Trochę pucu nie zaszkodzi

Ostatnie wydarzenia przemykają w takim tempie, że człowiek nie nadąża. Myślałem, że nic mnie już nie zdziwi, jeśli chodzi o wypowiedzi i działania prezydenta USA, Donalda Trumpa. A jednak...

Ostatnio obwinił prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o wzrost cen oleju napędowego na całym świecie i stwierdził, że na Ukrainie potrzebna jest zmiana lidera. Oczywiście, nie zająknął się ani słowem, iż ceny paliw szybują do góry nie z powodu niszczenia przez Ukraińców rosyjskich rafinerii naftowych. Prawdziwą przyczyną jest konflikt Trumpa i Netanjahu z Iranem (który miał być zakończony w ciągu trzech dni zwycięstwem USA i Izraela). Iran nie dość, że nie skapitulował, to zamknął cieśninę Ormuz dla tranzytu tankowców – i źródełko wyschło.

Baryłka zyskała więc wiele na wartości. I kto winien? Oczywiście Zełenski. Bo atakuje rosyjskie rafinerie. Światowy mędrzec wymyślił wspaniały interes: USA zakupią od Rosji parę milionów ton oleju napędowego, by ulżyć losowi amerykańskich farmerów, obiecał również uratować inne państwa od niedostatku życiodajnego paliwa. Naturalnie, USA wycofały się z niektórych sankcji przeciwko Rosji, by tę transakcję zrealizować.

Specjaliści nie pozostawiają żadnych złudzeń: ilości diesla, które miałby kupić Trump od Putina są zaledwie kilkudniowym ekwiwalentem zużycia diesla na rynku amerykańskim, co praktycznie nie zaważy na zmniejszeniu cen paliw ani w USA, ani na świecie. Więc po co ta cała akcja? Cóż, połówkowe wybory do Kongresu to nie przelewki, dwa lata rządów Trumpa doprowadziły do wyraźnego pogorszenia notowań republikanów. A w listopadzie obywatele zdecydują, kto będzie w Kongresie, więc Trumpowi pali się pod nogami.

„Trochę pucu nie zaszkodzi” – powiedział Nikodem Dyzma w słynnej powieści (i serialu). A Trump jest prawdziwym mistrzem od pucu i populizmu. Tylko czy ten trik zadziała? Wątpliwe.

Tymczasem „dyplomata” i nadzwyczajny posłannik Trumpa, Steve Vitkoff, był ostatnio w Moskwie u Putina. Po wypuszczeniu z rosyjskiego więzienia obywatela USA, 74-letniego Stephena Hubbarda, Vitkoff podziękował Putinowi i nazwał go humanistą. Hubbarda wzięto do niewoli w 2022 r. w Iziumie i jako najemnika skazano na ponad sześć lat kolonii karnej. Wielki „humanista” każdego dnia wysyła na Kijów i inne miasta ukraińskie setki rakiet i dronów, burzy domy mieszkalne i infrastrukturę przemysłowo-energetyczną, zabija cywilów. Postępuje podobnie, jak „humanista” Hitler.


Komentarz opublikowany w wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” Nr 43 (125) 31/10-06/11/2026