120
Premier potępia nacjonalistów, a rząd ich finansuje

Premier Andrius Kubilius potępił rasistowskie i ksenofobiczne hasła, pod jakimi w rejonie solecznickim odbywa się obecnie młodzieżowy obóz nacjonalistycznego Litewskiego Związku Młodzieży Narodowej (LZMN).

Organizacja ta jest głównym inspiratorem dorocznych przemarszów nacjonalistycznej młodzieży w Kownie i Wilnie pod hasłem „Litwa dla Litwinów”. Ostatnio też podejmuje próby kontrowania uroczystości polskiej mniejszości oraz manifestacji Polaków przeciwko łamaniu ich praw na Litwie. Kilkudniowy obóz LZMN też nieprzypadkowo został zorganizowany w miejscowości zamieszkałej w zdecydowanej większości przez litewskich Polaków oraz białoruską i inne mniejszości narodowe. Organizatorzy nie ukrywają zapału, że chcą „odbić” „dla Litwy i litewskości” tę ziemię, dla której „kultura słowiańska zadała bolesny cios”.

„Właśnie wtedy, gdy rząd podjął kroki zmierzające do rozszerzenia dialogu ze społecznością polską na Litwie i zaproponował pakiet środków dla gospodarczego oraz socjalnego rozwoju Wileńszczyzny, ktoś podjął działania, które podważają wzajemne zaufanie i roznieca nienawiść” — czytamy w komunikacie premiera Litwy.

Andrius Kubilius potępia w nim rasistowskie i nacjonalistyczne hasła obozowiska nacjonalistycznej młodzieżówki w Dziewieniszkach oraz ich pogróżki, że „szarym mydłem wymyją gębę” temu, kto odważy się rozmawiać „w języku słowiańskim, czy też germańskim”, a nie litewskim, czy też łotewskim, jak tego życzą sobie organizatorzy imprezy LZMN. Uczestnicząca w obozowisku młodzież jest obłóczona w czarne podkoszulki z hasłem: „Nie dla Wschodu, czy Zachodu. Litwa dla litewskich dzieci”.

Skandalicznie też brzmi hasło obozu: „Ačiū Dievui(-ams), kad gimiau baltas”, co tłumaczy się jako „Dzięki Bogu (bogom), że urodziłem się białym!”, aczkolwiek organizatorzy cynicznie tłumaczą hasło jako „Dzięki Bogu (bogom), że urodziłem się Bałt”, bo na określenie rzeczownik „Bałt” i przymiotnika „biały” w języku litewskim używa się tej samej formy „baltas”.

Premier oświadczył, że takie hasła są „nie do przyjęcia” i „niewłaściwe dla Litwy XXI wieku”.

Andrius Kubilius był szczególnie zaskoczony udziałem w zlocie nacjonalistycznej młodzieży funkcjonariuszy Służby Ochrony Granicy Państwowej przy Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, którzy podczas apelu obozowiska salutowali nie tylko fladze państwowej, ale też wciągniętemu na maszt sztandarowi nacjonalistów.

„Apeluję do kierowników struktur, które reprezentują ci funkcjonariusze, żeby wytłumaczyli się społeczeństwu z okoliczności ich udziału” — czytamy w oświadczeniu premiera.

Zdaniem premiera, nie wolno pobłażliwie patrzeć na takie zjawiska, zwłaszcza po tragicznych wydarzeniach w Norwegii.

Jednak, jak już informowaliśmy, obóz młodzieży nacjonalistycznej w Dziewieniszkach jest nie tylko wspierany przez służbę pogranicza, ale też przez placówkę Ministerstwa Oświaty i Nauki, a imprezę finansuje (8 tys. Lt) rządowy Fundusz Wspierania Kultury. Z kolei cała działalności LZMN organizującego neonazistowskie marsze jest wspierana finansowo (w tym też ze środków unijnych) przez Departament ds. Młodzieży przy Ministerstwie Opieki Socjalnej i Pracy. Jak wynika z naszych ustaleń, rządowa agenda w ubiegłym roku wsparła LZMN kwotą kilku tysięcy litów, tymczasem w tym roku pomoc ta wyniosła już 10 tys. Lt.

120 odpowiedzi to Premier potępia nacjonalistów, a rząd ich finansuje

  1. ben mówi:

    No proszę! Niech się zatem rozliczają sami. 🙂
    A Polakom w RL (zwłaszcza w Dziewieniszkach) życzę konsekwencji w okazywaniu obojętności lub pobłazliwości względem “odradzaczy” i “odbijaczy”. Ktoś te dzieci “wmanewrował”, zatem niech się teraz martwi, jak z tego wyjść z twarzą. Tym bardziej nie należy dać się sprowokować.

  2. Budzik mówi:

    do Ben

    BRAWO za post nr 1

  3. ben mówi:

    Dzięki!
    Pozdrawiam

  4. Olek mówi:

    “..neonazistowskie marsze jest wspierana finansowo (w tym też ze środków unijnych)…”
    Ciekawe, bardzo ciekawe!!!
    Myślę,że co poniektórzy dostaną po grzbiecie, jak przysłowiowa koza za obierki.

  5. tomasz mówi:

    Także zgadzam się z benem.
    Może tylko z jedną uwagą. Trzeba co jakiś przypominać medialnie i nie tylko o konieczności tych “rozliczeń”. Bo już premier nie raz pokazał że sobie pogada pogada a potem dalej jest jak jest, choć w tym przypadku to od niego w dużej mierze zależy. Co to za tekst że premier “apeluje” aby jemu podlegający wytłumaczyli się “społeczeństwu”. To śmieszny zwrot w ustach “szefa wszystkich szefów”. 🙂

  6. Józef mówi:

    Antypolonizm wymyka się spod kontroli, -kto sieje wiatr zbiera burzę.

    Wypada więc dyplomatycznie lać krokodyle łzy dziwiąc się burzy?!

  7. Białostoczanin mówi:

    Finansowanie przez rząd faszystowsko-nacjonalistycznej organizacji i aktywny udział wojska jest prawdziwie żenującym skandalem, który z pewnoscią nie rozejdzie się po kościach i będzie przypominany w trakcie rozmów ze stroną litewską.

  8. Mykolas mówi:

    Hej czlowieczku z Bialegostoku… Albo faszyzm albo nacjonalizm… Zdecyduje sie… Po za tym, chyba troche za szybko pochlaniales info z Litwy… ultranacjonalisci z wojska nie maja nic wspolnego z tym obozem… To inna bajka… A to, ze wszelkiej masci ultra, faszysci i nazisci ciagna do wojska… To jest problem w calej Europie. Przypomnij sobie skandal w niemieckiej Bundeswerze… Trzeba z tym walczyc… Ale nie podniecac sie jak ty to robisz…

  9. maironis mówi:

    Klasztor w Dziewieniszkach w którym odbyła się impreza nacjonalistów litewskich został wydzierżawiony przez byłego mera rejonu solecznickiego a obecnego posła AWPL p. Talmonta dla p. Giedriusa Klimkeviciusa. Jeszcze kilka nieruchomości zostało nabytych przez p. Giedriusa w rejonie solecznickim (np. Klimkyne)gdzie odbywają się różnorakie imprezy nacjonalistów litewskich. Im szybciej oddamy bądź odsprzedamy dziedzictwo naszych dziadów i ojców tym szybciej pozbawią nas polskości.

  10. Mykolas mówi:

    Maironis… takie rzeczy slyszalem ze strony nacjonalistow litewskich… ze strony polskich jescze nie… 10 balu… 😉

  11. Białostoczanin mówi:

    8.Mykolas
    Przeczytaj dokladnie artykuł, napisane jest że funkcjonariusze służb pogranicza brali aktywny udział.
    Czytaj uważnie i ze zrozumieniem!

  12. tomasz mówi:

    do maironis: Żeby to był wyjątkowy taki przypadek. Pisałem już parę razy o “zmowie milczenia” polskich mediów na Litwie w temacie odsprzedawania odzyskanej ojcowizny. To są fakty które pośrednio można mimo wszystko odszukać. Jak choćby w ostatnim programie Polsatu – Interwencja. Tam się mówi o skandalicznym postępowaniu władz litewskich wobec Polaków którzy odzyskaną ziemię sprzedali. Czyli jednak sprzedają i to wcale nie tak znowu rzadko. Nie kwestionuję prawa właścicieli do takiego postępowania. To jest ich i mogą z tym robić co chcą. Jednak kiedy jednocześnie czytam w polskich mediach o kolonizacji przez Litwinów Wileńszczyzny, o walce Polaków o odzyskanie swoich majątków z pobudek tylko patriotyczno-sentymentalnych, to odnoszę wrażeni,e że serwuje mi się obraz niepełny. Od razu wyjaśniam że nie kwestionuję zjawiska kolonizacji przy użyciu przepisów administracyjnych władz litewskich. Nie kwestionuję też pobudek wszystkich którzy zostali pokrzywdzeni przy odzyskiwaniu ziemi; w ich walce o swoje. To też są fakty. Brak mi jednak także i takich faktów jak te o których mówię i które podnosi “maironis”.

  13. Mykolas mówi:

    Aktywny udzial? A co to oznacza? Autor wyjasnil? Oddali czesc fladze? Gotowali zupe dla obozowiczow? Pomagali ukladac trasy na orientacje? Ustawiali namioty? Mieli pogawedki dla uczestnikow? Bo ja nie rozumiem tego zdania…

  14. Białostoczanin mówi:

    Mykolas
    Też chciałbym się dowiedzieć, mam nadzieję,że obszernie wyjśnią społeczeństwu swoje kontakty z faszystami.

  15. Mykolas mówi:

    Tomasz… A dlaczego Poalcy tak czuja sie pokrzywdzeni przy odzyskiwaniu ojcowizny… Nie dlatego, ze chca pracowac na odzyskanej ojcowiznie. A dlatego, ze chca sie wzbogacic. szczegolnie ci, co mieszkaja na obrzezach Wilna. Przeciez, gdyby ta ziemia nie miala zadnej wartosci, to nie bylaby taka oscia niezgody miedzy Polakami i Litwinami. Tu nie chodzi o jakas wartosc sentymentalna. Tutaj chodzi o konkretne pieniadze i to niebyle jakie. Dlatego te Polacy mowia, ze zostali okradzeni. To wszystko malo ma wspolnego z jakims tam patriotyzmem. Ale to jest ta druga strona medalu. O ktorej mowi sie, ze jest tajemnica poliszynela… Bo jakze to, ci wilenscy Polacy ojcowizne chca odzyskac tylko dlatego, zeby pozniej opalac brzuchy na Kanarach? Toz to takie niepatrityczne. Tylko tyle, ze sprawa zwrotu to jest kwestia pewnej sprawiedliwosci historycznej. A ze, “chamy” pozniej nie wiedza co robic z ta ziemia? Przeciez nie bedziemy psuc wizerunku patrioty,… Polaka z bardzo duzej litery P. Polacy po odzyskaniu ojcowizny masowo (o ile moga)sprzedaja ziemie. Ale maja do tego prawo… Tylko jakos wstydliwie o tym mowic w Polsce…

  16. tomasz mówi:

    do Mykolas: Z pewnością nie wszyscy takie mają pobudki. A ci którzy się chcą wzbogacić też są. Tylko czy nie mają pełni praw do odzyskania swojej ziemi? Mają!
    Czy “masowo” sprzedają? To przesadne stwierdzenie. Moim zdaniem robisz to samo o czym piszę. Też “ukierunkowujesz” sprawę w wygodną dla siebie stronę. Dla jednych wygodnie jest pisać że “masowo” sprzedają dla innych nie pisać o tym wcale jakby tego nie było.

    ad 13: Sama obecność na tym obozie i saluty dla flagi państwowej i zawieszonej obok flagi tej organizacji oznacza aktywny udział właśnie. To budzi twoje wątpliwości?

  17. Mykolas mówi:

    Budzi… bo salutowanie do flagi panstwowej nie jest wyrazem poparcia dla nacjonalizmu. Po za tym, chyba przeceniasz ich swiadomosc sytuacji.. NIe wszyscy tak intensywnie interesuja sie sytuacja Polakow na Litwie… Dla wielu funkcjonariuszy to po prostu jakas rzecz z ksiezyca rodem… Podejrzewam, ze sie po prostu nawet nie zastanowili nad tym. Nie wymagaj od wszystkich, aby tak dobrze jak ty orientowali sie we wszystkich niuansach stos. pol-lit… jesli juz kogos nalezaloby oskarzyc, to moze wladze rejonowe? Ze nie weidzialy co sie na ich terytorium swieci> Chciaz i to nie jest idealnie w dziesiatke. Jak by tam nie bylo, to dobry moment, aby wladze ostrzegly sluzby mundurowe, aby tak ochoczo nie angazowalyby sie we wszystkie imprezy typu “chcemy oddac czesc fladze i panstwu”…

  18. tomasz mówi:

    do Mykolas: Znaczy funkcjonariusze służby granicznej to biedne pacholęta we mgle. Nie wiedzą gdzie są. Nie widzą co to za flaga obok państwowej. Nie znają stosunków narodowościowych na Litwie. Nie znają haseł i przesłania imprezy w której uczestniczą.
    Normalnie jakbym w to wierzył to już bym organizował jakiś wielki przemyt lewej gorzały na Litwę. Tych fajerów nie mam co się przecie obawiać. 🙂
    Tylko że nie wierzę….

    Władze rejonowe nawet gdyby wiedziały o planowanej imprezie (w co wątpię) to i tak by miały gu…cio do gadania. Teren im nie podlega. Jest to wydzielony teren pod administracją władz centralnych i prywatną dzierżawą. Na tym polega “myk”. 🙂

    To dobry moment nie na ostrzeżenia tylko na wyciąganie konsekwencji. Pod warunkiem że się je wyciagnąć chce.

  19. von Judenstein mówi:

    Litva:oficjalne struktury państwa litevskiego wspierają,współfinnsują nawet, imprezy wzmacniające tożsamość litevską.

    Polska:tego rodzaju imprezy są przez państwo polskie zwalczane jako nacjonalizm,szowinizm,faszyzm itd.Były przypadki w Warszawie legitymowania ludzi idących ulicą z flagą biało-czerwoną.

    Pytanie:Które państwo bardziej dba o swoją “substancję biologiczną”?

  20. Astoria mówi:

    Premier to przyzwoity człowiek i walczy z szowinistami jak może, ale, niestety, niewiele może.

  21. Politolog mówi:

    Mykolas
    Czytam twoje posty i z przykroscia musze powiedziec,ze proces samdzielnego myslenia masz mocno zaburzony.
    Decyzja o poparciu i uczestnictwie w imprezach organizacji faszystowskich nie zapada w armii na poziomie sierzanta to po pierwsze. Po drugie uwzam,ze wciaganie armii w polityczne rozgrywki za skrajnie niebezpiczna “zabawe”
    Po trzecie udzial wojska w tej hucpie podwaza wiarygodnosc litewskiej armii jako sojusznika
    Po czwarte mam nadzieje ze odpowiedzialny za decyzje funkcjonariusz poniesie zasluzona kare

  22. von Judenstein mówi:

    @ Astoria
    “Premier to przyzwoity człowiek i walczy z szowinistami jak może, ale, niestety, niewiele może.”

    O premierze jakiego państwa mówisz? Polski czy Litvy?

  23. Budzik mówi:

    Politolog

    Być może obecność wojska oznacza żałosne próby zwiększenia frekwencji na mało popularnej imprezie?

    W przypadku widma klapy frekwencyjnej czasem pozostaje decydentom jedynie wydać rozkaz wojsku. Wojsko nie może odmówić. Zresztą wojskiem zawsze się łata deficyt zasobów ludzkich (powodzie, pożary etc.)

  24. Politolog mówi:

    Astoria
    Mozei porzadny z niego czlowiek,ale jako premier dawno zgubi ster w panstwie o obecnie nawoluje zeby wiatr przestal dmuchac i deszcz przestal padac.

  25. Politolog mówi:

    Budzik
    Mozna i zagpnic miejsowa ludnosc i pod lufami karbinow zmusic do slandowania hasla “Litwa dla Litwonow”

  26. Budzik mówi:

    Politolog 25

    Być może jestem naiwny ale moja naiwność wynika z niewiedzy. Czy taki scenariusz jaki opisujesz jest w RL realny?

  27. Budzik mówi:

    Politolog 25

    Na hasła nacjonalistyczne w wielu krajach stosuje się prześmiewcze kontr hasła. W Polsce na hasło nacjonalistyczne “Polska dla Polaków” odpowiedziano “Ziemia dla ziemniaków”.
    W sprawie hasła “Litwa dla Litwinów” może też udało by się wymyślić coś dyskredytującego nacjonalistyczną ideę. Chmmm… cóż to mogło by być…..
    “Litwa dla Litwinów, woda dla delfinów”?

  28. Politolog mówi:

    26
    Eee,nie przesadzaj w taki scenariusz,to nawet Lansbergis nie wierzy

  29. Astoria mówi:

    @ Politolog:

    –>Moze i porzadny z niego czlowiek, ale jako premier dawno zgubił ster w panstwie a obecnie nawoluje zeby wiatr przestal dmuchac i deszcz przestal padac.

    Niestety to prawda. Ster władzy trzyma litewska etnokoteria, dominująca obecny rząd, Sejm, plus przychylna nacjonalistom prezydent. Kubilius jest dla etnokoterii wygodny. Prezentuje sobą cywilizowaną Litwę na użytek zewnętrzny, a jego realny wpływ na politykę wewnętrzną i zagraniczną Litwy jest minimalny i syzyfowy. Ale trzeba docenić to, że się stara.

  30. Budzik mówi:

    Politolog 26

    Nie uwierzysz ale w Polsce jesteśmy ślepi i głusi a przynajmniej niedoinformowani.
    Był kiedyś taki czas (lata 90te) kiedy Vytautas Landsbergis bardzo często wypowiadał się w polskiej, publicznej telewizji. Jako rzecznik niepodległej Litwy był odczytywany wręcz entuzjastycznie. Świetnie mówił po polsku, wypowiadał się w sposób umiarkowany. Większość była przekonana, że Landsbergis to…Polak…

  31. jaromir mówi:

    Komentarz usunięty. [użytkownik zabanowany]

  32. Politolog mówi:

    do von Judenstein

    _Polska:tego rodzaju imprezy są przez państwo polskie zwalczane jako nacjonalizm,szowinizm,faszyzm itd.Były przypadki w Warszawie legitymowania ludzi idących ulicą z flagą biało-czerwoną._

    Nie smies 😀

    “Na tym Marsz Patriotyczny zakończył się. Ostatecznie nie wzięli w nim udziału działacze wrocławskiego PiS ani lokalnego Społecznego Komitetu Poparcia Jarosława Kaczyńskiego. Nie przyszli, choć przez kilka dni na swoich stronach internetowych reklamowali i zachęcali do udziału w marszu. Paweł Hreniak z PiS mówił nawet, że spodziewa się, iż do demonstracji dołączą się działacze partii.”

    Więcej… http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35767,9534615,Marsz_Patriotyczny_przeszedl_ulicami_centrum_Wroclawia.html#ixzz1TbA808aG

    http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/10,88292,9534989,Marsz_Patriotyczny_na_ulicach_Wroclawia.html

  33. Józef mówi:

    @ 32. Politolog

    “Więcej…” …te linki z mutacji Wrocławskiej GW, -są Twojego autorstwa?

  34. von Judenstein mówi:

    @ Politolog 17:21
    Mam prośbę,czy mógłbyś mi nie podawać linków do antypolskiej gadzinówki czyli czosnkowej obrzydliwej gazety dla Polaków? To Forum,jak czytam,to jest forum POLSKIE a nie czosnkowe. Czosnku,nie wiem czemu,ale jakoś nie lubię.Może jestem antyczosnkowcem?

    A tak a propos:taki z ciebie Politolog jak z koziej d. trąba.Zmień nicka!

  35. robert mówi:

    Ciekawe skąd tu tylu wychowanków nieocenionej gazety wybiórczej i Adasia Szechtera ps. Michnik. Może któryś z mędrków powie co jest złego w marszu z polską flagą ? Żydzi na przykład wszędzie chodzą ze swoją a w takim USA niemal na kazdym filmie ( z liberalno-lewicowego Hollywood )powiewa gwiaździsty sztandar i jest wstawka z jakąś patryjotyczną mówką. Podobnie w innych krajach, tylko biało-czerwona jest nie na topie. Państwo nie finansuje tych marszów ( może wzorem innych krajów powinno zacząć)nikt nie rozbija obozów w rejonach zamieszkałych przez mniejszości narodowe z hasłem “kto nie Polak ten goowno”. Ale pożyteczni idioci i tak będą się zapierać, że jawna państwowa dyskryminacja Polaków w LT to nic takiego, bo przecież w Polsce też są jakieś marsze narodowców czy patryjotów ( dla w/w mędrków i tak wszyscy to faszyści ). Gdzie tu sens gdzie logika ? Gdzie elementarna uczciwość i rozsądek. Nie chcecie popierać praw Polaków w LT jako grupy narodowej to popierajcie ich jako dyskryminowaną mniejszość. To przecież na topie.

  36. pruss mówi:

    do robert: zgadzam sie z Toba dodam tylko,ze zydostwo pochodzenia polskiego,ktore w PL wiekszosci zmienilo nazwiska na polskie pcha sie do wladzy na potege mimo,ze jak Adas gryzie reke,ktora go karmi.Obserwujac to co sie teraz dzieje wokol, wczesniej czy pozniej Stronnictwa Narodowe(nie faszystowskie) dojda do wladzy bo tylko patrioci potrafia byc uczciwi bo dla nich ojczyzna wiecej znaczy niz kasa i nie pozwola na pomiatanie naszymi mniejszosciami narodowymi na swiecie a tym bardziej w tak marginalnym panstewku jakLT

  37. Paweł mówi:

    To głos w dyskusji i ostrzeżenie. Cytaty pochodzą ze strony narodowców robert, pruss poznajecie?/
    „Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego wraz z systemowymi mediami, zaszczuła obóz sportowy z fińskim zawodnikiem MMA Niko Puhakką. Z uczestnictwa w obozie zrezygnowała prawie połowa uczestników, która ma zostać „sprawdzona” przez aparat bezpieczeństwa.
    Obóz w Białym Dunajcu, był już od kilku tygodni ściśle monitorowany przez systemowe media, na czele z „Gazetą Wyborczą” czy Polsatem. Zainteresowanie mediów było związane z niepoprawnymi poglądami Fina, który m.in. poprzez tatuaże, nie ukrywa swoich przekonań. W tym tygodniu głos w sprawie zajął również wiceszef MSWiA Adam Rapacki, który zagroził, że obóz będzie pilnie monitorowany przez służby, a w dogodnym dla nich momencie, Puhakka mógłby być nawet aresztowany.
    ABW sprawdza w chwili obecnej nie tylko niedoszłych uczestników obozu, lecz również środowisko Obozu Narodowo-Radykalnego i innych organizacji narodowych, pod kątem ich kontaktów ze „skandynawskimi neonazistami””

    Polska od nas wymaga, byśmy byli pokoleniem wielkim

    I jak się z tego nie śmiać ? Smarkateria, która nie załapała się na żadną wojnę, żadną rewolucję żyje cudzym życiem. Zróbcie kurs na walec i do roboty na przy budowie autostrad, będzie z tego większy pożytek dla ojczyzny, flagi i czego tam sobie jeszcze winszujecie.

  38. Mykolas mówi:

    Tomasz. Ja zawsze zakladam, ze ludzie kieruja sie dobra wola. Uwierz mi, nie wszyscy tak doskonale orientuja sie w niuansach sprawy poslkiej. Powiem wiecej. jestem przekonany, ze malo kto wogole sie interesuje tymi sprawami (jesli chodzi o Litwinow). I na pewno trudno bylo im skojarzyc to centrum z radykalami. Tym bardziej, ze takie obozy sa juz organizowane od jakiegos czasu. Ale zgadzam sie z Toba, ze to dobry moment na to, aby dokladnie okreslic w jakich imprezach sluzby mundurowe moga uczestniczyc… A juz na pewno powinny zawsze miec zgode wladz przynajmniej rejonowych..
    Politolog.. taki z Ciebie i politolog.. od siedmiu bolesci… nikt armii litewskiej nie wciaga w rozruby nacjonalistyczne… A ci kaprale i sierzanci nawet nie probowali pytac o zgode. Reakcja pani minister wyraznie wskazuje na to, ze po prostu zostala totalnie zaskoczona takim zjawiskiej i nie wie jak zareagowac. Mysle, ze w armii tak naprawde malo kto wie, jak z tym sie “rozprawic”. To dla nich nowa jakosc. I tak juz na marginesie.. Twoja reakcja dotyczy tylko armii litewskiej, czy tez uwazasz, ze faszystowskie wybryki w Bundewehrze tez dzialay sie za wiedza wyzej postawionych oficerow?
    Budzik… o jakiej mowisz imprezie nacjonalistow w ktorej uczestniczylo wojsko? Bo troche sie pogubilem…

  39. pruss mówi:

    do Pawel 37.Poczytaj sobie o Stronnictwie Narodowym dojdziesz do wniosku,ze to program dla Polski.Nie ma w nim nic szowinistycznego czy nazistowskiego.Najbardziej tych organizacji boja sie ci,ktorzy Polakami nie sa.Przeciez w naszej ponad tysiecznej historii wielkimi Polakami byli Zydzi ,Wegrzy.Ukraincy.Litwini,Bialorusini itd. dlatego,ze czuli sie Polakami,utozsamiali sie z krajem zamieszkania, czy mozna tego ludziom bronic.Lepiej sie zatroszczyc o tych co sa miedzy nami i pracuja jak 5 kolumna.I tu ABW,Gazeta Wyborcza,Polsat maja pole do popisu bo znane sa w RP przypadki ludzi zajmujacych wysokie stanowiska w spolkach Skarbu Panstwa i wspieraja probanderowskie organizacje,czy litevskich szowinistow.

  40. pani mówi:

    >40.#

    kocynder, Lipiec 31, 2011 at 22:26 –

    Dzisiaj
    http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=4618
    Obejrzałam wszystko co podajecie. Bardzo słusznie. Karykautury warte miliona. Zachowajcie pójdą na wystawę do prawdziwego Instyttutu Polskiego Na Litwie. Jesteście wspaniali. Prawda: Wilna-Warszawa to wspólna sprawa. Šaunoliai.

  41. von Judenstein mówi:

    Z artykułu:
    „Apeluję do kierowników struktur, które reprezentują ci funkcjonariusze, żeby wytłumaczyli się społeczeństwu z okoliczności ich udziału” — czytamy w oświadczeniu premiera.”

    A komu,jak nie premierowi,podlegają te “struktury”? No, jajca nie z tej ziemi! Litva to dom wariatów?

  42. Prziwiet mówi:

    Masz PLan na powrót?

    Dobre przygotowanie do powrotu z zagranicy pozwoli nam uniknąć wielu kłopotów, takich jak trudności z zapisaniem dzieci do szkoły czy nieuznania stażu pracy za granicą. Poniżej przedstawiamy listę najważniejszych spraw, które należy załatwić przed powrotem do Polski. Nie wyczerpuje ona oczywiście wszystkich formalności związanych z wyjazdem. Liczba i rodzaj spraw zależy bowiem od specyficznej sytuacji konkretnej osoby. Pokazuje ona jednak, że przygotowania do wyjazdu mogą zająć nawet kilka tygodni

    JAK SOBIE POMÓC, KIEDY ZAUWAŻYSZ U SIEBIE OBJAWY DEPRESJI
    • znajdź osobę, której ufasz i rozmawiaj z nią o dręczących Cię problemach,
    • wspieraj siebie zamiast krytykować,
    • stwórz realny plan dnia zgodny ze swoimi możliwościami,
    • stosuj metodę małych kroków i nagradzaj się za drobne osiągnięcia,
    • staraj się przyjrzeć swoim myślom, które decydują o Twoim samopoczuciu. Sprawdzaj ich racjonalne podłoże,
    • mimo braku chęci, spróbuj zdobyć się na aktywność fizyczną,
    • spróbuj postrzegać świat w innych kolorach niż czerń i biel,
    • miej świadomość, że nie jesteś sam/a, że można się cieszyć i być szczęśliwym,

    SZCZĘŚLIWEJ PODRÓŻY

  43. Budzik mówi:

    do Mykolas 38

    Mykolas, jeśli jesteś Litwinem (nie deklarowałeś swojej narodowości ale ja też o nią nie pytałem) to powiem Ci, że jeśli twierdzisz

    …”troche sie pogubilem…”

    to ja Ciebie już bardzo Bracie polubiłem! Ja też wielu rzeczy dziejących się na świecie nie mogę ogarnąć i zrozumieć. Jeśli dwie strony uznają, że czegoś nie rozumieją to jest światełko w tunelu! Jest o czym rozmawiać i jest co sobie wyjaśniać! Pozdrawiam!

  44. Budzik mówi:

    do Pruss 41

    Częściowo zgadzam się. Faktem jest, że inne narodowości szybko w kulturze polskiej odnajdują coś bardzo atrakcyjnego i szybko asymilują się. To jest jakiś ewenement na skalę światową. Nie rozumiem tego zjawiska ale mój brak zrozumienia nie zatrzymuje trendu. Super przykładem jest postać Wiceadmirała Józefa Unruga, który we wrześniu 1939 roku dowodził polską obroną wybrzeża. Urodził się w 1884 jako Josef Michael von Unruh w Brandenburg pod Berlinem w niemieckiej. Uczył się w Niemczech, służył w niemieckiej marynarce wojennej m. in. na krążownikach “Muenchen” i “Niobe” a także na pancerniku “Braunschweig”i “Friedrich der Grosse” + okręty podwodne. Po 1919 roku znajdujemy go w Polskiej Marynarce Wojennej. Co ciekawe w 1920 roku kupił w Hamburgu na własny koszt pierwszy polski okręt wojenny ORP “Pomorzanin”. Kto to dziś zrozumie?

    Dowodził obroną do 1 października 1939. Wobec braku perspektyw skapitulował. w oflagu były podejmowane próby ściągnięcia go do Kriegsmariene, także przez jego niemiecką rodzinę. Bezskuteczne. jako rodowity Niemiec, urodzony pod Berlinem w arystokratycznej rodzinie próbowano go traktować w “specjalny sposób”.

    Jednak Wiceadmirał Józef Unrug znający przecież znakomicie język niemiecki rozmawiał z Niemcami po polsku, za pośrednictwem tłumaczy. W języku niemieckim nie chciał się komunikować.

    takich przykładów jest baaaardzo wiele. Co jest takiego atrakcyjnego w kulturze polskiej? Niech ktoś mnie w końcu oświeci

  45. katarzyna mówi:

    46.
    “Co jest takiego atrakcyjnego w kulturze polskiej? Niech ktoś mnie w końcu oświeci”

    O… to zadanie, musisz kochanieńki odrobić OSOBIŚCIE.
    Inaczej się nie dowiesz.

  46. jaromir mówi:

    do 46 Budzik.
    Chcesz przykłady polaków który przerobili się na Niemców ? Co jest w tej niemieckiej kulturze ? 🙂

  47. Konstanty mówi:

    A kto mi powie, jak długo jeszcze potrwa ten sabat w Dziewieniszkach?

  48. Paweł mówi:

    Do pruss, Lipiec 31, 2011 at 23:24 –

    Polityka która zaczyna się i kończy w kruchcie i to ma być plan dla Polski ? Na prawo od tej partii zawsze była tylko ściana. Nie chcę wyciągać co bardziej smakowitych kęsków i pokazywać te Wasze „autorytety” – Himalaje intelektu, bo tu nie miejsce na to.
    Swoimi głupimi wpisami i działaniami karmicie nacjonalistów litewskich, o to Wam chodzi, gdzie tu interes litewskich Polaków ?

  49. LadyChapel mówi:

    W RP obchodzona jest rocznica powstania warszawskiego a na wilenszczyznie o operacji Ostra Brama ani slychu bylo 7-go lipca…

  50. LadyChapel mówi:

    PRZEPRASZAM – w numerze KW z 13 lipca jest art. o powstaniu wilenskim. Przepraszam.

  51. tomasz mówi:

    do Mykolas 38: Też tak kiedyś miałem ale mi przeszło z wiekiem. W myśl powiedzonka: “Kto to jest pesymista? – Były optymista dobrze poinformowany.”

    Mało kto się orientuje jak twierdzisz (ja uważam inaczej) co nie przeszkadza większości – Polaków nie lubić – jak wskazują ich własne badania. To jakaś sprzeczność logiczna. Jak można nie lubić czegoś o czym się nie wie?
    Co do czasu na działanie prewencyjne to oczywiście zgoda.

    do pruss: To co piszesz jest właśnie takim językiem agresji i szowinizmu. Bo wynika z tego że jeśli ktoś nie akceptuje programu Stronnictwa Narodowego to nie jest polakiem tylko V kolumną. I jaka w takich tekstach jest różnica między tymi litewskimi szowinistami?

    do Paweł 50: Słusznie.

  52. pruss mówi:

    do Pawel: po pierwsze nikt tu planow nie snuje.Ty masz jakis problem osobisty moze jakis uraz psychiczny na tle tego ruchu bo to co proponujesz to nic innego jak palenie ksiazek,artykulow na ten temat i pewnie najlepiej Brevika nie pokazywac w TV bo sie Litovcy napatrza to dopiero bedzie i blady strach padanie na Europe.Wyluzuj Pawelku

  53. robert mówi:

    Paweł nic nie kumasz prawda ? Przyjąłeś postawę przyjaciela ludu LT i zawodowego tropiciela polskiego nacjonalizmu ( dlaczego tylko polskiego ? )Każdym swoim postem udowadniasz jak źli/ksenoobiczni/zaściankowi/przykościelni/faszystowscy są Polacy. W rezultacie usprawiedliwiasz i akceptujesz to co wyprawia sie na wileńszczyźnie. Ponieważ nie jesteś w stanie podać przypadków w których Polacy chociaż w 1/10 zachowują się podobnie jak LT to wymyślasz bajki i pokazujesz jakieś epizody nadmuchane do wielkiego znaczenia. Na zasadzie jak baca na połoninie w Tatrach z nudów wydmuchał owieczkę to cały naród to zoofile. Na tym poziomie rozmawiać sie nie da. Cóż zindoktrynowane mózgi tak mają. A może jesteś tzw. zawodowym antyfaszystą lub początkującym dziennikarzem GW.

  54. Mykolas mówi:

    Budzik… odpowiem ci dosc dosadnie… Kazdy przechrzesczeniec chce byc bardziej papieski od papieza… 😉 To nie jest kwestia atrakcyjnosci kultury polskiej, czy tez innej (jak dobrze zauwazyl jaromis)ale pewnej psychologi czlowieka. Na Litwie takie postawy dosc powszechnie udzielaja sie i Polakom. Oni takze sie asymiluja niezaleznie od tego co sie dzieje w sferze konfliktu miedzy Polakammi a Litwinami. Mozna twoje pytanie postawic takze i w ten sposob: “Co jest w tej kulturze litewskiej, ze w ciagu 20 lat ubylo az 100 tys. POlakow na Liutwie?… Czujesz jak to glupio brzmi?

  55. krotochwilny Lech mówi:

    Tarasiewicz jak zwykle bije piane i z igły robi widły.
    Co złego jest w dziekowaniu Bogu za bycie białym!? Jeżeli Tarasiewicz tego żałuje to jego problem.
    Jego zwolennik pod innym artykułem podał, że hasło było napisane w ten sposób – „Ačiū Dievui(-ams), kad gimiau BALTAS” ja hasła nie widziałem ale jeżeli BALTAS jest napisane dużymi literami kto wie co autor miał na mysli. Oczywiście nie dotyczy to Tarasiewicza który przecież wie lepiej nawet od autora hasła bo musi być tak jak on chce. Poza tym ktoś kłamie, albo Tarasiewicz który podał że “baltas” było napisane małymi literami albo senubivus który twierdzi, że dużymi. ciekawe kto jest kłamczuszkiem? 😉

    W Polsce również różne organizacje młodzieżowe wspierane są przez państwo, również te paramilitarne jak np. “Sokół”.
    Tekst o myciu szarym mydłem, o ile wiem donosił się do uczestników a ci byli tam dobrowolnie więc w czym problem?

  56. ben mówi:

    Do Krotochwilny Lech:
    W tym artykule także nie znajdziesz powodu, dla którego twoje już “sławetne pytanie” zaistniało.

  57. Budzik mówi:

    do Mykolas 56, stwierdziłeś:

    “Mozna twoje pytanie postawic takze i w ten sposob: „Co jest w tej kulturze litewskiej, ze w ciagu 20 lat ubylo az 100 tys. POlakow na Liutwie?… Czujesz jak to glupio brzmi?”

    W szkole uczono mnie, że nie ma głupich pytań. Są tylko głupie odpowiedzi.

    Dlatego jestem zdania, że nawet Twoje pytanie nie brzmi głupio.

    Należy się z powagą pochylić nad tym co powiedziałeś. Wyczułem w Twoim głosie ton satysfakcji, wręcz triumfu. W ciągu XX lat 100 tys. Polaków wybrało drogę wygodniejszego życia wobec nasilających się procesów lituanizacyjnych usankcjonowanych prawem państwowym, sprzecznym z umowami bilateralnymi oraz normami prawa międzynarodowego.

    Jednak moja wiedza na ten temat jest zbyt mała. Na tym forum jest dużo kompetentnych osób, które mogły by w sposób merytoryczny dalej pociągnąć ten wątek.

    Mykolas, nie mniej jednak widzę, że pojawił się ciekawy dialog. Nie zepsujmy tego

  58. Mykolas mówi:

    Budzik. Mylisz sie. Zadnego triumfu w pytaniu czy w odpowiedzi niema. W kazdym kraju procesy asymilacyjne istnieja. A nasilaja je takie czynniki jak np. wspolna religia, wspolne tradycje kulturalne i polityczne czy podobny jezyk.
    Niew szyscy POlacy wybrali droge asymilacji. Wielu po porstu wyjechalo. Zdecydowana wiekszosc za chlebem. Mozna chyba jednak stwierdzic, z duza doza prawdopodobienstwa, ze czesc wlasnie z powodu tego, ze zle sie czuli w tym kraju. Mysle, ze powodow znacznego zmiejszenia sie liczby deklarujacych polskosc jest wiele. To przeciekawy temat do badan socjologicznych. Moze ktos z jakiegos osrodka unoiwersyteckiego postaralby sie o jakis grant? Z tego co wiem, to przemiany i zmiany wsrod mniejszosci rosyjskiej takie badania (choc moze tylko powierzchowne) byly juz robione. Polacy “leza ugorem”. A szkoda…

  59. Starotrocki mówi:

    Mykolas,z socjologicznego punktu widzenia lepszym procesem w społeczeństwie jest integracja “asymilacja” jako proces czesto jest skażona złymi emocjami.Wszedzie tam gdzie grupy społeczne sie integrują widać współpracę z wolnej woli a nie z przymusu.Panstwo litewskie ze wzgledu na swoja wielkosc i przeszłosc wybrało najgorsza droge w procesie tworzenia swojego społeczenstwa.Mozna smiało stwierdzić ze ta własnie polityka jest hamulcem w rozwoju tego bałcykiego tygrysa.

  60. Paweł mówi:

    Do pruss, Sierpień 1, 2011 at 10:09 – i robert, Sierpień 1, 2011 at 10:10 –
    Widzę że macie problem z zaszufladkowaniem mnie. Podpowiadam, na pewno nie jestem „prawdziwym polakiem”, a moje poglądy nie wynikają z żadnego „umocowania politycznego”, a ze zdrowego rozsądku, którego takim jak Wy / bez względu na narodowość/ niestety brakuje.
    Zamiast prężenia muskułów, używajcie chociaż od czasu do czasu rozumu.

  61. robert mówi:

    Czego i Tobie Pawle serdecznie życzę.

  62. Mykolas mówi:

    Pawle… Niestety, ale tutaj sie nie dyskutuje, tutaj sie strzela (strzelaja obie strony) A tych, co w okopanym obozie wyrazaja watpliwosci co do metod dzialan po prostu roztrzeliwuje sie… Dostales wyrok… zostaniesz teraz albo agentasem albo idiota…

    Twoja konkluzja “Swoimi głupimi wpisami i działaniami karmicie nacjonalistów litewskich, o to Wam chodzi, gdzie tu interes litewskich Polaków? – to po prostu strzal w dziesiatke. Ale tego tutejsi talibowie nie sa w stanie zrozumiec…

  63. tomasz mówi:

    do Mykolas: Bez uogólnień proszę.

  64. ben mówi:

    do Mykolas 64:
    Fakt: Niektórzy próbują “rozstrzeliwać”. Ale jakoś dzięki Bogu żyję! 🙂 Zatem popieram to, co napisał wyżej tomasz; “bez uogólnień proszę”!

  65. Mykolas mówi:

    Generalizuje… czyli generalnie tak jest…

  66. Mykolas mówi:

    Starotrocki (61), masz racje co do procesow. Chociaz nalezy tutaj podkreslic, ze nie jest to “wynalazek” litewski, tylko, ze obecne wladze litewskie pozwalajac na nacjonalistyuczne wybryki “spozniaja” sie z zauwazeniem, ze jest to droga do nikad, bo tworzy nowe i niepotrzebne konflikty.

  67. Budzik mówi:

    do Mykolas 60

    Napisałeś: “…W kazdym kraju procesy asymilacyjne istnieja”.

    Dla jasności: nie ma zgody na termin ASYMILACJA. Jest zwrot odczytywany pejoratywnie przez wszystkie pokolenia. Młode pokolenia zetknęły się z nim przy oglądaniu filmów z serii STAR TREK. Czy mówię poważnie? Jak najbardziej.

    Przypomnijcie sobie rasę cyborgów nazywającą się BORG. Rasa dąży do perfekcji asymilując wszystkie napotkane jednostki. Mi osobiście w pamięć wryła się wielokrotnie powtarzana sentencja”

    “You will be assimilated. Resistance is futile” Zostanie zasymilowany. Opór jest bezcelowy.

    BORG to zło w czystej postaci. Asymilacja także.

  68. Mykolas mówi:

    NIeprzekazanie swojej kultury i jezyka dzieciom to asymilacja. I takich jest coraz wiecej. A z drugiej strony… Czy my mamy prawo ich za to przeklinac?

  69. zozen mówi:

    eee tam panowie nie przesadzajcie, porównując z innymi forami to tu się jeszcze bardzo inteligentnie dyskutuje.
    a odasymilowanie jest możliwe, weźmy taką siedem z dziewięciu, choć należy przyznać to już nie jest ten sam człowiek.

  70. Paweł mówi:

    Do Mykolas, Sierpień 1, 2011 at 13:44 –

    Ja i jeszcze kilka osób, do których również Ciebie zaliczam, siedzimy raczej okrakiem na barykadzie. Pozycja mało komfortowa, ale ogląd rzeczywistości znacznie lepszy.
    Natomiast co do epitetów, którymi tu jestem obdarzany, zacząłem je kolekcjonować. Sam jestem ciekaw tego „portretu psychologicznego”, ale jednego jestem pewien, nie będzie to portret „kibola politycznego”

  71. tomasz mówi:

    do Paweł: Będzie. 🙂
    Mnie już tutaj określano tak skrajnymi i wzajemnie się wykluczającymi pojęciami, że wątpliwości nie mam. Dla oszołomów z jednej strony jestem na przykład “lewakiem” z drugiej strony “moherem”. Na linii innego podziału jestem “polskim nacjonalistą” albo “zdrajcą anty-polakiem”. Każdy przygłup znajdzie coś na ciebie jeśli chcesz iść po prostu “środkiem drogi”. Bo to i najszybciej i najwygodniej i nogawek sobie błotem nie uświnisz. No ale w rowach po obu stronach siedzą hałaśliwi szuwarobagienni którzy nie mogą pojąć, że ktoś nie chce do ICH JEDYNIE SŁUSZNEGO …błota.

  72. Gosia mówi:

    Szef łotewskiej Policji Bezpieczeństwa Jānis Reiniks wyraził zaniepokojenie i oglosił wzmożoną czujnośc w stosunku do łotewskich grup nacjonalistycznych, natomiast na Litwie władze mówią,że: “neonaziści nie stanowią zagrożenia… dla władz i są to w gruncie rzeczy porządni…”, wojsko z księżmi uczestniczą w uroczystościach organizacji faszystowsko-nacjonalistycznej.To już jest totalna państwowo-kościelna degrengolada państwa. litewskiego.
    Mam nadzieję,że sztab armii litewskiej odwiedzą kontrolerzy z NATO, a parafię w Dziewieniszkach nuncjusz papieski.

  73. pruss mówi:

    do Tomasz: jak zwykle jestes na urlopie,bo masz problemy z logika.Nie musisz sie chowac tez za plecami sw.Mikolaja optymisty

  74. pani mówi:

    Lubię Polska i Polaków. W polskiej kulturze są naprawdę zachwycające (tak słodko, słodziutko Cie porywające). Ciekawe w Wilnie na ulicach słyszę obecnie wiecej polskiego niż kiedykolwiek dotąd. Dusza się raduje że polski brzmi w Wilnie. Wystarczyło by kilkanaście zapaleńców w Koronie nas sobie przypomniało i uznało zaswoich a już wiemy że naprawdę istniejemy! Chciała bym by następny Zjazd Wilniuków Swiata był spotkany korowodami i dziękczynnymi powitalnymi chórami wileńskich Polaków, Rosofonów i Litwinów z tekstami:”… Witamy, witamy, witamy Wilniuków do Wilna nadeszłą godzina dla nas godzina dla nas krotochwilna… Dobro pożalowąć Litwinom – Dzień Dobryj Panom Wilnianinom…Sveiki atvykę senvilniečiai, mes laukiam Jūsų kaip tautiečių {[pozdrawiamy tu przybyłych starowilnian a czekamy jak Litwinów]. By moglibysmy wszyscy cieszyć się tym DOBREM WSPÓLNYM – stołecznym Wilnem jako Światowym Dziedzictwem (JUNESCO). Welcome!

  75. robert mówi:

    No jak Mykolas siedzi okrakiem na barykadzie a nie reprezentuje opcję pro LT to gratuluję oglądu sytuacji. Prawda nie nawołuje, zeby Polaków rozstrzeliwać ale jednoznacznie jest tu osobą broniącą polityki LT wobec polskiej mniejszosci. Ciekawe, że niektórzy szczycą się siedzeniem na barykadzie. Pozycja niewygodna i mało perspektywiczna. Cała argumentacja tych ludzi jest taka jakby stwierdzić, że np.i powstańcy warszawscy i wehrmahtowcy mieli swoje racje i należy tych ostatnich rozgrzeszać bo przecież działali na rozkaz, a niektórzy lubili kotki i kochali żony. Argumentacja ad absurdum ale własnie taka moim zdaniem najlepiej oddaje sposób myślenia tych internautów. Zadam więc ci Pawle kilka pytań ;
    – czy LT przestrzega praw mniejszości polskiej czy nie.
    – kto w tym sporze jest stroną słabszą, poszkodowaną i stale atakowaną na różnych płaszczyznach.
    – czy praw Polaków wileńszczyzny należy bronić czy przyjąć postawę obserwatora życzliwie tłumaczącego wszelkie LT wybryki bardziej czy mniej wydumanymi “winami” Polaków na terytorium dzisiejszej LT.
    Rozumiem, że jesteś Polakiem więc wytłumacz mnie głupiemu dlaczego inne narody dbają o swoje interesy i swoje mniejszości a także stale i uparcie prowadzą politykę historyczną. Na przykład Niemcy jak wiadomo ich wersja historii współczesnej wygląda tak – II wojnę wywołali Naziści a biedni Niemcy tylko się przez nich wycierpieli. W zasadzie zaczynają się uważać za pierwszą ofiarę tych bliżej nie zidentyfikowanych nazistów.
    Przykład II USA – jak wiadomo ( z filmów, komiksów itd ) amerykanie zawsze bronili wartości i szerzyli demokrację. Oczywiście zawsze bezinteresownie. No jesli były jakieś koszty uboczne ( np. jakaś zrównana z ziemią wioska albo inni zastrzeleni cywile ) to się o tym milczy bo USA wspaniałe jest i fest.
    Wersja rosyjska – My pabiedzili jewropu od Gitlera. My Gieroje i wsio. Że wczesniej z tym Gitlerem wspólnie rozniosło się połowę Europy. Co….. Małczat sobaki bo gaz zakręcimy.
    Dlatego zawsze interesuje mnie ta wielka destrukcyjna chęć do tłumaczenia naszych wrogów, wyolbrzymiania naszych win i bicia się we własne piersi. Zawsze z pozycji mędrca stoika z wyższością patrzącego na ciemny motłoch bredzący coś o patryjotyźmie, solidarności narodowej, dumie czy pozycji państwa. Inne narody nie mają tak wielu takich mędrców i jakoś radzą sobie bez nich doskonale.

  76. Mykolas mówi:

    Robert… Twoja retoryka… po prostu jakby “zywcem”z Songaily… Gratuluje… Poczytaj sobie jego teksty, np. list Songaily do rzepy. A moze i ty stamtad sciagales?… ;0)

  77. Anonim mówi:

    Mykolas,
    nie chesz sobie wziać kilka dni urlopu. Czytając twoje wydzieliny umysłowe, twoje wypociny, sytuuję ci ę bardzo blisko garszwoieddów. Twój obiektywizm ma sie vtyle z prawdą, co koń z koniakiem.
    Już lepiej przenieś sie na delf. Tam cie przyjmą z otwartymi rękami. Tu nikt cie nie rozumie, wszyscy do ciebie strzelają. Nie szkoda ci twojego litewskiego zdrowia?

  78. Anonim mówi:

    Mykolas,

    nie chesz sobie wziąć kilka dni urlopu. Czytając twoje wydzieliny umysłowe, twoje wypociny, sytuuję ci ę bardzo blisko garszwoieddów. Twój obiektywizm ma sie vtyle z prawdą, co koń z koniakiem.
    Już lepiej przenieś sie na delf. Tam cie przyjmą z otwartymi rękami. Tu nikt cie nie rozumie, wszyscy do ciebie strzelają. Nie szkoda ci twojego litewskiego zdrowia?

  79. robert mówi:

    Mykolas skończ z propagandą. Moim zdaniem jesteś tylko mniej radykalnym wcieleniem słonia czy KLS z wiadomych LT instytucji. Przestańcie dyskryminować Polaków to i kota ogonem nie będziecie musieli wykręcać. Jak nie to ile realnie znaczycie ostatnio pokazała wam Austria wypinając się na wasze listy gończe. Jeszcze tylko Polska traktuje was poważnie. Moim zdaniem to błąd sezonowe państewka istnieją tylko do pierwszej poważnej międzynarodowej burzy. Wileńszczyzna jest faktycznie okupowana na mocy paktu Ribentrop – Mołotow którego dzisiejszymi beneficjentami są państwa sukcesyjne ZSRR jak Lietuva. Moim zdaniem ten stan jest przeiściowy i nie będzie trwał wiecznie.

  80. tomasz mówi:

    do pruss: Nie wiem jak u ciebie ale u mnie logika na urlopie się nie wyłącza. W św. Mikołaja już dawno nie wierzę.

    ad pani 76: Ale jaja. Jeszcze!!! 🙂 🙂 🙂

  81. Budzik mówi:

    do Robert 77

    “Rozumiem, że jesteś Polakiem więc wytłumacz mnie głupiemu dlaczego inne narody dbają o swoje interesy i swoje mniejszości a także stale i uparcie prowadzą politykę historyczną….”

    Wprawdzie pytasz o to Pawła ale ja też chętnie podzielę się swoją opinią.

    Według mnie istnieją czynniki, które zmieniły charakter Polaków, co jak widzę po Twojej wypowiedzi jest dostrzegalne.

    Tym czym dla Czech była klęska w bitwie pod Białą Górą, tym dla Polski i jej elit była II Wojna Światowa. Skutkiem obydwu tragedii była utrata elit państwowotwórczych, opiniotwórczych etc. Wprawdzie elity mają skłonność do odradzania się ale w miejsce starych powstają nowe idee, często odrębne o wcześniejszych. Tak się stało w Czechach, gdzie obok wpływów husyckich dostrzegalne są także pragmatyczne wpływy mieszczańskie itd. W przypadku Polski problem jest głębszy, bo rany są świeższe. Rok 1989 nie przyniósł takiego odrodzenia narodowego o jakim się powszechnie mówi. Obecne przejście od ran wojennych, poprzez utopię doktryny przyniesionej na bagnetach armii czerwonej do demokracji i gospodarki rynkowej też ma swoje wypaczenia. W wielu ludziach zanika zmysł państwowotwórczy. W zamian bardzo silna jest presja na gromadzenie dóbr doczesnych. Polacy z ogromną agresją koncentrują sie także na sprawach zawodowych, działalności zarobkowej. Widząc szalone tempo przeobrażania się naszych miast i wsi, mieszkańcy nie chcą pozostać w tyle. Jestem jednak przekonany, że po nasyceniu się ludzie przejdą do obrony zgromadzonych dóbr i będzie to czynnik integrujący i państwowotwórczy. Dotyczy to także Polaków mieszkającymi poza rubieżami. Pierwsze jaskółki już są widoczne: Karta Polaka, zmiana retoryki Rządu RP, podejmowanie działań na łonie UE etc. To postępuje

  82. Budzik mówi:

    do Gosia 74

    „neonaziści nie stanowią zagrożenia… dla władz”

    Trzeba uznać, że Jānis Reiniks powiedział PRAWDĘ. Nikt nie może zarzucić mówienia nieprawdy. W Polsce nazywa się takie działanie może nieco ordynarnie ale za to bardzo kwieciście “dupochronem”. Trzeba jednak dodać, że nie to jest przedmiotem wątpliwości Mniejszość Polskiej. Nie chodzi zagrożenie ekstremy wobec Rządy RL (w końcu ktoś ją finansuje), tylko o zagrożenie dla różnego typu mniejszości. Do tego powinien się Jānis Reiniks odnieść

  83. Budzik mówi:

    … i oby to nie było….

    …”We are Borg. You will be assimilated. Resistance is futile”…

  84. Paweł mówi:

    Do robert, Sierpień 1, 2011 at 22:17 –

    Nie zamierzam dyskutować z Twoimi „aktami strzelistymi”. Litewscy Polacy sami sobie będą winni zadając się z osobnikami Twego pokroju, dla których nie ma większej podniety niż zapach krwi i tupot podkutych butów.

  85. Paweł mówi:

    Do Budzik, Sierpień 2, 2011 at 11:17 –

    Na Twoim miejscu poszedłbym dalej.
    Autor Jan Ciechanowicz to twórca Polskiej Partii Praw Człowieka (1990), która postulowała utworzenie Republiki Wschodniej Polski ze wszystkich terytoriów okupowanych przez ZSRR od 17 września 1939.

    http://www.promemoria2010.republika.pl/rasowa.html

  86. Maur Litwin mówi:

    Do Pani, 76;
    Dobre. Nie tylko to, zresztą. 😉

    Do Robert, 77; Trafne spostrzeżenia.
    Ze swojej strony dodam, że siedzenie okrakiem na barykadzie jest pozycją nie tylko niewygodną ale i częściej niebezpieczną. Tzw. lepszy ogląd sytuacji jest złudzeniem nie wartym ryzyka. Siedzący okrakiem na barykadzie zawsze są pierwszymi ofiarami. Albo jednej albo drugiej strony. Prędzej czy później spóźnią się z właściwą informacją lub przekażą ją niedokładnie…

  87. tak sobie myślę mówi:

    Mykolas jest takie pojęcie jak “akulturacja”.Nawet jesli rodzice nie potrafią swoim dzieciom przekazać swojego języka i swojej kultury w procesie socjalizacji.To jest szansa że dobrze funkcjonujące państwo które prowadzi prawidłową politykę społeczną na drodze akulturacji wyprowadzi te skulawione zyciowo dzieci na prosta drogę.

  88. robert mówi:

    Paweł jesli już nie chcesz/nie potrafisz odpowiedzieć na w sumie proste pytania i nie szanujesz interlokutora posuwając sie do insynuacji ( osobnicy twojego pokroju, tupot butów i zapach krwi ) to przynajmniej nie używaj wielkich liter ( np. Tobie ) które z założenia sugerują szacunek. “Osobnicy twojego pokroju” zawsze, gdy nie mają argumentów wykręcają się insynuacjami i tanią propagandą. Co do Republiki Polski Wschodniej to niby dlaczego większość polska na terenie wileńszczyzny ( po obu stronach granicy ) nie miałaby stanowić o sobie ? Skoro prawa LT czy Białorusi do niepodległości wynikały własnie z tej zasady ? Umiałbyś wytłumaczyć dlaczego nie dotyczyły akurat Polaków z kresów. Zwłaszcza że niemal wszystkie ich obawy co do przestrzegania ich praw w nowopowstałych państwach z 1990 r. okazały się jak najbardziej uzasadnione.

  89. Budzik mówi:

    do Paweł 84

    Zapewne piszesz z ironią.
    To nie są moje klimaty

  90. Mykolas mówi:

    Do tak sobie mysle. Ja wlasnie tak sobie mysle, ze chyba troche pomysliles definicje akulturyzacji.

    Poczytaj sobie:
    Akulturacja jest zatem przystosowaniem się całych zbiorowości (np. grup etnicznych) i jednostek do warunków życia w otoczeniu obcej czy też odmiennej kultury. Przekształcenie to może mieć charakter częściowy, gdzie zachowuje się swoją dotychczasową kulturową czy etniczną identyfikację i typowe dla siebie wzory zachowania w obrębie własnej grupy. Zdarzają się jednak sytuacje akulturacji pełnej, w wyniku której dochodzi do dostosowania swojego sposobu bycia do dominujących form zachowania przedstawicieli nowej kultury, co sprawia, iż finalnym stanem jest zanik jednej z kultur.
    Procesy akulturacyjne dokonują się najczęściej na skutek jednego z kilku powodów. Po pierwsze w sytuacji, gdy w następstwie zmian granic dana grupa kulturowa staje się częścią innej, większej i dominującej grupy. W zależności od typów obu kultur i oficjalnej polityki rządu może dojść wówczas do konfrontacji dwóch odmiennych systemów kulturowych, w wyniku czego dochodzi do głębokich zmian jednego z nich, często prowadząc do jego zaniku. Przykładem realizacji takiej formy akulturacji, wspieranej przez instytucje biurokratyczne, były działania zaborców wobec Polaków w XIX wieku: bismarckowska polityka kulturkampfu oraz zjawisko rusyfikacji. Innym przykładem mogą być samorzutne procesy dokonujące się pomiędzy dwoma grupami społecznymi np. w następstwie procesów migracyjnych. Kluczowe jest w obu przypadkach jednak to, iż dokonujące się procesy zmian kulturowych następują na skutek nieustannego i bezpośredniego kontaktu. To z kolei prowadzi do procesów transformacyjnych w kulturze, a zatem do adaptacji obcych treści do własnej kultury, do trwałej likwidacji niektórych treści rodzimych, czasami do modyfikacji elementów obu stron.

    Akulturyzacja to raczej zly proces dla mniejszsci polskiej. Ale w zasadzie ten proces wlasnie sie odbywa i to jest z jednej strony smutne, ale wydaje sie nie do unikniecia. W tym temacie jestem pesymista i uwazam, ze mozna go co najwyzej spowolnic, ale nie zatrzymac…

  91. Mykolas mówi:

    Tak sobie mysle… 😉 Dosc niespodziewanie, ale twoja uwaga byla bardzo wartoisciowa dla nszej dyskusji.

    W internecie znalazłem bardzo ciekawy tekst o akulturacji Wietnamczyków w Polsce. Paradoksalnie, ten tekst dużo mówi o relacjach Litwini-litewscy Polacy. Polecam dwa fragmenty:
    „Ten odmienny skrypt relacji gość – gospodarz może mieć znaczący wpływ na styl akulturacji Wietnamczyków w Polsce. Tak jednak nie jest. Oswoiliśmy się bowiem z kontaktem z obcością nie tyle dzięki naszej gościnności i otwartości, ale przede wszystkim dzięki zdolnościom adaptacyjnym Wietnamczyków. Strategia unikania konfliktów, oparta na założeniu “nie jesteśmy u siebie” oraz rozwiązywanie problemów społecznych w obrębie własnej grupy, przyczyniły się do powstania pozytywnego wizerunku Wietnamczyków, potwierdzonego w wielu badaniach. Wietnamczycy przyjęli nasz skrypt relacji gość – gospodarz, czyli bierną pozycję wobec społeczności dominującej”.
    Litwini Polaków (niezależnie od różnych intepretacji ich polskości) za ciało obce, za gośći w swoim domu i oczekują od tych gości postawy takije samej jaką zajmują Wietmanczycy, czyli “nie jesteśmy u siebie”. Ale Polacy uważają, zę są u siebie w domu i negują postrzeganie litewskie jako zupełnie błędne. I dlatego głośno mówią: „jesteśmy u siebie”. Tutaj mamy głowny punkt zapalny. Bo Litwini uważają, ze Polacy zupełnie nie powinni obnosić sie ze swoją polskością. Natomiast Polacy uważają, że tę poslkość mają prawo głośno podkreślać. Ci co mają inne zdanie (jak np. Gžegožas) z tego slawetnego show w LNK, po prostu asymiluja sie, lub, jak w powyższym tekście – akulturyzują się.
    Drugi ciekawy fragment: „Na styl akulturacyjny przyjęty przez Wietnamczyków może również wpływać chęć ochrony kultury rodzimej. Zjawisko to rozpatrywać można w ramach makro i mikro-strategii. Pierwsza z nich dotyczy życia społecznego migrantów. Wietnamczycy stanowią sprawnie zorganizowaną enklawę etniczną, która dzięki sieci migracyjnej stworzyła w Warszawie swoją “małą ojczyznę”. Komunikacja z Polakami jest w niej zbędna, ponieważ sklepy spożywcze, bary z jedzeniem i lokale służące rozrywce takiej jak karaoke, salony fryzjerskie oraz wypożyczalnie dvd, obsługiwane są tylko przez Wietnamczyków. Zatrudnienie odbywa się często poprzez system znajomości, koneksje, rodzinne powiązania. W kulturze wietnamskiej zdobywanie pracy przez polecenie osoby stojącej wyżej w hierarchii społecznej nie ma jednak pejoratywnego zabarwienia”.
    Polacy na Litwie nietworzą kulturowej enklawy i czy też swojej zamkniętej „małej Ojczyzny”. Po za tym nie tylko mają chęć, czy potrzebę, ale wręcz mus, aby mieć otwartą i szeroką komunikację z Litwinami czy tez z tzw. większością. Chcą być społecznością otwartą. Nie chcą zamykać się w klatkach rodem z Zoo. Jak widać z cytowanego tekstu, to powoduje, że idą na kontakt z Litwinami ze swoiją wizją wspólnej egzystencji i żądają uznania ich wizji. To powoduje, że konflikt się pogłębia.
    Teraz trzeba poszukać mądrych odpowiedzi, jak sobie poradzić z tą akulturyzacją.

  92. robert mówi:

    Cóż prostszego jak uznać że :
    1. Polacy na wileńszczyźnie są u siebie. Przybyszami/ kolonizatorami jest tam naród LT ( dowód wszystkie spisy ludności począwszy od 1915 r dokonany przez Niemców i dalsze, kolejny stare cmentarze gdzie nagrobków z napisami w jezyku LT nie ma, za to większość jest po polsku, dobrowolny i masowy udział rdzennych mieszkańców wileńszczyzny w szeregach AK, proniemieckie formacje LT poza pojedyńczymi przypadkami nawet nie próbowały zbierać tam rekrótów, wreszcie Ponary i inne podobne miejsca )
    2. Polacy wileńscy ( a takze kowieńscy i laudańscy ) mają obowiązki wobec panstwa LT równe obowiązkom jakie to państwo ma wobec nich. Lojalność za lojalność. Jeśli państwo LT dyskryminuje i zwalcza polską mniejszość tym samym zwalnia ją od obowiązku lojalności wobec siebie. Ergo jest OKUPANTEM.
    3. Porównywanie mniejszości Wietnamskiej w Polsce z sytuacją Polaków wileńskich jest absolutnie nie trafne i bałamutne. Wietnamczycy to przybysze z Dalekiego Wschodu, wilniucy to rodzima ludnośc wileńszczyzny.
    4. Państwo LT ze względu na swoje rozmiary, słabą kulturę, niszowy język i niewielką gospodarkę nie jest atrakcyjnym wzorem do asymilacji. Zdaje sobie z tego sprawę więc metodami administracyjnymi próbuje wprowadzić przymusową lituanizację.
    5. Polska jest 13 krotnie liczniejsza niż LT, inny były suzeren Rosja ponad 40 razy liczniejsza. Jak LT zamierza przetrwać będąc skłócona z jednym i drugim państwem. Jak długo potrwa ten antrakt dziejowy ? Jak traktuje was europa przekonaliście się ostatnio na przykładzie marginalnej sprawy ekstradycji z Austrii. Oficjalnie się na was wypieli. Jeśli USA wycofają lub zmniejszą zaangażowanie w Europie np. pod wpływem kryzysu finansowego. Wasz los będzie zależał tylko do humoru i potrzeb aktualnego władcy Kremla i dobrej woli Polski. Z uporem maniaka szykujecie sobie stryczek. Prędzej czy później nie pozostawicie nam wyboru.

  93. Adam81w mówi:

    Bo Polacy na Wileńszczyźnie to Wietnamczycy w Polsce. Lol. Co za porównanie.

  94. Budzik mówi:

    do Mykolas 93

    Warszawa, Pola Mokotowskie, rozmowa dwóch nastoletnich Wietnamczyków (sądząc po wyglądzie). Mówią między sobą czystą, literacką polszczyzną, bez absolutnie żadnych naleciałości, czy obcego akcentu. Trochę zbyt głośno, widać po ekspresji, że się trochę kłócą…:

    – to jak w końcu, jesteśmy Wietnamczykami, czy Polakami?
    – ja na pewno jestem Wietnamczykiem…
    – ale jaki z Ciebie Wietnamczyk, jeśli nawet w Wietnamie nie byłeś…

  95. Budzik mówi:

    do Mykolas 93

    Chyba nie jestem uprawniony do tej wypowiedzi, z racji, że nie mieszkam na Litwie ale mimo wszystko zaryzykuję.

    O ile się nie mylę Litwini nie traktują miejscowych Polaków z ich kulturą i językiem jako pełnoprawny żywioł autochtoniczny. Być może to jest grzech pierworodny?

  96. Mykolas mówi:

    Adam81w, to byl tekst dla osob z IQ powyzej 23.5… Sorry!

    Budzik, masz racje. Dlatego tez przytoczylem dwa fragmenty z tekstu o akulturyzacji witnamczykow, bo wlasnie na nim chcialem wyjasnic jaki stosunek maja Litwini do Polakow. Jak napisales… Oni nie uwazaja ich za pelnoprawny zywiol autochtoniczny… No moze z ta poprawka, ze nie autochtoniczny a polski… ;0)

  97. cluster mówi:

    Fajne tu są teksty niektóre Polacy chcą ojcowiznę bo chcą się wzbogacić i leżeć na Kanarach. Kosztem biednych Litwinów, do których nigdy nie należała. Według prawa litewskiego definicja: nieruchomości wywodząca się jeszcze z prawa rzymskiego i podziału wg. Digestów Gaiusa, jest ruchomością. I parę hektarów nieurodzajnego piasku spod granicy łotewskiej można przewieźć w okolicę Wilna, jak skrzynkę schłodzonego “Latarnika”.A ulubionym zajęciem litewskich urzędników i sądów jest narodowy sport, drugi po koszykówce. Nazywa się jak odłączyć jelenia od kasy.W świetle złodziejskiego prawa. Można robić ekscesy z obozami dla faszystów w których biorą udział służby mundurowe i to jest zgodne z prawem, a jednocześnie nękać jakiegoś nieboraka drakońskimi karami bo po polsku napiszę nazwę ulicy na prywatnej posesji. Na Litwie jest 750 firm gdzie używa się liter niby nie występujących w ortografii litewskiej, ale na celowniku są zawsze polskie wyrazy. Ten kraj to patologia i nie dziwie sie, że tamtejsza młodzież, która nie uciekła na zmywak za granicę powariowała. Żadnych perspektyw złodziejskie elity, które swoją nieudolność zwalają na obcych. Naprawdę dziękuję Bogu, że nie urodziłem się Baltas.

  98. Anonim mówi:

    Liewskie przybłędy nie uważają rodowitej ludności Wileńszczyzny za naturalny pierwiastek autochtonicznmy. A kim wy jesteście, wczorajsze chamiuki spod Szawel, janowa itd. Jaki was jest związek z Wilnem io Wileńszczyzną? Co poza barbarzyńskim niszczeniem historycznego dziedzictwa Wileńszczyzny i przymusowej lituanizacji macie tej ziemi do zaproponowania?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.