0
W Orzełówce odbył się I zjazd absolwentów

Wieloletnia dyrektor szkoły w Orzełówce Leokadia Mieszkuniec i zasłużona nauczycielka Krystyna Orłowska

Organizatorzy zjazdu: koło ZPL w Orzełówce z prezes Wandą Giedrys na czele, Algimant Baniewicz, dyrektor Muzeum Etnograficznego w Niemenczynie, Marian Dźwinel, kierownik przyszłego Muzeum Nauczycielstwa i Szkolnictwa Wileńszczyzny, będącego filią Muzeum Etnograficznego, a mieszczącego się właśnie w gmachu byłej szkoły w Orzełówce.

Na to pierwsze forum byłej wiejskiej siedmiolatki przybyło około 200 osób. Wśród honorowych gości byli Waldemar Tomaszewski, prezes AWPL-ZCHR, prezes wileńskiego rejonowego oddziału ZPL, poseł na Sejm RL, europoseł, a także Arunas Kiesilius, proboszcz parafii niemenczyńskiej, Waldemar Rynkiewicz, starosta gminy Rzesza oraz polskie ludowe zespoły „Jezioranka” z Pikieliszek i „Wspomnienie” z Rostynian. „Wspomnienie” w 2012 r. założył Stanisław Sokołowski, były uczeń orzełówskiej szkoły.
W swym krótkim przemówieniu Waldemar Tomaszewski podkreślił, że zainicjowane przez wileński rejonowy oddział ZPL spotkanie absolwentów byłych szkół Wileńszczyzny jest sposobem na zachowanie pamięci o swoich placówkach, dziś już niefunkcjonujących, a jednak łączących ich byłych uczniów i sprzyjających odnowieniu kontaktów i dawnych przyjaźni. Niezapomniane są szkoły w Tarakańcach, Wielkiej Kosinie, Ojranach, Rostynianach, których dawni uczniowie widocznie też się spotkają. Prezes podziękował Wandzie Giedrys za owocną działalność i zorganizowanie zjazdu w Orzełówce.

Warto podkreślić, że placówka szkolna w Orzełówce stanowi zabytek, świadczący o polskości tych ziem. Uratowano go dzięki trosce o stan szkoły (czego świadectwem jest murowana dobudówka) wieloletniej dyrektor Leokadii Mieszkuniec, która stanowisko objęła w1973 i pełniła je do roku 2012, kiedy to placówkę zamknięto z powodu zmniejszającej się liczby uczniów.
Przez pewien czas krążyła legenda, że ta placówka oświatowa powstała dzięki akcji rządu polskiego, podjętej po śmierci Józefa Piłsudskiego: „100 szkół dla Wileńszczyzny”. Z tym, że nazwę „Wileńszczyzna” zastosowano wtedy prawie do całej Zachodniej Białorusi. W obecnych granicach Litwy zostało kilka obiektów, będących efektem tej akcji. Najbliżej od Orzełówki znajduje się szkoła w Bezdanach. Jest to litewska szkoła podstawowa „Saulėtekio” (polska – średnia – przed wielu laty rozlokowała się w nowym, obszernym, murowanym gmachu).

Honorowi goście zjazdu: Waldemar Tomaszewski, Waldemar Rynkiewicz i Algimant Baniewicz

Jak poinformowała dyrektor Leokadia Mieszkuniec, szkoła w Orzełówce powstała dzięki staraniom i hojności panów z pobliskiego Lubowa. Tamtejszy posiadacz ziemski, znakomity rzeźbiarz polski, Rafał Ślizień, władający dużymi obszarami, w tym Orzełówką, przeznaczył, a faktycznie podarował, mieszkańcom spory kawał ziemi z dokładnym zapisem: „na budowę szkoły”. We wrześniu 1923 r. szkoła przyjęła pierwszych uczniów. Uczęszczali do Orzełówki dzieci z wielu sąsiednich wsi i zaścianków; były to m.in.: Purnuszki, Pogiry, Waraniszki, Bernaty, Czeremszyzna, Żałosa, Lubowo, Uzaciszki, Czekiszki, Madzianiszki, Leoniszki, Góry, Kuna, Brataniszki, Skirgiszki.
Jak nadmieniła Weronika Rumšienė z Andruszkiewiczów, po ukończeiu siedmiu klas najczęściej wybierano szkołę średnią w Jęczmieniszkach, znajdującą się dość daleko od wspomnianych wyżej wsi. Niektórzy uczniowie mieli do pokonania po 7, 8, a nawet więcej kilometrów. Na początku lat 50. chodziło się do szkoły pieszo, jedynie zimą pomagały narty.

Podczas zjazdu można było usłyszeć wiele ciekawych wspomnień, a najwięcej o byłych pedagogach. Zaproszono ich na scenę. Oprócz pani Leokadii, która powiedziała: „Tutaj się uczyłam, tutaj uczyłam liczne pokolenia dzieci, dziś jestem szczęśliwa, że wiele z nich widzę, a ta wspaniała dzisiejsza uroczystość dodała mi dziesięć lat życia”. Również pełne wzruszenia były słowa zasłużonej nauczycielki Krystyny Górskiej dotyczące znaczenia pierwszej szkoły w życiu każdego człowieka. Wanda Giedrys oddała tej placówce ponad 30 lat pracy i nie rozstała się ze swymi byłymi uczniami jako prezes koła ZPL w Orzełówce. Miło było spotkać znanych na Wileńszczyźnie pedagogów Hannę i Romualda Grzybowskich, uczyli tu dzieci fizyki i matematyki. Obecnie pani Hanka jest dyrektorem szkoły średniej w Grygiszkach, a pan Romuald kieruje szkołą podstawową w Starych Trokach.

Byłych uczniów nie da się tu wymienić, natomiast warto podkreślić, że na twarzach wszystkich przybyłych widziało się nieukrywaną radość.

Fot. Marian Dźwinel

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.