32
Premiera „Zapisek oficera Armii Czerwonej” w Wilnie

ławomir Gaudyn (od prawej) i Edward Kiejzik podczas repetycji Fot. Marian Paluszkiewicz
image-60577

ławomir Gaudyn (od prawej) i Edward Kiejzik podczas repetycji Fot. Marian Paluszkiewicz

Starcie dwóch kultur i psychika człowieka, nieodwracalnie skaleczona przez system totalitarny ― to dwa główne aspekty, pokazywane w humorystycznym spektaklu „Zapiski oficera Armii Czerwonej”.

Inscenizację genialnej satyry Sergiusza Piaseckiego w reżyserii Sławomira Gaudyna widzowie będą mogli obejrzeć już wkrótce, na scenie Domu Kultury Polskiej w Wilnie. Premiera sztuki jest zaplanowana na 17 września.
― Akcja toczy się na tle II Wojny Światowej. Jednak bardziej niż temat wojny interesuje mnie temat człowieka. Chcę pokazać, co z ludzką psychiką może zrobić propaganda i pranie mózgu ― mówi nam Sławomir Gaudyn.

Ciekawe, że premiera spektaklu w Wilnie odbędzie się tego samego dnia, którego w szeregach Armii Czerwonej na terytorium Polski wkroczył młodszy lejtnant Michaił Zubow ― główny bohater książki Piaseckiego.
„Kurier” był świadkiem jednej z prób spektaklu, śmiesznego i przeraźliwego jednocześnie. Śmiesznego, bo Edward Kiejzik kunsztownie i humorystycznie zagrał naiwnego, odhumanizowanego oficera. Przeraźliwego, bo rozumiemy, że akcja na scenie nie jest zwykłą teatralną fikcją, a odzwierciedla pewne aspekty rzeczywistości.

„Noc była czarna jak sumienie faszysty, jak zamiary polskiego pana, jak polityka angielskiego ministra. Lecz nie ma siły na świecie, która by powstrzymała żołnierzy niezwyciężonej Armii Czerwonej, idących dumnie i radośnie wyzwalać z burżuazyjnego jarzma swoich braci: chłopów i robotników całego świata” ― od pierwszych chwil sztuki przykuwa uwagę widza „Misza Wyzwoliciel”.

Duniaszę zagra Agnieszka Rawdo Fot. Marian Paluszkiewicz
image-60578

Duniaszę zagra Agnieszka Rawdo Fot. Marian Paluszkiewicz

Misza właśnie wkroczył do Wilna i tymi słowami rozpoczyna list do towarzysza Stalina. Następnie, ze swego mieszkania w Wilnie, pisze list do narzeczonej Duniaszy, w którym zachwyca się tym, co zobaczył w „wyzwolonym” mieście. Miłość dla bohatera nie jest na pierwszym planie. Religia ― tym bardziej. Boga, dla zniewolonego sowiecką propagandą człowieka, faktycznie zamienia Stalin. Doskonale to zostało przedstawione już podczas jednej z pierwszych scen, gdy Zubow zdjął ze ściany obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej, a na jego miejscu, niemal w religijnym ekstazie, wywiesił portret „Ojca narodów”. Okazuje się tam także portret wiernego przyjaciela Stalina, Adolfa Hitlera.

Edwardowi Kiejzikowi świetnie udało się wcielić w rolę Michaiła Zubowa Fot. Marian Paluszkiewicz
image-60579

Edwardowi Kiejzikowi świetnie udało się wcielić w rolę Michaiła Zubowa Fot. Marian Paluszkiewicz

Ta scena, jak też pozostałe, jest świetną karykaturą sowieckiego cynizmu. Co prawda, reżyser nawiązuje nie tylko do czasów sowieckich.
― Zderzenie różnych światopoglądów jest bardzo aktualne również dzisiaj. W Europie wyraźnie widzimy ogromny napływ kultury azjatyckiej. Chcę pokazać, czym takie zderzenie może się skończyć, jeżeli ludzie pozwolą prać sobie mózg i nie zatrudniać się wykonując samodzielną refleksję ― twierdzi Gaudyn.
Reżyser zaznacza, że spektakl nadaje się do oglądania dla różnych pokoleń. Osobom starszym radzi obejrzeć spektakl dla sentymentu i przypomnienia tego, co kiedyś było.
― Wśród nas są jeszcze ci, którzy pamiętają wydarzenia z okresu wojennego. Radzę też przyjść dla młodzieży, by uświadomiła sobie, czym może skończyć się zabawa z propagandą ― mówi Gaudyn. ― No i nareszcie, zapraszam po prostu wszystkich, kto lubi komedie. Będzie nad czym się pośmiać i zastanowić.
***
Premiera „Zapisków oficera Armii Czerwonej” odbędzie się 17 września, o godz. 19.00. Bilety w cenie 10-15 litów są do nabycia w Domu Kultury Polskiej w Wilnie.

32 odpowiedzi to Premiera „Zapisek oficera Armii Czerwonej” w Wilnie

  1. Łupaszka mówi:

    https://www.youtube.com/watch?v=6JSF7rEEtnc

    Pozdrawiam, szczególnie sympatyków literatury Sergiusza Piaseckiego.
    Był żołnierzem polskiej Dywizji Litewsko-Białoruskiej w której było wielu podkomendnych ppłk.Jerzego Dąmbrowskiego “Łupaszka”.

  2. józef III mówi:

    brawo ! w niedługim czasie poinformuję o inicjatywie budowy pomnika Sergiusza Piaseckiego w …. Rakowie !

  3. anonim mówi:

    jestem w zachwyceniu od stylu pisania Sergiusza Piaseckiego i polecam innym jego ksiazki, bo to jest cos niesamowitego:)

  4. Wereszko mówi:

    @ józef III, Wrzesień 4, 2013 at 16:57
    Dlaczego w Rakowie a nie np. w Lachowiczach?

  5. Wereszko mówi:

    Kto nie chce iść do biblioteki to “Zapiski…” może przeczytać tutaj:
    http://biblioteka.kijowski.pl/piasecki%20sergiusz/zapiski%20oficera%20armii%20czerwonej.pdf
    Uwielbiam Piaseckiego!

  6. Wielbiciel D. mówi:

    Z niecierpliwością czekamy!

  7. Warmiak mówi:

    Aż zazdroszczę wileńskim Polakom takiej teatralnej uczty. “Zapiski…” pierwszy raz przeczytałem w 1981 roku. Książka ukazała się w drugim obiegu. W klimacie tamtych lat, książkę czytało się “jednym tchem”.
    W wolnej Polsce przyszła pora na całą twórczość Piaseckiego z “Kochankiem wielkiej niedźwiedzicy na czele”.
    Jak każdy wielki twórca żył biednie, zmarł w nędzy a sława przyszła dopiero po śmierci…

  8. białystok mówi:

    “Zapiski oficera Armii Czerwonej”- były od wielu lat wystawiane w teatrze Węgierki w Białymstoku

  9. hyhyhy mówi:

    Takich roztuczonych jak Edzio oficerów w RKKA’1939 nie było… A i znaczki imedale na mundurze świadczą o nierozeznaniu i hołocie kostiumerów/scenografów… Razwiesistaja Klukwa, jak mawiają Rosjanie.

  10. hyhyhy mówi:

    ‘Otlicznik SA” wz 1957, znak wyzszej wojskowej uczelni wz. 1950, medal “70 let woorużonnych sił SSSR” wz. 1988…
    Takie sobie sranie na mogiłę Piaseckiego. Edzia, toż już nie czasy PMC 🙂

  11. korsak mówi:

    świetnie.

  12. D.K ->hyhyhy mówi:

    słabo rozeznany w sztuce “HHYHYHY” teatr kojarzy z faktami historycznymi. Nie, nie tobie “hyhyhy” wyższa kultura, tobie twój nick to juz za wysokie progi…

  13. Edward Kiejzik mówi:

    “Wielmozny/a” HYHYHY, rozumowując twoje wypowiedzi, widzę, że się znamy prywatnie, a z tego wynika, że dyskutowć możemy o “prawdzie historycznej” pod warunkiem, że się ujawnisz. pozdrawiam i zapraszam na spektakl.

  14. ted mówi:

    Chętnie wybrałbym się na spektakl.Tylko pozazdrośćić.

  15. czytelnik mówi:

    možliwie smieszno i greszno w te czasy smiac się z ruskich tak samo jak sowieci stawili na ekrny i teatry smiech z niemcow,niewiem dlaczego ludzie inego pochodzenia smieją się nad drugim pochodzeniem czlowieka w 21wieku i nie doszli do rozumu,ja bym smialbym z systemow politycznych nap.sowieckiego,polskiego,litewskiego,možno i starszych carskich gdzie mniej teraz znane,a z litewskiego možno smiac do pękniencia z powodu jak mowiono ježeli będziemy wolne to wszysko zostanie u nas i nie trzeba będzie karmic calej rosyi nie smiech i grech ok.

  16. tupak mówi:

    kamus to potrybne, musi… A smijutsa bo kotiat…

  17. andrzej mówi:

    To nie jest wyśmiewanie Rosjan , tylko drogą satyry pokazanie absurdu ówczesnego systemu i jego zaślepionych , urzędników , których czyny mogły doprowadzić nawet do tragedii . Rosjanie też tak samo od nich ucierpieli , kto wie czy nawet nie więcej ?

  18. Maur mówi:

    No cóż. Chyba bardziej w ideologicznej niż RELIGIJNEJ EKSTAZIE Zubow zamieniał obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej na portret Stalina….

    Książki Piaseckiego miałe okazje przeczytać. Nie było ich zbyt wiele. Faktycznie – do czytania jednym tchem. I zawsze to dojmujące uczucie nespełnienia. Jak ostatni podmuch lekkiego ciepłego wiaterku mijającego babiego lata tuż przed daleką wyprawą z rodzinnego domu. I nazwisko Sergiusza Piaseckiego zawsze to uczucie wywołuje…

  19. Ali mówi:

    Świat się bezustannie zmienia ! “Zapiski oficera Armii Czerwonej” czytałem pierwszy raz na studiach, w czasach PRL. Jeden z moich kolegów dostał “bumagę” od profesora, dzięki której mógł wypożyczyć tę książkę z działu prohibitów biblioteki uniwersyteckiej. Czytać ją mógł tylko na miejscu, w czytelni tejże biblioteki. Siadałem tam obok niego, wypożyczałem jakieś inne książki i w ten sposób, zamieniając się nimi, czytaliśmy dzieło Piaseckiego na przemian. Trzeba było nieco uważać, aby przypadkiem jakaś gorliwa ideologicznie persona nie zauważyła naszych machinacji.
    Nigdy nie przyszło mi wtedy do głowy, że nadejdzie czas, kiedy to dzieło Piaseckiego będą wystawiali legalnie w teatrze w Wilnie. Warto być w życiu optymistą !

  20. Wereszko mówi:

    Szkoda,wielka szkoda,że Piasecki (lub ktoś o porównywalnym talencie) nie napisał “Zapiski oficera Armii Lietuviskiej”.Głównym bohaterem mógłby być np. leutnant Zubovajtis. 1919 – Lietuvisy zajmują polskie Wilno,ściąga portret Piłsudskiego,wiesza Śmietanę. 1920 – ściąga Śmietanę,wiesza Piłsudskiego.W 1939 – do Wilna wchodzą Lietuvisy,ściąga Piłsudskiego,wiesza Śmietanę.1940 – do Wilna wchodzą sowieci,Zubovajtis ściąga Śmietanę,wiesza Stalina.1941 – wchodzą Niemcy,ściąga Stalina,wiesza Adolfa,udziela się ochotniczo w Ponarach i u “kalesoniarza” Plachaviciusa.1944 – znów wchodzą sowieci,ściąga Adolfa,wiesza Stalina,Zubovajtis zapisuje się do NKWD.1953 – zdechł Stalin,ściąga Stalina,wiesza Chruszczowa…itd. 1990 – pierestrojka,Lietuva niepodległa, Zubovajtis zapisuje się do Sajudisu,bierze udział w łańcuchu od Wilna do Tallina,Gorbaczowa chowa za szafę,wiesza Landsbergisa.W tv widać jak zdejmuje polskie tabliczki z prywatnych polskich domów.
    Czas mija…
    2020 – do Wilna wchodzą Polacy,Zubovajtis ściąga Landsberga,wiesza…?

  21. tupak mówi:

    -> Wereszko
    Nie zubovajtis a Dantėnas

  22. ted mówi:

    Wereszko-może znajdzie się ktoś z litewskich kręgów “młodych gniewnych”,kto podjąłby się tej filmowej,narodowej epopei,na podstawie wymienionych,historycznych punktów zwrotnych.
    Proponowałbym konwencję Wojaka Szwejka albo Obywatela Piszczka(z Kobielą).

  23. Wereszko mówi:

    1918-Zubowski
    1919-Zubovajtis
    1920-Zubowski
    1939-Zubowajtis
    1940-Zubow
    1941-Zuboff
    1944-Zubow
    1990-Zubowajtis
    2020-Zubowski

  24. czytelnik mówi:

    ale sprytny ten Zubovaitis,zmienial się na oczach,znowu stal się Zubovajtis i teras mysli jak by nie zmieniac się na Zubovajdzia,bo nie będzie Zubovajtisov

  25. Maur mówi:

    Ad Wereszko, 21;

    Tym wpisem pokazuje bezduszność większą niż TUSK. Każesz facetowi pracować 101 lat. A gdzie dzieciństwo, młodość i emerytura? 🙂

  26. Wereszko mówi:

    @ Maur, Wrzesień 19, 2013 at 11:21
    Rzeczywiście.Przesadziłem.Przepraszam. 🙂
    A Tusk jest bezduszny? Poczekaj,poczekaj,zobaczysz co się będzie działo jak PiS wróci do władzy.Znowu nad ranem kolbami w drzwi załomocą! 🙂

  27. Jarosław mówi:

    21 Wereszko

    Dobre, ale się uśmiałem czytając Twój post:)

    Ja bym jednak nadal powiesił Landsberga.

    A portret na ścianę jakiegoś godnego Polaka się znajdzie!

    Pozdrawiam

  28. Maur mówi:

    @ Wereszko, 27:

    No… Jak do mnie kolbami będą łomotać… to może być bardzo emocjonujące. Na razie nie mają powodu. Ale kto to wie? Musieliby wcześniej sprawdzić jakie będę miał humor. Bo w międzyczasie mógłbym do swojej szafy sięgnąć…

    A tak swoją drogą to mają tylu do “wyłomotania, że kadencji może nie starczyć. Niech więc łomotają. Załatwię sobie, jak będzie trzeba, glejt i od papy…

  29. Prawdziwy Wilnianin mówi:

    Gratuluję występu! Wspaniała gra Pana Edwarda, czapki z głów.

    ..a w międzyczasie proletariat bił brawa co chwilę między każdą sceną..aż wstyd za rodaków.

    Panie Edwardzie, prosimy o więcej!

  30. Wereszko mówi:

    @ Maur, Wrzesień 23, 2013 at 17:28 –
    “Jak do mnie kolbami będą łomotać… to może być bardzo emocjonujące. Na razie nie mają powodu.”

    Nie bój żaby! Powód zawsze się znajdzie. Nie ma ludzi niewinnych,są tylko ludzie źle przesłuchani,inaczej mówiąc:dajcie mnie człowieka a paragraf się znajdzie.Spodziewaj się wizyty bojówek pisu o czwartej nad ranem,nie znaj dnia ani godziny. 🙂

  31. Henryk mówi:

    Dobra robota jak Edwarda tak i Slawomira, tak trzymac

Leave a Reply

Your email address will not be published.