Więcej

    Reorganizacja służby zdrowia kosztem szpitali rejonowych

    Czytaj również...

    Fot. Marian Paluszkiewicz
    Zgodnie z nowym projektem miejsca w szpitalu powinny być wykorzystane maksymalnie, tj. 300 dni w roku. Fot. Marian Paluszkiewicz

    W Ministerstwie Ochrony Zdrowia wczoraj, podczas konferencji prasowej, przedstawiono plan czwartego etapu rozwoju systemu ochrony zdrowia oraz konsolidacji pacjentów poprzez zwiększenie liczby miejsc opieki paliatywnej i likwidację częściowo miejsc intensywnej terapii w placówkach opieki zdrowotnej. Plan reorganizacji został przedstawiony w rządzie.

    — Naszym najważniejszym zadaniem jest poprawa powszechnego korzystania z bezpłatnej opieki zdrowotnej. Po przyjęciu projektu i wdrożeniu jego postanowień poprawiłaby się jakość opieki zdrowotnej i dostęp do niej. Realizacja projektu spowodowałaby rozwój usług ambulatoryjnych, rozwój opieki szpitalnej i intensywnej, a także chirurgii dziennej. Ludzie starsi i potrzebujący opieki paliatywnej mieliby lepszą opiekę. Ustabilizowałaby się sytuacja finansowa szpitali, co pozwalałoby na zwiększenie wynagrodzeń lekarzy — powiedziała „Kurierowi” Rimantė Šalaševičiūtė, minister zdrowia.

    Jak mówi, obecnie w niektórych rejonach Litwy są szpitale, gdzie liczba pacjentów nie przekracza 140 osób w ciągu roku, taki szpital powinien być przyłączony do większej placówki. Lekarze w szpitalach, gdzie pacjentów jest bardzo mało, z czasem tracą nawyki pracy, co powoduje gorszą opiekę zdrowotną. Pieniądze, które zostaną zaoszczędzone po zamknięciu takich placówek, będą przeznaczone na zwiększenie liczby miejsc opieki paliatywnej, geriatrii (dział medycyny, który zajmuje się schorzeniami wieku podeszłego).

    — Szpitale w niektórych rejonach są prawie puste, dlatego też musimy więcej uwagi zwrócić na to, co dzisiaj społeczności jest najbardziej potrzebne. Wiadomo jest, ilu ludzi starszych czeka na miejsce w geriatrii, ile osób potrzebuje opieki paliatywnej. Chcemy też przeznaczyć na 1 000 mieszkańców w szpitalach nie 2 łóżka, a trzy. To zmniejszyłoby kolejki. Naszym kolejnym zadaniem jest ulepszyć usługi pacjentom lekarzy rodzinnych — tłumaczy Rimantė Šalaševičiūtė.

    Jak zaznaczyła, restrukturyzacja ochrony zdrowia obejmie też rozwój chirurgii dziennej, gdy po zabiegu pacjenci nie zostają w szpitalu, ale od razu są wypuszczani leczyć się do domu. Takie zabiegi mogłyby być wykonywane nawet w przychodniach.
    Tymczasem Dalis Vaiginas, prezydent Stowarzyszenia Litewskich Szpitali twierdzi, że usługi chirurgii dziennej mogą być świadczone tylko tam, gdzie są stacjonarne oddziały chirurgii.
    — Nie może być oddziału chirurgii dziennej bez stacjonarnych oddziałów chirurgii, o tym mówią nasze akta prawne i praktyka w świecie. To nonsens, żeby chirurgia dzienna rozwijałaby się tam, gdzie nie ma oddziału chirurgii stacjonarnej. Tego nigdy nie było i nie będzie — mówił Dalis Vaiginas.
    Laimutė Vaidelienė, wiceminister zdrowia, zaznaczyła, że chirurgia dzienna jest o wiele tańsza od chirurgii stacjonarnej.

    — Jako lekarz zgadzam się, że usługi ambulatoryjne są lepszej jakości tam, gdzie obok jest oddział stacjonarny. Ale jeżeli nie będzie takich oddziałów, zaoszczędzimy na tym, nie trzeba będzie zmniejszać personelu, więcej osób będzie miało dostęp do tych usług. Usługi ambulatoryjne są 6 razy tańsze od usług stacjonarnych — mówiła Laimutė Vaidelienė.
    Zgodnie z nowym projektem miejsca w szpitalu powinny być wykorzystane maksymalnie, tj. 300 dni w roku. Jeżeli liczba pacjentów nie przekracza 250, taki szpital powinien być przyłączony do większej placówki. Nie otrzymają finansowania także szpitale, w których wykonuje się mniej niż 400 poważnych zabiegów chirurgicznych oraz oddziały położnicze, jeżeli liczba położnic rocznie nie sięga 300.

    Zemfira Tejmurowa, lekarz rodzinny w ambulatorium w Jaszunach, zgadza się z reorganizacją szpitali.
    — W niektórych rejonach te szpitale stoją na wpół puste. Jeżeli jest poważnie chora osoba, to odsyłana jest do szpitali w większych miejscowościach. Szpitale w rejonach nie mają odpowiedniej aparatury, a także niektórych specjalistów. Dlatego też myślę, że to bardzo dobry pomysł, żeby zwiększyć liczbę miejsc opieki paliatywnej i geriatrii, gdyż w małych miejscowościach jest bardzo dużo osób w podeszłym wieku, które potrzebują właśnie takiej opieki — podsumowała Zemfira Tejmurowa.
    Tymczasem pacjenci szpitali rejonowych nie zgadzają się z taką reorganizacją.

    — Kilka razy do roku do szpitala w Czarnym Borze trafiam ja lub mój 82-letni mąż. Jeżeli teraz zostanie on zamknięty i będzie przeniesiony do miasta, nie będę mogła odwiedzać męża, a on mnie. Na taką podróż już nie pozwala nasze zdrowie. Tutaj też na weekend możemy wrócić do domu, a tam co? Nie wiem, komu będzie lepiej… — powiedziała „Kurierowi” 78-letnia Stanisława z rejonu wileńskiego.

    Print

    Więcej od autora

    Budki telefoniczne odchodzą do historii

    Automaty telefoniczne, które działały na Litwie od ponad 100 lat, przeszły do historii. 20 czerwca na dworcu autobusowym w Wilnie został wyłączony ostatni w kraju taksofon.  Jeden z głównych środków komunikacji zdalnej, dawne automaty telefoniczne, stał się całkowicie bezużyteczny w...

    Pies to nie tylko przyjemność, ale też i obowiązek

    1 lipca obchodzimy Światowy Dzień Psa. Święto psów ustanowiono, by wszystkim przypominać, że zwierzę to zasługuje na właściwe traktowanie i szacunek. Statystyki nie pozwalają nam wątpić, że jesteśmy narodem kochającym psy, ponieważ połowa naszych rodaków trzyma w domu co...

    Czesław Okińczyc dla „Kuriera”: „Radio Znad Wilii było i jest polskim radiem dla Polaków mieszkających na Litwie”

    Czesław Okińczyc, sygnatariusz Aktu Niepodległości Litwy, ambasador, członek rady uniwersytetu wileńskiego, mecenas i założyciel Radia Znad Wilii. Czytaj więcej: Turniej Charytatywny „4th Czesław Okińczyc Golf Cup 2020” Honorata Adamowicz: Polska rozgłośnia w Wilnie, Radio Znad Wilii, 1 lipca obchodzi swoje 30-lecie....

    Bank Litwy chce minimalnej 868 euro już od 2023. Trójstronna Rada sceptyczna

    Według Banku Litwy płaca minimalna może wzrosnąć o 18,9 proc. czyli o 138 euro, do 867 euro na papierze. W sumie na rękę wzrosłaby o około 75 euro i wyniosłaby prawie 625 euro. Tymczasem Trójstronna Rada twierdzi, że rozmowy...