Dyskryminacja ze względu… na płeć

217
Prawa człowieka w sposób naturalny i niezbywalny przysługują każdemu człowiekowi, nieważne, czy to mężczyzna, czy kobieta   Fot. Marian Paluszkiewicz
Prawa człowieka w sposób naturalny i niezbywalny przysługują każdemu człowiekowi, nieważne, czy to mężczyzna, czy kobieta Fot. Marian Paluszkiewicz

W dniach 3-5 kwietnia z wizytą na Litwie gości delegacja komitetu Praw Kobiet i Równości Płci Parlamentu Europejskiego.

Podstawowym celem tej wizyty jest dowiedzieć się, jak w państwie litewskim są przestrzegane prawa kobiet. Przedstawiciele delegacji spotykają się z politykami, pracującymi w dziedzinie równości płci w celu wyjaśnienia, czy wszystkie prawa kobiet w państwie są przestrzegane.
Jak twierdzą specjaliści, na Litwie prawa równości płci są przestrzegane, jednak zdarzają się przypadki ich łamania.

„Prawa człowieka w sposób naturalny i niezbywalny przysługują każdemu człowiekowi, nieważne, czy to mężczyzna, czy kobieta. Dla wielu ludzi wydaje się, że dzisiaj nie spotyka się już takich sytuacji, kiedy drugi człowiek traktowany jest jako ktoś gorszy, inny, czy ktoś, komu żadne prawa się nie należą.

Tymczasem okazuje się, że na całym świecie bez większego trudu można wskazać przykłady łamania praw człowieka tylko ze względu na to, że jest to płeć słaba” — powiedziała „Kurierowi” Mėta Adutavičiūtė, koordynatorka praw programu w Instytucie Praw Człowieka.
Mówiąc o prawach kobiet trzeba zdać sobie sprawę z tego, że każda kobieta ma prawo być traktowana na równi z mężczyzną. Każda kobieta ma także prawo do godnego życia oraz pracy, która wykonywana jest w godnych warunkach za godziwe pieniądze. Naruszanie praw człowieka wobec kobiet są związane najczęściej z prawem do pracy, wynagrodzeniem, awansem, równouprawnieniem w pracy kobiet i mężczyzn.

— Na litewskim rynku pracy równość praw płciowych nie jest zagwarantowana. Z dyskryminacją panie spotykają się najczęściej już w trakcie poszukiwania pracy bądź też w trakcie trwania zatrudnienia. Pracodawcy dysponujący wolną posadą chętniej wybiorą mężczyznę na wolne stanowisko pracy. Dzieje się tak za sprawą lęku przed ponoszeniem obciążeń z tytułu rozbudowanej ochrony oraz uprawnień, które przysługują pracownicom w ciąży czy też wychowującym małe dzieci — powiedziała koordynatorka praw programu w Instytucie Praw Człowieka. Podczas rozmów kwalifikacyjnych standardowe wydają się pytania dotyczące stanu cywilnego kobiet — tłumaczy Mėta Adutavičiūtė — bądź czy są one w ciąży, ewentualnie czy planują dzieci w przyszłości. Takie pytania nie powinny padać z ust pracodawcy, gdyż jest to sprawa prywatna każdej pani.
— Prawo gwarantuje obu płciom identyczne wynagrodzenie za jednakową pracę bądź pracę o jednakowej wartości — zaznaczyła Mėta Adutavičiūtė.

Valdas Dambrava
Valdas Dambrava

Niestety, wciąż nagminnie się zdarza, że mężczyzna i kobieta zatrudnieni na analogicznych stanowiskach, jak zaznaczyła Mėta Adutavičiūtė, otrzymują różne wynagrodzenia. Kobiety godzą się na tę formę dyskryminacji przede wszystkim ze względu na wysoki procent bezrobocia. Kobiety boją się dochodzić swoich praw. W oczach pracodawców rodzicielstwo bardzo ogranicza dyspozycyjność potencjalnego pracownika. Podobnie usprawiedliwia się częstsze awansowanie czy szkolenia mężczyzn. Zdarza się także, że samo ogłoszenie o pracy już dyskryminuje kobietę.

Valdas Dambrava, rzecznik prasowy Służby Kontroli Równych Praw, zaznaczył, że są oferty pracy, które dyskryminują kobietę w rekrutacji. To na pewno te, w których wyraźnie użyto sformułowania „mężczyzna”. Wtedy jest jasne, że pracodawca nie życzy sobie, aby na to ogłoszenie odpowiadały kobiety, nawet jeśli posiadają odpowiednie kompetencje i spełniają pozostałe wymogi zawarte w ogłoszeniu. Jednak takiej pewności nie ma, jeśli w ogłoszeniu napisane jest: zatrudnię prawnika, księgowego, asystenta itd.
Dyskryminacja kobiet zdarza się także i w edukacji.

— Rzadko, ale zdarza się, że otrzymujemy także skargi na temat dyskryminacji w systemie edukacji. Niektóre szkoły i uczelnie (np. szkoły policyjne, wojskowe) nadal stosują ograniczenia w przyjmowaniu kobiet. Podręczniki szkolne przedstawiają w sposób tradycyjny role kobiet i mężczyzn. Kobieta sprząta i zajmuje się dziećmi, podczas gdy mężczyzna pokazywany jest głównie w roli zawodowej oraz jako atrakcyjny partner dla dzieci — na wycieczki, zabawy — powiedział rzecznik prasowy Służby Kontroli Równych Praw.

Była także skarga o to, że w podręczniku kobieta niezamężna została porównana do „zera”. Jak tłumaczył nam Valdas Dambrava, to także jest naruszanie godności kobiety. Takich skarg na tle edukacyjnym nie ma zbyt dużo. W dzisiejszych czasach jest często zauważalna dyskryminacja w rodzinie w pełnieniu ról rodzinnych i zawodowych — tradycyjnie uważa się, że do głównych zadań kobiety należy prowadzenie domu, opieka nad dziećmi oraz wspieranie męża w robieniu kariery zawodowej. Kariera mężczyzny jest na pierwszym miejscu, a kobieta powinna się dostosować i nierzadko zrezygnować z własnych aspiracji zawodowych.