Melodia do niej wróciła. Premiera autorskiej płyty Eweliny Saszenko

1457
Nie zapomniałam o polskiej publiczności. Płyta w języku polskim ukaże się prawdopodobnie na wiosnę

Zawzięłam się i postanowiłam, że w ciągu roku nagram w końcu płytę, bo jak tego nie zrobię – przestanę siebie szanować! – mówi „Kurierowi Wileńskiemu” piosenkarka Ewelina Saszenko, która 15 grudnia w kościele św. Katarzyny w Wilnie zaprezentuje publiczności najnowszy album „Jausmai” (Uczucia).

Mimo że Ewelina Saszenko karierę muzyczną zaczęła jako sześciolatka i jest rozpoznawalną artystką jazzową w kraju i za granicą, dotąd nie wydała autorskiej pyty.
– W czasie swojej kariery nagrałam wiele piosenek, tworzyłam i współtworzyłam masę projektów, ale ten główny, z piosenkami autorskimi, był gdzieś z boku. W ostatniego sylwestra zawzięłam się i postanowiłam, że w ciągu roku nagram w końcu płytę, bo jak tego nie zrobię – przestanę siebie szanować! – tłumaczy piosenkarka.
Na płycie znajdują się utwory, które powstawały w ciągu mniej więcej dziesięciu lat. Od Eurowizji w 2011 r., w której Ewelina wzięła udział. Specjalnie na ten konkurs Paulius Zdanavičius i Andrius Kairys napisali singiel „C’est ma vie”. Ta piosenka również znajdzie się na płycie „Jausmai”.
– Na album złoży się 13 piosenek. Znajdą się tam także nowe utwory, które napisaliśmy w tym roku. To podsumowanie mojej dziesięcioletniej pracy na scenie – podkreśla artystka.

CZYTAJ WIĘCEJ: Moje życie to śpiew

Ewelina zapowiada kolejne koncerty. W styczniu z projektem „Urodzony na sianie” wystąpi w Niemenczynie i Solecznikach

Melodia wróciła na plaży

Dlaczego dopiero po dziesięciu latach światło dzienne ujrzy autorska płyta Eweliny? – Kiedy poszłam na studia, przestałam słyszeć melodie. Zablokowałam się. W końcu doszłam do tego, o co chodzi. Wykonywałam utwory artystów światowej sławy, repertuar był bardzo różnorodny. Byłam przekonana, że wszystko zostało napisane i niczego nie wymyślę. Jestem perfekcjonistką, więc się z tą myślą poniekąd się zgodziłam – opowiada.
Wszystko się zmieniło w ubiegłym roku. W maju Ewelina wyszła za mąż. Latem wspólnie z wybrankiem, Giedriusem Statulevičiusem, pojechali do Gdańska nad morze.
– Idąc z mężem po plaży, nagle zaczęłam słyszeć… melodię! Byłam bardzo szczęśliwa, że nareszcie, po tylu latach wróciła. Postanowiłam siebie słuchać, zmobilizowałam pianistę do pisania i zaczęliśmy pracować – cieszy się piosenkarka. – Poczułam się zakochana i kochana, a tym samym spełniona jako kobieta. W końcu wyluzowałam – mówi z radością.
15 grudnia w kościele św. Katarzyny w Wilnie zabrzmi płyta w językach litewskim, francuskim i angielskim. – Album jest skierowany do litewskiego odbiorcy. Nie zapomniałam o polskiej publiczności. Płyta w języku polskim również się ukaże, prawdopodobnie na wiosnę – wyjaśnia Ewelina.
Teksty piosenek artystki tłumaczy znana na Wileńszczyźnie poetka i fizyk Marzena Mackojć-Sinkevičienė. Piosenkarka bardzo chwali sobie tę współpracę.
– Któregoś razu napisałam do niej na Facebooku. Zapytałam, czy przetłumaczyłaby moją piosenkę. Od razu się zgodziła. Lubię ludzi, którzy na pomysły reagują tak spontanicznie. Marzena zapaliła się do pracy. To niesamowita dziewczyna – mówi z zapałem piosenkarka.

Wielkie koncertowanie Eweliny

W okresie przedświątecznym Ewelinę Saszenko będzie można zobaczyć i usłyszeć m.in. 17 grudnia podczas koncertu „Wielkie kolędowanie z Ostrej Bramy”, który organizuje TVP. – To będzie koncert kolęd z polskimi gwiazdami. Zaśpiewam na jednej scenie z Piotrem Cugowskim, którego uwielbiam – nie ukrywa zadowolenia piosenkarka.
Ponadto z repertuarem tradycyjnych kolęd i pastorałek wystąpią m.in.: Maryla Rodowicz, Anna Wyszkoni, Cleo, Roksana Węgiel, Viki Gabor, Piotr Kupicha, Joszko Broda, Marek Piekarczyk, Zenek Martyniuk, Boys i Classic.
Ewelina zapowiada kolejne koncerty. W styczniu z projektem „Urodzony na sianie” wystąpi w Niemenczynie i Solecznikach.
Prezentacja najnowszej płyty Ewelina Saszenko odbędzie 15 grudnia o godz. 19 w kościele św. Katarzyny w Wilnie. Bilety w cenie 15–29 euro do nabycia na Bilietai.lt.

fot. Mindaugas Navickas/fotomindo.eu


Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym “Kuriera Wileńskiego” nr 49(238) 14-20/12/ 2019