Wyborcza niedziela

215
Europoseł Waldemar Tomaszewski oraz posłanka Rita Tamasuniene przedstawili wyniki wyborów Fot. marian Paluszkiewicz
Europoseł Waldemar Tomaszewski oraz posłanka Rita Tamašunienė przedstawili wyniki wyborów Fot. Marian Paluszkiewicz

W niedzielę, 21 czerwca, na Wileńszczyźnie odbyła się druga tura powtórnych i uzupełniających wyborów. W uzupełniających wyborach do Sejmu w jednomandatowym orańsko-ejszyskim okręgu wyborczym zwyciężył były wieloletni mer rejonu orańskiego socjaldemokrata Vidas Mikalauskas. W rejonie trockim w wyborach mera zwyciężyła przedstawicielka Ruchu Liberałów Edita Rudelienė.
Podczas konferencji prasowej europoseł Waldemar Tomaszewski, przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, oraz posłanka Rita Tamašunienė, starosta sejmowej frakcji, przedstawili wyniki wyborów.
— Mimo tego, że nie udało się naszej partii zdobyć mandatu, możemy powiedzieć, że wyniki wyborów dla nas są bardzo dobre. Kandydat AWPL, obecny wicemer rejonu solecznickiego, zdobył 48,57 proc. głosów, do zwycięstwa zabrakło mu 304 głosów. W ciągu ostatnich lat wyniki są coraz lepsze. W 2008 roku poseł na Sejm Leonard Talmont zdobył 39 procent głosów, w 2012 roku, mer rejonu solecznickiego Zdzisław Palewicz 40 procent. Nasze wyniki wzrosły o 11 procent — mówił Waldemar Tomaszewski.
Wyniki niedzielnych wyborów dobrze wróżą partii przed przyszłorocznymi wyborami do Sejmu, które odbędą się w październiku 2016 roku. Jest realna szansa na zdobycie większej liczby mandatów.
— Mamy realne szanse, by zdobyć mandat nie tylko w okręgu orańsko-ejszyskim, lecz także w innych, oprócz tych, w których wygrywamy przez wiele lat. Mamy szanse wygrać w niektórych dzielnicach wyborczych także w mieście Wilnie. Aby to urzeczywistnić, w Wilnie ma powstać większa liczba okręgów jednomandatowych — zaznaczył europoseł.
Według polityka różnica w liczbie wyborców pomiędzy okręgami na prowincji i w stolicy jest zbyt duża.
— W 2016 r. być może uda się nam zdobyć nawet 16 mandatów poselskich. Jesteśmy także zadowoleni z wyniku w rejonie trockim, ponieważ AWPL popierała kandydatkę od Ruchu Liberałów Editę Rudelienė — twierdzi Tomaszewski.
W trakcie konferencji przedstawicieli AWPL poruszono także kwestie strajków w polskich szkołach.
— Poparliśmy pomysł, który należał do społeczności szkolnych. Popieramy te działania i uważamy, że proces akredytacji nie powinien mieć żadnego wpływu na sieć szkół mniejszości narodowych. Wspieramy dążenia szkół do zostania długimi gimnazjami i realizowania programów nauczania średniego — powiedziała Rita Tamašunienė, przewodnicząca frakcji AWPL.
Jak mówi, strajk ogłosiły komitety organizacyjne Forum Rodziców Szkół Polskich, które jest organizacją społeczną i łączy społeczności szkolne, rodziców, uczniów i nauczycieli. Jeżeli ich żądania nie zostaną spełnione, we wrześniu odbędzie się kolejny strajk, jako ostrzeżenie, że takie rzeczy nie powinny mieć miejsca.
Kolejny problem to pisownia polskich nazwisk. Komisja nie zgodziła się na to, aby nazwiska i imiona przedstawicieli mniejszości narodowych były zapisywane w oryginale. Socjaldemokraci nie odrzucają jednak możliwości przyjęcia ustawy umożliwiającej wszystkim zapisywanie nazwisk w formie oryginalnej.
— Kwestia pisowni nazwisk jest sztucznie przeciągana. To pytanie nie do nas, co mogliśmy, to już zrobiliśmy, będąc w koalicji rządzącej. Do programu rządowego udało nam się wpisać kilka punktów, w tym ten, dotyczący pisowni nazwisk. Program rządowy nadal ma moc prawną, a jeżeli prawo nie jest realizowane, to już pytanie nie do polityków, a do prawników — zaznaczył przewodniczący AWPL.

Jak wynika z wstępnych danych Głównej Komisji Wyborczej, za Vidasa Mikalauskasa w niedzielę głosowało 51,43 proc. wyborców. Za jego konkurenta w wyborach, przedstawiciela Akcji Wyborczej Polaków na Litwie Andrzeja Andruszkiewicza głos oddało 48,57 proc. wyborców.
Na Mikalauskasa głosowało 5 449 osób, na Andruszkiewicza — 5 145 osób.
W okręgu orańsko-ejszyskim głosowało 10 844 mieszkańców, co stanowi 35,89 proc. uprawnionych do głosowania.
W Trokach Edita Rudelienė zdobyła 57,77 proc. głosów wyborców, jej konkurent socjaldemokrata Vytautas Zalieckas — 42,23 proc. Na Rudelienė głosowało 5 336 osób, na Zalieckasa — 3 901 osób.
W wyborach w Trokach wzięło udział 9 237 wyborców — 32,44 proc. uprawnionych do głosowania.