Maj nad Wilią 2010

602
Romuald Mieczkowski, inicjator i wieloletni organizator imprezy — „Maj nad Wilią” Fot. Marian Paluszkiewicz

Grunwaldzka bitwa, której jubileusz 600-lecia będziemy obchodzili w lipcu br., nadal jest jednym z najważniejszych wydarzeń historycznych w naszej części Europie, które nurtuje nie tylko historyków, ale również artystów. Wydarzenie sprzed kilkuset lat będzie tematem przewodnim Międzynarodowego Spotkania Poetyckiego „Maj nad Wilią”. Festyn potrwa, w Wilnie i okolicach, od 23 do 27 maja.

Zazwyczaj wileńskie spotkania poetyckie rozpoczynają się uroczystą inauguracją pod pomnikiem Adama Mickiewicza. W tym roku otwarcie festiwalu rozpoczęło się uroczystą mszą z liryczną refleksją poetów, w wileńskim kościele franciszkanów.

— Nie było to zamierzone, po prostu część gości nie zdążyła w niedzielę przybyć do Wilna — wyjaśnił sytuację „Kurierowi” Romuald Mieczkowski, inicjator i wieloletni organizator imprezy.

„Maj nad Wilią” obecnie jest jedną z największych i najbardziej znanych polskich imprez artystycznych na Litwie i nie ogranicza się tylko do poezji. Jest to spotkanie przedstawicieli wielu zawodów artystycznych: pisarzy, malarzy oraz kompozytorów.

Niestety pogoda nie co zmieniła listę gości. Do Wilna, z powodu powodzi, nie mógł przybyć znany polski kompozytor, piosenkarz i tłumacz Roman Kołakowski.

Roman Kołakowski jest tłumaczem tekstów piosenek takich twórców jak Nick Cave, Tom Waits, Bułat Okudżawa czy Włodzimierz Wysocki. Napisał piosenki dla takich wykonawców jak Kazik Staszewski, Justyna Steczkowska czy Michał Bajor. Zamiast recitalu Kołakowskiego swoje wiersze deklamowali poeci z Litwy i z zagranicy. Bez zakłóceń natomiast odbyło się otwarcie wystawy Jerzego Puciaty w Polskiej Galerii Artystycznej „Znad Wilii”.

Każdego roku „Maj nad Wilią” jest poświęcony innemu tematowi, w ten lub inny sposób powiązanemu z Wilnem czy Litwą. W przeszłości impreza była już poświęcona twórczości braci Mackiewiczów oraz Unii Lubelskiej, w tym roku ideą integrującą imprezę jest Bitwa pod Grunwaldem. Wydarzenie, które przed kilkoma wiekami połączyło przedstawicieli wielu narodów przed wspólnym niebezpieczeństwem.

„Ważną jest kwestia inspiracji artystycznych wspólną historią. Czy ma pozostać nieufność do brata innej narodowości, z którym owa historia była tworzona i broniona, czasami ramię w ramię, na polu bitwy też?” — można przeczytać w założeniach programowych imprezy. Na te i wiele innych pytań dotyczących wspólnej historii międzynarodowe grono artystów będzie próbowało odpowiedzieć na licznych spotkaniach, dyskusjach i konferencjach towarzyszących XVIII. edycji spotkań poetyckich „Maj nad Wilią”.

Wczoraj, w poniedziałek, w gmachu polskiej ambasady odbyła się konferencja „Grunwald znaczy Žalgiris”. Potyczki o kulturę (również pod kątem 20.lecia „Znad Wilii”). W środę ma odbyć się biesiada artystyczna w galerii „Znad Wilii” pt. „Wielokulturowe barwy miasta nad Wilią”. Tradycyjną imprezą w ramach spotkania będzie Środa Literacka w podwórku kościoła Bazylianów, podczas której odbędzie się IV turniej „Jednego wiersza młodych”. — Zresztą to, co stało się z Celą Konrada, w tym również za polskie pieniądze, jest po prostu hańbą — powiedział „Kurierowi” Romuald Mieczkowski.