Więcej

    Wzmożona walka z alkoholizmem

    Czytaj również...

    „Obecnie na Litwie jeden mieszkaniec w ciągu roku wypija 14-15 litrów alkoholu” — twierdzi Aurelijus Veryga Fot. Marian Paluszkiewicz

    Już niebawem kupno alkoholu może nie być takie proste jak obecnie. Premier Litwy, Saulius Skvernelis, zapowiedział, że już w tym roku rozpoczną się działania na rzecz ograniczenia dostępności alkoholu.
    „Musimy już teraz podjąć działania w walce z alkoholizmem, co nie podlega żadnej dyskusji. Przede wszystkim należy ograniczyć liczbę punktów, w których sprzedaje się trunki, mamy ich zbyt dużo ─ około 19 tysięcy. Trzeba wprowadzić droższe licencje na sprzedaż alkoholu i być może zmienić warunki jej otrzymania. Należy skrócić czas sprzedaży trunków wyskokowych oraz podnieść granicę wieku, kiedy młody człowiek może kupić mocne trunki” ─ powiedział Saulius Skvernelis dla radia LRT.

    Premier zaznaczył, że wszystkie te działania powinny wejść w życie już w tym roku, a następnie zostanie podjęta decyzja, czy trzeba wprowadzić jeszcze bardziej rygorystyczne środki na rzecz ograniczenia dostępności alkoholu.
    „Po wprowadzeniu tych środków musimy widzieć wyniki. Jeżeli nie będą one takie, jak oczekujemy, trzeba będzie myśleć o innych metodach. Jeżeli zobaczymy, że pozytywnie to wpłynęło na zdrowie publiczne i sytuację społeczną naszej ludności, nie będziemy wprowadzali żadnych innych nowych metod” ─ zaznaczył premier.
    Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) statystyczny mieszkaniec Litwy wypija 15,4 litra czystego alkoholu rocznie, co plasuje nasz kraj na 3. miejscu w rankingu alkoholowym.
    „W naszym kraju mamy bardzo wielki problem ze spożyciem alkoholu. Alkoholizm niesie ze sobą poważne konsekwencje zdrowotne, społeczne i psychologiczne, dlatego też musimy zacząć z tym walczyć poprzez realizowanie wyłącznie metod, które są racjonalne, uzasadnione, które dają efekty. Muszą one być radykalne i kardynalne“ ─ uważa Saulius Skvernelis.
    W sejmie przedstawiono obecnie dwa pakiety prawne, które przewidują utworzenie wyspecjalizowanych sklepów ze sprzedażą alkoholu, podniesienie granicy wieku, kiedy można używać trunki wyskokowe oraz skrócenie czasu sprzedaży alkoholu.
    W projekcie proponuje się utworzyć specjalne sklepy alkoholowe, które byłyby całkowicie odizolowane od miejsc zamieszkania czy szkół. W pozostałych sklepach proponuje się pozostawić miejsca ze sprzedażą alkoholu, ale tylko z mało procentowymi napojami lub całkowicie zabronić sprzedaży. Rada samorządowa mogłaby ustalić miejsce, terytorium, gdzie sprzedaż alkoholu byłaby całkowicie zabroniona. W projekcie jest przewidziany całkowity zakaz reklamy alkoholu.
    Aurelijus Veryga, minister zdrowia, w rozmowie z Kurierem Wileńskim zaznaczył, że Światowa Organizacja Zdrowia rekomenduje granicę spożycia czystego alkoholu na mieszkańca, rocznie nie większą niż 7 litrów.
    ─ Obecnie na Litwie jeden mieszkaniec w ciągu roku wypija 14-15 litrów alkoholu. Naszym celem jest zmniejszyć spożycie przynajmniej do 7 litrów. Niektóre planowane działania na rzecz ograniczenia dostępności alkoholu można wprowadzić choćby od jutra. Trzeba na przykład podnieść granicę wieku, kiedy młody człowiek może kupić mocne trunki. Natomiast co dotyczy założenia specjalnych sklepów do sprzedaży alkoholu budzi wiele dyskusji, ponieważ realizacja tego planu potrzebuje inwestycji, więc takie sklepy mogłyby zacząć działać nie wcześniej niż w przyszłym roku – stwierdził Aurelijus Veryga.
    Minister przewiduje, że prawdopodobnie trzeba będzie zrezygnować z pomysłu sprzedaży alkoholu w granicach 200 metrów od szkół, przedszkoli i innych placówek służby publicznej.
    Od 1 marca zostaną zwiększone akcyzy na alkohol. W związku z tym spółka Spinter tyrimai przeprowadziła sondaż wśród mieszkańców Litwy, pytając, czy zamierzają zmniejszyć spożycie napojów wyskokowych.
    Mniej więcej piąta część mieszkańców Litwy zamierza zmniejszyć ilości kupowanego alkoholu po podwyżkach cen, natomiast połowa twierdzi, że nie zamierza zmieniać nawyków konsumpcyjnych.
    47,8 proc. respondentów wskazało, że nie zamierza ograniczać zakupów. 17,7 proc. dorosłych odpowiedziało, że będzie kupowało mniej trunków, zaś ponad 15 proc. wskazało, że wśród drogich alkoholi szukałoby tańszych gatunków albo będzie kupowało alkohol z przemytu.
    Pomysł przeniesienia sprzedaży napojów wyskokowych do specjalnych sklepów popiera ponad 42 procent respondentów, przeciwnych jest ponad 51 procent.
    Emilis Subata, dyrektor Wileńskiego Centrum Chorób Uzależnionych, podczas rozmowy z Kurierem Wileńskim zaznaczył, że większość propozycji na pewno pomoże zmniejszyć spożycie alkoholu.
    ─ Nie chcę dokładnie wymieniać, jakie moim zdaniem propozycje mogą pomóc w walce z alkoholizmem. Niektóre są już sprawdzone i dały naprawdę bardzo dobre rezultaty. Alkoholizm w naszym kraju to poważny problem nie tylko wśród dorosłych, ale też i młodzieży. Nie chcemy wypowiadać się na ten temat ─ powiedział Emilis Subata.

    Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Afisze

    Więcej od autora

    Sytuacja gospodarcza w kraju polepsza się, ale nie wszyscy mieszkańcy to odczuwają

    Badanie przeprowadzone w marcu przez spółkę Baltijos tyrimai na zlecenie agencji informacyjnej ELTA wykazało, że 23 proc. mieszkańców Litwy w wieku 18 lat i starszych uważa, że sytuacja na Litwie zmierza ostatnio w pozytywnym kierunku, podczas gdy trzech na...

    Polsko-litewskie ćwiczenia: 1,5 tys. żołnierzy sprawdza, jak bronić przesmyku suwalskiego

    — Ćwiczenia te poprawiają naszą współpracę z Polską. Ostatnio pojawiło się wiele pytań o to, czy Polska będzie bronić Litwy, a jeśli tak, to w jaki sposób, i w pewnym sensie te ćwiczenia są odpowiedzią — mówi w rozmowie...

    Coraz więcej Ukraińców wraca do kraju: „Mieszkańców nie da się złamać”

    — Nie zważając na ciągłe ataki wojsk rosyjskich na infrastrukturę energetyczną, saldo migracji na/z Ukrainy wciąż schyla się w stronę powrotów, a nie wyjazdów. To bardzo cieszy. Według statystyk ukraińskiej Straży Granicznej w styczniu wyjechało z Ukrainy o 67...

    Rolnicy: wczesny wysiew wcale nie oznacza wcześniejszych plonów

    Jak zauważa w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Jonas Sviderskis, dyrektor generalny Związku Przedsiębiorstw Rolniczych, z praktycznego punktu widzenia nie ma to większego sensu, ponieważ na początku kwietnia gleba nie jest jeszcze wygrzana do odpowiedniej temperatury i w drugiej połowie...