W Polsce powstanie gigantyczny skansen sowieckich „pamiątek”

159
Borne Sulinowo co roku w sierpniu ściąga tysiące pasjonatów militariów z całej Europy Fot. Krzysztof Subocz
Borne Sulinowo co roku w sierpniu ściąga tysiące pasjonatów militariów z całej Europy
Fot. Krzysztof Subocz

Decyzją Instytutu Pamięci Narodowej 229 pomników posowieckich trafi niebawem do dawnego garnizonu, najbardziej utajnionej byłej bazy Armii Czerwonej, do Bornego Sulinowa w powiecie szczecineckim (Pomorze Środkowe).

W ten sposób został rozwiązany problem i ucięte spekulacje z Rosją na temat przyszłości wątpliwej wartości dowodów „wdzięczności” sowieckim bohaterom z czasów II Wojny Światowej. Miejsca pochówku, cmentarze wojenne są i będą nadal w Polsce otoczone należnym szacunkiem, ale symbole sowieckiej propagandy idą na „służbę” do skansenu w leśnym miasteczku.

Ratusz, w którym niegdyś rezydowali agenci KGB Fot. Krzysztof Subocz
Ratusz, w którym niegdyś rezydowali agenci KGB Fot. Krzysztof Subocz

W Bornem Sulinowie od kilku lat w połowie sierpnia organizowane są międzynarodowe zloty miłośników militariów. Miasteczko odwiedza wtedy prawie 200 tysięcy ludzi z kraju i z Europy. Kwitnie handel militariami, czyli wszelkiego rodzaju historycznymi i kolekcjonerskimi przedmiotami związanymi z wojskiem. Sprzedawcy na swoich straganach oferują nie tylko dawną broń. Kupić można u nich niemal wszystko. Są nawet mundury z… Afganistanu.
Jest kuchnia żołnierska, ale są i współczesne akcenty, jak pokazy lotnicze, przejażdżki czołgami po „tankodromie”.

Borne Sulinowo wykorzystało swoją szansę, promuje nie tylko przepiękne okoliczne lasy, jeziora, ale także swoją militarną historię.
Miasteczko powstało na początku lat trzydziestych ubiegłego wieku i było garnizonem niemieckich wojsk Wehrmachtu. To tu Heinz Guderian, generał pułkownik Wehrmachtu ćwiczył doborowe jednostki pancerne, które zaatakowały Polskę, a później „sojusznika”, były Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich.

Od 1945 roku Borne Sulinowo, aż do jesieni 1992 było miejscem stacjonowania kilkunastu jednostek Armii Czerwonej.

Teraz w ratuszu, w którym niegdyś rezydowali agenci KGB, powstają plany jak do miasteczka przyciągnąć rzesze ludzi ciekawych tajemnic utajnionej sowieckiej bazy wojskowej i nowej, gigantycznej atrakcji – skansenu sowieckich „pamiątek”.

Groby żołnierzy Armii Czerwonej z miasteczka wojskowego zostały przeniesione na cmentarz komunalny Fot. Krzysztof Subocz
Groby żołnierzy Armii Czerwonej z miasteczka wojskowego zostały przeniesione na cmentarz komunalny Fot. Krzysztof Subocz

— Tu, gdzie kiedyś stał Dom Żołnierza, przy głównej ulicy Bornego postawimy pomniki, które przyjadą do nas niemalże z całej Polski. W przyszłym roku, pierwszego lub siedemnastego września oficjalnie zostanie otworzony ten skansen. Mamy nadzieję, że to będzie dodatkowa atrakcja dla wczasowiczów, turystów, letników – mówi „Kurierowi” Tadeusz Wojewódzki z referatu promocji współpracy borneńskiego magistratu.

Prawdopodobnie z czasem będzie to największy w Europie skansen, czy jak ktoś woli, miejsce zbioru pomników sowieckich, pamiątek po okupacji Polski.
Borne Sulinowo raczej nie będzie mieć litewskiego konkurenta spod Druskiennik – Parku Grūto, gdzie od kilku lat już funkcjonuje podobny „gwiazdozbiór” sowieckich bohaterów, generałów, marszałków czy przywódców państwa totalitaryzmu.
Każdy z tych skansenów ma swój klimat i swoja historię.
Jak się zatem okazuje, nawet na niechcianych kartach historii można robić biznes, lokalny biznes, z zastrzeżeniem — oby tylko prawda była prawdą.