Dron przyleciał z Białorusi
Zestrzelony w nocy we wtorek dron, który wtargnął w przestrzeń powietrzną Litwy od strony Białorusi, miał na pokładzie ładunek wybuchowy — poinformował litewski minister obrony Robertas Kaunas. Saperzy zneutralizowali go na miejscu, a specjaliści przystąpili do dalszej analizy bezzałogowca.
„Operacja »Skydas« zakończona. Według ostatecznych danych znaleziono ładunek wybuchowy. Saperzy go zneutralizowali” — napisał minister Kaunas w mediach społecznościowych.
Dron został zestrzelony przez włoskie myśliwce NATO stacjonujące w rejonie szawelskim nad rejonem koszedarskim (Kaišiadorių rajonas), niedaleko elektrowni szczytowo-pompowej w Kroniach (Kruonis) w środkowej Litwie. Był to pierwszy przypadek zestrzelenia bezzałogowca nad terytorium Litwy od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 r.
Alarm trafił nawet do turystów
Wcześniej do podobnych zdarzeń dochodziło na Łotwie i w Estonii. Kiedy dron przelatywał nad Litwą, mieszkańcy obwodów wileńskiego i kowieńskiego otrzymali alerty o prawdopodobnym zagrożeniu z powietrza. Do redakcji „Kuriera Wileńskiego” zgłosił się polski turysta, który opowiedział, że jego telefon również w nocy „zawył”. Zaznaczył, że w Polsce się otrzymuje SMS RCB, ale telefon nie zaczyna „obchodzić” wyciszeń i „krzyczeć”. W ten sposób dowiedział się, że dron przeleciał nad Litwą.
Na Litwę przybył włoski minister
Incydent wywołał natychmiastową reakcję na szczeblu międzynarodowym. Krótko po incydencie do bazy lotniczej w Szawlach przyleciał włoski minister obrony Guido Crosetto, by spotkać się z ministrem Kaunasem. Minister wyraził solidarność z Litwą i popracie dla bezpieczeństwa regionu.
„Szczegółowo omówiliśmy tę sytuację z włoskim ministrem obrony Guido Crosettą. Minister wyraził zdecydowane poparcie dla bezpieczeństwa naszego regionu. Wspólnie podziękowaliśmy załodze myśliwca za podjęte zdecydowane decyzje i przeprowadzone działania” — powiedział minister Kaunas.
Równolegle z incydentem nad Litwą rozwijała się sprawa drona wyłowionego przez polskie służby w poniedziałek z Morza Bałtyckiego w rejonie Rusinowa koło Jarosławca w województwie zachodniopomorskim. Wstępne oględziny wskazały, że jest to bezzałogowiec wojskowy — najprawdopodobniej nowy model rosyjskiego drona typu Gerber, utracony podczas manewrów nad Bałtykiem.
Litwa skontaktowała się z Polską
Ministrowie obrony Polski i Litwy skontaktowali się natychmiast po incydencie. Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował na konferencji prasowej, że rozmowy z litewskim odpowiednikiem pozwoliły ustalić prawdopodobną trasę polskiego bezzałogowca.
„Wyjaśnienia, trajektoria lotu — to wszystko wskazuje, że dron mógł wcześniej przelecieć przez terytorium Litwy w niedzielę, kiedy był tam poszukiwany. Była próba jego neutralizacji. Później przekroczył granicę litewską z obwodem królewieckim i najprawdopodobniej operował nad Bałtykiem” — powiedział Kosiniak-Kamysz.
„W nocy skontaktowałem się z ministrem obrony Polski natychmiast po incydencie. Uzgodniliśmy, że wspólnie wyjaśnimy okoliczności, skoncentrujemy siły, aby ustalić wszystkie szczegóły” — potwierdził ze swojej strony Kaunas.
Kosiniak-Kamysz: „Wyraz solidarności”
Obaj ministrowie zapowiedzieli ścisłą współpracę służb, w tym kontrwywiadu wojskowego, przy wyjaśnianiu obu incydentów. Polski minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz określił zestrzelenie drona nad Litwą przez włoskich pilotów jako „wyraz praktycznej solidarności sojuszniczej” i podkreślił, że ochrona wschodniej flanki NATO to „również ochrona Polski”.
Kaunas ocenił, że seria incydentów z dronami dowodzi, iż rosyjska agresja ma zasięg daleko wykraczający poza bezpośrednią strefę walk. „Niechęć Rosji do podjęcia negocjacji pokojowych wpływa na bezpieczeństwo również naszego regionu Morza Bałtyckiego” — zaznaczył minister.
Reakcja Polski
W związku z eskalacją działań Rosji premier Donald Tusk zwołał w poniedziałek spotkanie z szefami kluczowych resortów i dowódcami Wojska Polskiego, poświęcone wzmocnieniu bezpieczeństwa polskich granic. Szef MSZ Radosław Sikorski zapowiedział, że Polska przygotowuje „nieprowokującą, ale poważną odpowiedź, która wzmocni bezpieczeństwo”.
Głos Komisji Europejskiej
Głos zabrała też Ursula von der Leyen. Przewodnicząca Komisji Europejskiej potępiła „lekkomyślne i niebezpieczne zachowanie Rosji”, nazywając incydent oraz równoczesne wystrzelenie przez rosyjską fregatę rakiet sygnalizacyjnych w kierunku duńskiego śmigłowca na Morzu Bałtyckim „częścią szerszego schematu rosyjskiej agresji i prowokacji wobec Europy”.
„Europa znów obudziła się, widząc lekkomyślne i niebezpieczne zachowanie Rosji” — napisała von der Leyen w mediach społecznościowych.



