Więcej

    Integracja mniejszości narodowych po estońsku

    Czytaj również...

    Dyrektorka Departamentu Mniejszości Narodowych Vida Montvydaitė i Anne-Ly Reimaa, wiceminister kultury Estonii Fot. Marian Paluszkiewicz
    Dyrektorka Departamentu Mniejszości Narodowych Vida Montvydaitė i Anne-Ly Reimaa, wiceminister kultury Estonii Fot. Marian Paluszkiewicz

    Litwa ma zamiar stworzyć własną długoterminową strategię dotyczącą polityki względem mniejszości narodowych. Jak powiedziała dyrektorka Departamentu Mniejszości Narodowych Vida Montvydaitė, w tworzeniu strategii wezmą udział również przedstawiciele mniejszości narodowych. Tworząc swoją strategię departament chce się zapoznać z doświadczeniem innych krajów. W tym celu została zorganizowana wczoraj konferencja „Polityka mniejszości narodowych. Przykład Estonii”.

    — Bardzo się cieszę, że mamy gości z Estonii i że podzielą się z nami swoim doświadczeniem. To są eksperci zajmujący się tematyką mniejszości narodowych w swoim kraju. Nasz departament jest jeszcze młody, działa od ponad pół roku. Dlatego też interesujemy się doświadczeniem innych w tej tematyce. Mam nadzieję, że uda się spotkać z polskimi kolegami, ich doświadczenie dla nas jest bardzo cenne. Obecnie jestem na etapie studiowania doświadczenia Gruzji, która po konflikcie w Abchazji wybrała bardzo interesującą strategię w kwestii rosyjskojęzycznej wspólnoty — powiedziała Vida Montvydaitė.

    Długoterminowa strategia dotycząca polityki względem mniejszości narodowych ma powstać w ciągu kilku lat.

    — Obecnie Litwa, w odróżnieniu od Estonii, nie posiada takiego dokumentu. Dlatego chcemy zapoznać się, jak ta strategia jest realizowana, jak jest w praktyce. Oczywiście nie wszystko będziemy mogli wykorzystać, ponieważ nasze kraje są różne. Przede wszystkim w Estonii mniejszości narodowe stanowią 1/3 mieszkańców. U nas jest znacznie mniej, ale w naszym kraju jest większa różnorodność narodowa. Dlatego też musimy stworzyć własną strategię — oświadczyła szefowa departamentu.

    Na konferencję przybyli eksperci zajmujący się tematyką mniejszości narodowych w Estonii, m. in. wiceminister kultury Anne-Ly Reimaa, doradca ministra kultury Aleksandr Aidarov, starszy specjalista Ministerstwa Kultury Artiom Tepliuk oraz szefowa fundacji „Nasi ludzie” Natalja Kitam.

    Jak powiedziała Anne-Ly Reimaa, wiceminister kultury, w Estonii mieszka 69 procent Estończyków, 25 procent Rosjan. Rosjanie przeważnie mieszkają albo w dużych miastach, albo w regionach przemysłowych na wschodzie kraju.
    — Najważniejszym problemem integracyjnym w naszym kraju jest słaba znajomość języka państwowego. Ten problem dotyczy przede wszystkim ludzi starszych. Integracja jest procesem dwu- lub nawet wielostronnym. To nie jest tylko praca z mniejszościami narodowymi, ale również z większością. Ludziom trzeba tłumaczyć, na czym polega wielokulturowość — powiedziała zebranym Anne-Ly Reimaa.
    Pierwszy dokument na szczeblu państwowym dotyczący integracji mniejszości narodowych powstał w roku 1998. Na podstawie tego dokumentu powstały trzy programy integracyjne.

    — Obecnie jest realizowany ostatni program integracyjny 2016-2020. W ramach tego projektu powstało 19 grup roboczych, z których każda zajmuje się oddzielną strefą życia społecznego — od oświaty po ochronę socjalną. Staramy się też, żeby przedstawiciele mniejszości narodowych zajmowali stanowiska państwowe. To jest bardzo ważne w integracji — zaznaczyła wiceminister.
    Aleksandr Aidarov, doradca ministra kultury powiedział, że przedstawiciele mniejszości narodowych w Estonii czują się coraz bardziej zintegrowani. W 2008 roku 58 procent twierdziło, że czują się dyskryminowani, a w 2015 roku takich osób już było tylko 10 procent.

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.
    11_luty_konfer_2
    Została zorganizowana konferencja „Polityka mniejszości narodowych. Przykład Estonii” Fot. Marian Paluszkiewicz

    — W integracji bardzo ważna jest znajomość języka państwowego. Mamy takie miejscowości, gdzie zamieszkuje większa liczba osób rosyjskojęzycznych. Tam język państwowy jest słabo opanowany. Na przykład Narwa, gdzie mieszka zaledwie 3 proc. Estończyków. W takich miejscowościach są przeprowadzane kluby językowe, czyli nauka języka, która jest bezpłatna. Na te cele w ubiegłym roku wydaliśmy 79 tysięcy euro — zaznaczył Aleksandr Aidarov.

    Szefowa fundacji „Nasi ludzie” Natalja Kitam powiedziała „Kurierowi”, że państwo to nie klient, który coś kupił, państwo to przede wszystkim inwestor:
    — Skoro już jest taka organizacja, jak na przykład „Kurier Wileński”, państwo powinno o ten dziennik zadbać, powinno zapewnić jego rozwój. Przede wszystkim mass media w języku państwowym powinny współpracować z mass mediami mniejszości narodowych. Prasa  mniejszości narodowych na Litwie powinna udowodnić, że jest pożyteczna dla państwa i dokładnie przedstawić swoją pozycję.

    Afisze

    Więcej od autora

    Propozycja innego wyliczania „urlopowych”: na podstawie rocznej średniej

    Stowarzyszenie Litewskiej Konfederacji Pracodawców także uważa, że naliczanie wypłat urlopowych za dwanaście miesięcy jest bardziej korzystne dla pracowników. Tymczasem przedstawiciele związków zawodowych mają w tej kwestii wątpliwości i proponują kontynuację dyskusji. Dlaczego potrzebne zmiany? — Uważamy, że należy zmienić procedurę naliczania...

    W Wielucianach wykryto nielegalne składowisko odpadów

    Tymczasem starosta Szaternik Władysław Starykowicz w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” mówi, że firma, do której należy teren, działała legalnie. Wysypisko zostało odkryte poprzez lot zwiadowczy „Wysypisko zostało odkryte poprzez lot zwiadowczy zorganizowany przez ekologów we współpracy z Litewskimi Siłami Powietrznymi. Na podstawie...

    XXIII Festyn Kultury Polskiej „Kwiaty Polskie”: 1 200 uczestników z Litwy i zagranicy

    — W tym roku w festiwalu wzięły udział 62 zespoły: 54 zespoły z Wilna i rejonu wileńskiego, 3 z innych samorządów i 5 z zagranicy. Łącznie w wydarzeniu wzięło udział aż 1 200 uczestników — powiedział w rozmowie z...

    Mieszkańcy kupują mniej alkoholu. Ale czy mniej spożywają?

    — To są dane Państwowej Inspekcji Podatkowej, które bardzo cieszą, bo świadczą o spadku spożywania alkoholu. Co prawda, dotyczy to tylko napojów, kupowanych w sklepach. Ale niestety prawda może być zupełnie inna. Już dwa lata z rzędu spożycie alkoholu...