Polski bank rozpocznie działalność na Litwie?

2
48
Uczestnicy litewskiego rynku uważają, że pojawienie się nowego gracza będzie korzystne nie tylko dla polskiego biznesu na Litwie Fot. wikipedia

Przebywający z wizytą w Warszawie prezydent Litwy, Gitanas Nausėda, zaprosił polskie banki na Litwę.

Na wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Polski Andrzejem Dudą litewski prezydent mówił, że konkurencja dla banków działających obecnie na Litwie przyniosłaby korzyści wielu ludziom.

„Zaprosiłem i pan prezydent również obiecał przekazać odpowiedzialnym osobom nasze zaproszenie, by polskie banki pojawiły się na litewskim rynku, ponieważ większa konkurencja dla obecnych 3–4 głównych uczestników rynku byłaby korzystna przede wszystkim dla mieszkańców Litwy” – powiedział Nausėda.

O tym, że współpraca z Polską w tej kwestii jest bardzo oczekiwana w środowisku polskich przedsiębiorców na Litwie, przekonany jest również Zygmunt Klonowski, przewodniczący wileńskiego oddziału Rady Gospodarczej Strefy Wolnego Słowa.

Zygmunt Klonowski

– Od dawna widzimy potrzebę pojawienia się na Litwie polskiego banku. Problem ten podjęliśmy podczas konferencji, która odbyła się w Wilnie w ubiegłym roku. Bardzo nam brakuje sprawnego rozliczenia między Polską a Litwą, szczególnie robiąc drobne przelewy, które są niezbędne dla rozwoju współpracy pomiędzy niedużymi firmami Polski i Litwy. Polska wspiera drobny biznes, są programy rządowe. To samo, korzystając z polskich wzorców, należałoby wprowadzić jak najszybciej na Litwie. Do realizacji tego rodzaju programów potrzebny jest wiarygodny bank, najlepiej taki, który jest kontrolowany przez państwo. Skandynawskie banki, które mają na Litwie monopol, nie są tym zainteresowane. Na Litwie mała firma praktycznie nie ma szansy na otrzymanie kredytu na rozwój. Widzimy, że ogromne kwoty pieniężne są „prane” przez skandynawskie banki. Świadczą o tym ostatnie skandale. Pieniądze te idą na podtrzymanie korupcji, na podkupywanie polityków, urzędników, na finansowanie przestępczych działań, które szkodzą zarówno Litwie, jak i Polsce. Nie tak dawno w mediach pojawiła się informacja o tym, że przez skandynawski Swedbank, działający na Litwie, dokonywano finansowania produkcji broni chemicznej w Syrii. Były w to zamieszane także litewskie firmy. To powinno się skończyć – wyjaśnia Zygmunt Klonowski.

Jego zdaniem, wprowadzenie na Litwę polskiego banku z państwowym kapitałem będzie nie tylko ważną decyzją ekonomiczną, ale też i polityczną.

– W swoim czasie PKN Orlen kupił rafinerię „Mažeikių nafta”, przepłacając ogromne pieniądze. Wielu szydziło, że taka transakcja nie ma sensu. Ale dziś widzimy, na ile była to dalekowzroczna decyzja. Był to zakup polityczny. Dziś Orlen ma zyski i czujemy się bezpiecznie. Wiemy na pewno, że będziemy mieli paliwo i będziemy się rozwijać. Mam nadzieję, że rząd polski posłucha prośby strony litewskiej, co jest także w interesie Polski. Jest tu kilka możliwości. Można kupić jakiś bank na Litwie lub założyć własny. Ale najbardziej realnym byłoby założenie wspólnego polsko-litewskiego banku komercyjnego w celu finansowania współpracy gospodarczej między Polską i Litwą – zauważa przedsiębiorca.

Uczestnicy litewskiego rynku uważają, że pojawienie się nowego gracza będzie korzystne nie tylko dla polskiego biznesu na Litwie, ale też dla biznesu litewskiego i samych mieszkańców. Inicjatywę prezydenta Nausėdy poparł prezes Zrzeszenia Litewskich Banków (LBA), Mantas Zalatorius.

– Polska jest jednym z naszych najważniejszych partnerów strategicznych i handlowych, dlatego współpraca w sektorze finansowym byłaby logiczną kontynuacją naszego partnerstwa – twierdzi Zalatorius.

W końcu pierwszego kwartału tego roku na Litwie działało 6 banków komercyjnych i 8 filii banków zagranicznych, ale zdecydowanie największa część rynku należy do banków: SEB, Swedbank, Luminor i Šiaulių bankas. Przed kilkunastu laty działający na Litwie wileński oddział polskiego banku Kredyt Bank w 2004 r. został nabyty przez bank Nordea, który obecnie, z DNB w krajach bałtyckich, jest połączony z bankiem Luminor.

 

 

 

2 KOMENTARZE

  1. Ja chciałbym się dowiedzieć jakie i czy są zyski z tych wielu lat po kupnie przez Orlen rafinerii w Możejkach. Warszawskim politykierom bardzo łatwo szasta się publicznymi pieniędzmi! Wejście PKO BP czy SA na Wileńszczyznę będzie korzystne dla Polaków, bo czym większa możliwość wyboru tym lepiej

  2. A mój krewny od 1 stycznia 1938 roku zaczął pracę w Oddziale Banku PKO w Wilnie. Długo nie popracował -prawie do końca sierpnia 1939.
    Nowym pracownikom życzę wszystkiego najlepszego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.