Dalia Grybauskaitė: My wszyscy — i Litwini, i Polacy, i Rosjanie — mamy wspólny cel

402
akt1 Grybaus1 11
„Powinniśmy dołożyć starań, aby wszyscy mieszkańcy Litwy żyli zgodnie” — mówi Dalia Grybauskaitė Fot. lrp.lt

Z okazji wizyty w rejonie solecznickim prezydent Litwy Dalia      Grybauskaitė udzieliła wywiadu „Kurierowi Wileńskiemu”.

Wasza Ekscelencjo, dlaczego ostatnio częściej odwiedza Pani rejony wileński i solecznicki?

Przez dłuższy czas państwo zbyt mało uwagi poświęcało tym rejonom. Sytuacja południowo-wschodniego regionu Litwy jest wyjątkowa i pod względem socjalnym, i politycznym, i gospodarczym. Ten region wymaga aktywniejszego zainteresowania władz kraju problemami, intensywniejszego dialogu z mieszkańcami tych rejonów.
Każdy mieszkaniec Litwy, niezależnie od jego narodowości bądź miejsca zamieszkania, jest ważny. Dlatego też zawsze chcę spotykać się z miejscową ludnością, z pierwszych ust usłyszeć, jak jej się żyje, jak sobie radzi, co ją najbardziej nurtuje.
Rejony wileński i solecznicki cechują bogate własne tradycje kulturalne. Niektóre z nich są unikalne. Na przykład wzorami palm i żywotnymi tradycjami ich wyplatania nie może się poszczycić żaden inny region Litwy. Jedną niezwykłą trójbarwną palmę, wykonaną przez palmiarki Wileńszczyzny, podarowałam papieżowi Franciszkowi podczas jego inauguracji w marcu 2013 r.

„Państwo jest zainteresowane równomiernym rozwojem wszystkich regionów Litwy” — zapewnia Dalia Grybauskaitė Fot. lrp.lt
„Państwo jest zainteresowane równomiernym rozwojem wszystkich regionów Litwy” — zapewnia Dalia Grybauskaitė Fot. lrp.lt

Czy mieszkańcy Wileńszczyzny mogą liczyć na większe zaangażowanie państwa w rozwój socjalny i gospodarczy tego regionu?

Państwo jest zainteresowane równomiernym rozwojem wszystkich regionów Litwy. Położenie geograficzne południowo-wschodniego regionu Litwy jest bardzo wdzięczne — sąsiedztwo stolicy oznacza olbrzymi potencjał. Niestety, jak widzimy, nie jest należycie wykorzystany.
Oba rejony pozostają w tyle od średniej krajowej pod względem takich wskaźników, jak bezrobocie, średnie wynagrodzenie, przyciąganie bezpośrednich inwestycji. Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na rejon solecznicki. Są tu niezbędne większe wysiłki na rzecz poprawy sytuacji socjalnej i gospodarczej samorządu. Na przykład w tym roku w rejonie jest dwukrotnie więcej osób korzystających z pomocy socjalnej w porównaniu ze średnią kraju. Taka sytuacja powinna się zmienić. Należy to do kompetencji i rządu, i samorządu.
Jeszcze w roku ubiegłym przed rządem postawiłam cel przywiązywania większej wagi do południowo-wschodniego regionu Litwy. Obecnie rząd już ma zatwierdzony konkretny plan środków, który ułatwi samorządom wileńskiemu i solecznickiemu konkurencję w finansowaniu konkretnych projektów. Dobrze się dzieje, ale jest to sprawa jednorazowa.
Te regiony wymagają nieustannej uwagi. Właśnie dlatego popieram inicjatywę powołania specjalnej fundacji rozwoju Litwy Południowo-Wschodniej bądź specjalnego programu dla tego regionu. Podobne inicjatywy pomagają zmniejszyć różnice socjalne i tworzyć więcej miejsc pracy, zacieśniają dialog z ludźmi, jak też sprzyjają temu, aby wszyscy nasi obywatele czuli się lepiej i bezpieczniej. Takich inicjatyw powinno być coraz więcej.

Rejony wileński i solecznicki cechują bogate własne tradycje kulturalne. Niektóre z nich są unikalne. Na przykład wzorami palm i żywotnymi tradycjami ich wyplatania nie może się poszczycić żaden inny region Litwy Fot. lrp.lt
Rejony wileński i solecznicki cechują bogate własne tradycje kulturalne. Niektóre z nich są unikalne. Na przykład wzorami palm i żywotnymi tradycjami ich wyplatania nie może się poszczycić żaden inny region Litwy Fot. lrp.lt

Co, Pani zdaniem, powinni zrobić Polacy na Litwie dla poprawy stosunków litewsko-polskich?

Litwa jest naszym wspólnym domem. Do największych zalet naszego państwa należy to, że obok siebie zgodnie żyją i współpracują zarówno Litwini, jak i Polacy, Rosjanie, obywatele naszego kraju innych narodowości.
Przykładów nie brak. W tym tygodniu odwiedzę Szkołę Młodych Strzelców, która w tym roku usytuowała się w rejonie solecznickim. Wśród młodych patriotów Litwy w obozie jest wielu obywateli Litwy narodowości polskiej i rosyjskiej. W tegorocznym obozie będzie też młodzież z Ukrainy. Jest to doskonała okazja do zapoznania się wszystkich dzieci, wymiany poglądów na temat oblicza ich Litwy oraz tego, jak mogą osobiście przyczynić się do rozwoju państwa.
Mamy niejeden przykład, jak przedstawiciele naszych mniejszości narodowych osobistym wysiłkiem umacniają państwo. Jeszcze bardziej zobowiązuje to nas do zacieśniania wzajemnych kontaktów z zamieszkującymi Litwę wspólnotami narodowymi.
Napięcie między obywatelami Litwy narodowości litewskiej i polskiej nierzadko tworzy się sztucznie w celach politycznych. Specjalnie roznieca się je od zewnątrz bądź zajmują się tym poszczególni politycy w interesie własnym. Narodowość i tożsamość człowieka staje się narzędziem politycznym. Takie nastawianie ludzi, skłócanie w imię celów politycznych jest bardzo szkodliwe dla całego państwa. Powinniśmy dołożyć starań, aby wszyscy mieszkańcy Litwy żyli zgodnie. Własnym przykładem musimy wszyscy udowodnić, że szczerze dążymy do tego.

Co Wasza Ekscelencja sądzi o sugestii, że nasza wielka wschodnia sąsiadka do własnych celów wykorzystuje osoby narodowości polskiej zamieszkałe w Republice Litewskiej?

Do osiągnięcia określonych celów naszej wschodniej sąsiadki są wykorzystywani nie obywatele Litwy narodowości polskiej, czy rosyjskiej, lecz poszczególni politycy.
Przede wszystkim nie powinniśmy zezwolić na manipulację, dezinformację. Tylko od nas samych zależy, w jakim stopniu potrafimy sprzeciwić się podżeganiu niezgody.
My wszyscy — i Litwini, i Polacy, i Rosjanie — mamy wspólny cel: tworzenie silnego, stabilnego państwa, w którym każdy mieszkaniec czuje się bezpiecznie. I tylko wspólnym wysiłkiem możemy ten cel osiągnąć.

Print