jakiś niewypowiedziany czar. Czar dzieciństwa, tajemnicy, innego świata” — wspominał Chazbijewicz.

Ważną rolę w kształtowaniu jego świadomości odegrali dziadkowie, Ali i Zofia Smajkiewiczowie, oraz starsi członkowie tatarskiej wspólnoty. Ich opowieści przechowywały pamięć o dawnych Kresach, rodzinnych losach, tradycji i ludziach, których wojna i powojenne przesiedlenia rozproszyły po Polsce.

Gdańsk stał się zatem nie tylko miejscem urodzenia, lecz także przestrzenią, w której budowała się jego tatarska tożsamość. Sam nazywał siebie „hanzeatyckim Tatarem” — określeniem łączącym fascynację północą, gdańską historią i architekturą z przywiązaniem do dziedzictwa przodków.

spol-Chazbijewicz-2026-10-20-3-PORTAL
Uczestnicy ogólnopolskiej konferencji naukowej „Tatarzy — tożsamościowy polski orient na ziemiach zachodnich i północnych” w Gorzowie Wielkoppolskim (2026) | Fot. Leszek Wątróbski

Imam gdańskiej gminy muzułmańskiej

Działalność religijna Selima Chazbijewicza wiązała się z próbą zachowania ciągłości muzułmańskiej wspólnoty w warunkach, w których polscy Tatarzy stanowili niewielką i rozproszoną grupę.

Przez lata gdańskie środowisko tatarskie spotykało się podczas bajramów, uroczystości rodzinnych i modlitw. Wspólnota nie ograniczała się do religii. Była również miejscem przekazywania opowieści, pielęgnowania rodzinnych więzi i podtrzymywania pamięci o dawnym życiu tatarskim na Kresach.

Chazbijewicz pełnił funkcję imama gminy muzułmańskiej w Gdańsku. W dostarczonym wywiadzie wskazuje, że sprawował tę funkcję do 2003 r. Biogram Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego podaje natomiast lata 1997-2004, dlatego dokładną datę zakończenia posługi warto ustalać na podstawie dokumentacji gminy.

Jego działalność religijna splatała się z pracą społeczną i organizacyjną. Nie chodziło jedynie o prowadzenie modlitw, ale również o troskę o obecność Tatarów w życiu publicznym i o zachowanie ich odrębności kulturowej.

W późniejszych latach Chazbijewicz wspominał, że tradycje polskich Tatarów stawały się coraz mniej znane nawet wśród muzułmanów przybywających do gdańskiego meczetu z innych części świata. W jego ocenie proces ten pokazywał, jak ważne jest dokumentowanie historii własnej wspólnoty.

Naukowiec i działacz na rzecz Tatarów

Selim Chazbijewicz ukończył polonistykę na Uniwersytecie Gdańskim w 1980 r. Następnie rozwijał karierę naukową, koncentrując się na problematyce politycznej, narodowościowej, religijnej oraz dziejach Tatarów.

W 1991 r. uzyskał stopień doktora nauk humanistycznych na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Tematem rozprawy były „Ideologie muzułmanów polskich XX wieku”. W 2002 r. uzyskał habilitację w zakresie nauk o polityce na podstawie pracy poświęconej walce politycznej Tatarów krymskich o zachowanie tożsamości narodowej i niepodległość.

Praca naukowa stała się dla niego sposobem badania własnego dziedzictwa, ale także szerszych procesów historycznych zachodzących w świecie muzułmańskim i w Europie Wschodniej. Publikował artykuły, opracowania oraz książki dotyczące Tatarów polskich, litewskich i krymskich.

Jego aktywność nie ograniczała się do uczelni. Był współtwórcą odrodzonego Związku Tatarów Rzeczypospolitej Polskiej, a w latach 1998-2008 pełnił funkcję współprzewodniczącego Rady Wspólnej Katolików i Muzułmanów. Współpracował również z tatarskimi czasopismami, między innymi „Przeglądem Tatarskim” i „Rocznikiem Tatarów Polskich”.

W rozmowie o tożsamości tatarskiej podkreślał znaczenie pamięci, historii i wspólnoty. Przypominał, że w okresie PRL-u nazwa „Tatarzy” bywała usuwana z publikacji, a środowisko posługiwało się określeniem „Muzułmanie Polscy”. Jego zdaniem nie oddawało ono w pełni specyfiki tej grupy.

Ambasador RP w Kazachstanie

W 2017 r. droga życiowa Selima Chazbijewicza zaprowadziła go do dyplomacji. Został mianowany ambasadorem nadzwyczajnym i pełnomocnym RP w Kazachstanie, z jednoczesną akredytacją w Kirgistanie. Listy uwierzytelniające złożył w październiku tego roku: prezydentowi Kazachstanu Nursułtanowi Nazarbajewowi oraz prezydentowi Kirgistanu Ałmazbekowi Atambajewowi.

Jego nominacja miała szczególny wymiar. Chazbijewicz był naukowcem zajmującym się problematyką narodowościową, islamem i obszarem Europy Wschodniej oraz Azji. Kazachstan, położony w samym sercu Azji Centralnej, stanowił więc dla niego nie tylko placówkę dyplomatyczną, ale także przestrzeń bliską jego zainteresowaniom badawczym.

W czasie przesłuchania przed komisją senacką w 2017 r. mówił o priorytetach swojej misji. Wskazywał między innymi na wspieranie polskich przedsiębiorstw eksportujących towary i inwestujących w Kazachstanie, a także na pomoc Polonii i osobom zainteresowanym repatriacją. Wśród perspektywicznych obszarów współpracy wymieniał rolnictwo, przetwórstwo spożywcze i przemysł wydobywczy.

Kazachstan: spotkanie z innym światem tatarskim

W Kazachstanie Chazbijewicz zetknął się z Tatarami nadwołżańskimi. W wywiadzie zwracał uwagę na ich obecność w północnej części kraju i związki kulturowe z Kazachami.

To spotkanie miało dla niego także znaczenie historyczne. Tatarzy polsko-litewscy, których dzieje związane są z Wielkim Księstwem Litewskim i ziemiami dawnej Rzeczypospolitej, stanowią inną wspólnotę niż Tatarzy nadwołżańscy zamieszkujący Kazachstan. Łączy je jednak szersza pamięć o dziedzictwie tatarskim i muzułmańskim.

Ambasadorska praca wymagała od niego spojrzenia wykraczającego poza kwestie religijne czy etniczne. Chazbijewicz interesował się także powstawaniem nowoczesnej świadomości narodowej Kazachów. W dostarczonym wywiadzie wspominał o pracy nad książką dotyczącą nowoczesnej historii Kazachstanu i kształtowania się narodu kazachskiego. Jego misja dyplomatyczna zakończyła się w 2023 r.

Poezja a historia

Obok nauki i działalności społecznej ważne miejsce w życiu Chazbijewicza zajmuje literatura. Jest poetą, pisarzem i publicystą, członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich.

Jego twórczość wyrasta z kilku źródeł: tatarskiej pamięci, polsko-litewskiego dziedzictwa, doświadczenia życia na północy oraz zainteresowania historią i kulturą Wschodu.

W 2005 r. ukazał się jego tom poetycki „Hymn do Sofii”. Wiersze Chazbijewicza znalazły się również w antologii polskich Tatarów „Oto moje dziedzictwo” z 2010 r. Jest także autorem publikacji poświęconych Tatarom, w tym książki „Tatarzy Krymscy. Walka o naród i wolną ojczyznę” z 2001 r.

Poezja pozwala mu spojrzeć na dziedzictwo nie tylko przez pryzmat dokumentów i opracowań naukowych. Historia, która w pracy badacza staje się przedmiotem analizy, w wierszu może powrócić jako wspomnienie, symbol, pytanie o przynależność albo doświadczenie przemijania.

W jego biografii nie ma wyraźnej granicy pomiędzy poetą a historykiem. Obie te role wynikają z potrzeby poszukiwania sensu w pamięci — rodzinnej, religijnej i narodowej.

spol-Chazbijewicz-2026-10-20-4-PORTAL
Tatarski zespół taneczno-wokalnego „Buńczuk” z Białegostoku | Fot. Leszek Wątróbski

Pamięć, która nie chce zniknąć

Wspomnienia Selima Chazbijewicza o gdańskich Tatarach są również opowieścią o przemijaniu. W latach sześćdziesiątych rodziny tatarskie odwiedzały się, spotykały na bajramach, ślubach i uroczystościach rodzinnych. Przyjeżdżali krewni i znajomi z innych miast, a wspólnota podtrzymywała więzi mimo rozproszenia.

Z czasem wiele z tych relacji osłabło. Starsze pokolenie odchodziło, młodzież coraz rzadziej utrzymywała dawne kontakty, a tatarskie życie towarzyskie w Trójmieście zaczęło zanikać.

Współczesny Gdańsk, jak wynika z relacji zawartej w materiale, jest miejscem spotkania różnych środowisk muzułmańskich. Wśród uczestników modlitw są osoby pochodzące między innymi z Afryki, Azji Centralnej, Indonezji, Indii, Bangladeszu, Turcji i Pakistanu. Jednocześnie polskie tradycje tatarskie pozostają dla wielu z nich nieznane.

W tym kontekście praca Chazbijewicza — naukowa, religijna i literacka — nabiera dodatkowego znaczenia. Jest próbą ocalenia opowieści o ludziach, którzy tworzyli tatarską wspólnotę w Polsce, a także o jej miejscu w historii kraju.

Człowiek wielu ról

Selim Chazbijewicz łączy w swojej biografii doświadczenia, które na pierwszy rzut oka należą do odległych światów. Był imamem gdańskiej gminy muzułmańskiej, działaczem tatarskim, nauczycielem akademickim, badaczem, poetą i ambasadorem Rzeczypospolitej Polskiej.

Wszystkie te role łączy jednak jeden motyw: zainteresowanie człowiekiem osadzonym w historii i kulturze. Dla gdańskiego Tatara pamięć o przodkach nie jest wyłącznie wspomnieniem przeszłości. Staje się zobowiązaniem do zachowania języka opowieści, świadomości własnego pochodzenia i miejsca wspólnoty w zmieniającym się świecie.

Od skromnych modlitw w prywatnym mieszkaniu przy ulicy Robotniczej w Gdańsku po dyplomatyczne spotkania w Astanie rozciąga się droga człowieka, który swoje tatarskie korzenie uczynił częścią pracy naukowej, publicznej i literackiej. W jego historii Gdańsk pozostaje punktem wyjścia, a pamięć — nieustanną podróżą.

Afisze

Więcej od autora

Adas Jakubauskas o dronach, które mają otworzyć młodym drzwi do przyszłości

„Chcemy, żeby młodzi ludzie nie tylko obserwowali rozwój nowych technologii, ale sami je tworzyli”. Właśnie z myślą o nich powstał Labdaros ir paramos fondas „Dronų sąjunga” — Fundacja Charytatywna i Wsparcia „Związek Dronów” — mówi dr Adas Jakubauskas, profesor stowarzyszony z Uniwersytetu im. Michała Römera w Wilnie.

Matka E. R. Czacka – widzieć więcej niż inni

Rok 2026, ustanowiony przez Senat Rzeczypospolitej Polskiej Rokiem Błogosławionej Matki Elżbiety Róży Czackiej, stwarza szczególną okazję, aby przypomnieć postać kobiety, która z osobistego dramatu uczyniła początek wielkiego dzieła społecznego,...