W Indiach odsłonięto kamień pamiątkowy Andrzeja Rudominy

152
Kamień pamiątkowy Andrzeja Rudominy Fot. EPA-ELTA
Kamień pamiątkowy Andrzeja Rudominy Fot. EPA-ELTA

23 sierpnia w Goa, na zachodnim wybrzeżu Półwyspu Indyjskiego, odsłonięty został pomnik upamiętniający jezuitę i misjonarza z Wilna Andrzeja Rudominę. Był to pierwszy człowiek z Litwy, który 390 lat temu przybył do Indii.

Andrzej Rudomina pochodził z polskiej rodziny, ale napis na pomniku głosi, że jest to „pierwszy Litwin, który 22 sierpnia 1625 roku przybył do Indii”. Napis na kamieniu jest dwujęzyczny: po litewsku i angielsku.
Kamień stanął na dziedzińcu największej katolickiej świątyni w Indiach — Katedry Sé, wchodzącej w skład zespołu obiektów sakralnych wpisanego na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Andrzej Rudomina urodził się w 1595 r., prawdopodobnie w Dowgieliszkach, w polskiej rodzinie. Jego szlachecki ród nosił nazwę od miejscowości Rudomina, znajdującej się nieopodal Wilna. Rodzina Rudominów należała do najbardziej elitarnych i wpływowych w Wilnie. Po ukończeniu elementarnej szkoły Andrzej Rudomina został wysłany do jezuickiego kolegium w Wilnie, do klasy logiki. Był bardzo dobrym studentem, dlatego też wybrano go do jezuickiej Sodalicji Mariańskiej. Zdecydował się wstąpić do jezuitów, a odziedziczony majątek przekazał nowicjatowi jezuickiemu w Wilnie. Na Akademii Wileńskiej studiował teologię razem z Andrzejem Bobolą, Marcinem Rydzewskim oraz Kazimierzem Sarbiewskim. W latach 1622-1624 studiował teologię w Rzymie. Już wtedy wyrażał pragnienie udania się na Daleki Wschód, prosząc o możliwość wyjazdu do Indii. Otrzymawszy pozwolenie, Rudomina wyruszył w podróż misyjną. 22 sierpnia 1625 r. dotarł do Goa. Rozpoczął tam pracę misyjną, traktując ją jako etap przejściowy. W Indiach spędził tylko dwa lata, stamtąd udał się do Chin.

Rudomina zwykle pracował przy jezuickiej rezydencji, przyjmując gości, wyjaśniając doktrynę i tajemnice wiary katolickiej, odwiedzał chorych, głosił kazania i słuchał spowiedzi. Był kochany przez Chińczyków, którzy przekonani byli o jego świętości. W roku 1631 schorowany Andrzej Rudomina zmarł.
W 1900 r. grupa Litwinów amerykańskich wniosła do papieża Leona XIII prośbę o jego beatyfikację, ale dalszych starań nie podjęto.

Print

9 KOMENTARZE

  1. Bezczelnością i chamstwem jest pośmiertne przeinaczanie nazwiska i imienia. Fe!
    Co na to Episkopat Polski, co na to MSZ RP, społeczeństwo Polski i Wileńszczyzny?

  2. Stary,wypróbowany chwyt lietuviski;jeżeli fakty nie są zgodne z teorią…to tym gożej dla faktów.Nie mając swoich wybitnych osobistości…można ukraść u sąsiada.

  3. Metoda ,obsesja czy szaleństwo z przerabianiem nazwisk Polakom na litewsko brzmiące i wmawianie im za życia a nawet pośmierci że są lub byli Litwinami.

  4. Ładnie ten problem wyjaśnia prof. F. Koneczny:
    J.Piłsudski był Litwinem, za takiego się uważał, i Polakiem, ale nie był Letuwinem, czyli nie był częścią dziś panującego w Republice Letuwy narodu, którego fundamentem założycielskim była wrogość do polskości.
    Andrzej Rudomina podobnie … Dokumenty potwierdzają, że już w tamtym czasie szlachta w Wielkim Księstwie nie posługiwała się językiem ruskim, a polskim i co ważniejsze miała poczucie wspólnoty polskiej połączonej z patriotyzmem WKL. O letuwskim języku i narodowości nawet nikt nie myślał.
    Szkoda że to zaniedbaliśmy i nie używamy tych terminów Litwin i Letuwin, Litwa i Letuwa, jak Mołdawia i Mołdowa ..

Comments are closed.