Litwa 2019: Wybór Gitanasa Nausėdy, pożar w Olicie, pogrzeb powstańców

974
Litewscy dziennikarze są zdania, że wygrana Gitanasa Nausėdy w wyborach prezydenckich była najważniejszym wydarzeniem 2019 roku Fot. Marian Paluszkiewicz

Litewscy dziennikarze, zapytani przez agencję informacyjną BNS, są zdania, że wygrana Gitanasa Nausėdy w wyborach prezydenckich była najważniejszym wydarzeniem roku. Wśród innych, najistotniejszych wydarzeń znalazły się również te dotyczące Polski i Polaków na Litwie. Są to między innymi pożar w Olicie oraz pochówek powstańców styczniowych na Rossie.

Politolog i szef katedry politologii na Uniwersytecie Witolda Wielkiego w Kownie, Andrzej Pukszto, zgadza się, że wybór Gitanasa Nausėdy na stanowisko prezydenta jest ważnym wydarzeniem. Dla niego jednak większą rangę ma pogrzeb powstańców styczniowych, ponieważ to wydarzenie dotyczy nie tylko minionego roku, ale również dziesięciolecia, a być może nawet ostatniego stulecia.
– W moim rankingu pochówek znalazł się na pierwszym miejscu, natomiast wybór prezydenta na drugim. Jeśli chodzi o pożar w Olicie, to oczywiście ważne wydarzenie i duża tragedia, jednak nie może przesłonić bardziej ważnych spraw – mówi „Kurierowi Wileńskiemu” Andrzej Pukszto.

W sondażu wzięło udział 30 dziennikarzy, wśród których znaleźli się przedstawiciele telewizji (LRT, TV3, LNK i Info TV), portali informacyjnych (delfi.lt, 15min.lt, lrytas.lt, tv3.lt, lrt.lt), prasy papierowej (Lietuvos rytas, Verslo žinios, Tauragės kurjeris, IQ) oraz radia (Žinių radijas). Polskie redakcje reprezentowała Renata Widtmann z Radia „Znad Wilii”.
Oprócz wyborów prezydenckich do najważniejszych wydarzeń mijającego roku dziennikarze zaliczyli pożar w Olicie, tryumf litewskich artystów na Biennale w Wenecji, śledztwo w sprawie korupcji sędziów oraz wyrok w tzw. sprawie 13 stycznia.
„Wygrana Nausėdy jest nową kartą w litewskiej polityce. Niestety, brak doświadczenia oraz poparcia w sejmie hamują chęci prezydenta, który obiecał przed wyborami stworzyć »państwo dobrobytu«, do wpływania na politykę wewnętrzną” – skomentował sytuację redaktor naczelny BNS, Vaidotas Beniušis.

W II turze wyborów prezydenckich Nausėda zwyciężył we wszystkich 60 samorządach Litwy. Rywalką obecnego prezydenta była kandydatka konserwatystów, Ingrida Šimonytė. Komentator polityczny dziennika gospodarczego Verslo žinios, Stasys Gudavičius, podkreślił, że teraźniejszy prezydent „jest bardziej przewidywalny” a uprawianą polityką przypomina Valdasa Adamkusa.
W I turze wyborów prezydenckich uczestniczyło dziewięciu kandydatów. Kandydat AWPL-ZChR, Waldemar Tomaszewski, zdobył ponad 56 tys. głosów, czyli 3,98 proc. ogółu głosujących. Polityk polskiej mniejszości nie trafił do II tury wyborów prezydenckich, ale został ponownie wybrany do Parlamentu Europejskiego.

W drugiej „piątce” spraw ważnych znalazły się: dyskusja o Jonasie Noreice, pochówek powstańców styczniowych na Rossie, wybory samorządowe oraz wprowadzenie indywidualnej skargi do Sądu Konstytucyjnego.
Głosy dziennikarzy podzieliły się w następujący sposób: wybory prezydenckie (24), pożar w Olicie (15), Złoty Lew w Wenecji i korupcja wśród sędziów (13), sprawa 13 stycznia (10). Pożar składowiska opon w Olicie, zdaniem dziennikarzy, obnażył problemy w sektorze ochrony środowiska.
„Pożar w Olicie otworzył wiele luk w systemie przeciwpożarowym oraz w ochronie środowiska” – skomentowała sprawę szefowa działu polityki BNS, Jūratė Skėrytė.
W trakcie pożaru w Olicie na celowniku mediów znalazła się minister spraw wewnętrznych z ramienia AWPL-ZChR, Rita Tamašunienė. Media oskarżały szefową resortu, że na pożar zareagowała zbyt późno, a na miejscu zjawiła się dopiero po sześciu dniach. Słowa minister, że „Olita otrzymuje wszelką, niezbędną pomoc” wywołały falę oburzenia w internecie. Powstała internetowa petycja domagająca się dymisji Tamašunienė (26 tys. podpisów). Minister jednak nie podała się do dymisji.

Pochówek powstańców, w tym przywódców powstania na Litwie, Konstantego Kalinowskiego i Zygmunta Sierakowskiego, odbył się 21 listopada. W pogrzebie wzięli udział prezydenci Polski i Litwy.
„Jesteśmy tutaj jako przedstawiciele państw Europy Środkowej, ale jesteśmy tutaj także jako depozytariusze wielkiego dziedzictwa Rzeczypospolitej wielu narodów, którą nasi przodkowie kiedyś współtworzyli” – mówił wówczas Andrzej Duda.
„Powstanie styczniowe na Litwie przez długi czas było tematem skomplikowanym. Nie byliśmy pewni, jak nowoczesną Litwę połączyć z dziedzictwem Litwy historycznej. Pochówek szczątków powstańców pozwala nam na nowo przemyśleć XIX-wieczną historię Litwy i całego regionu, lepiej zrozumieć jej złożoność” – wtórował prezydent Litwy.

Andrzej Pukszto jest przekonany, że pogrzeb powstańców jest sprawą unikalną w relacjach między Wilnem a Warszawą.
– To jest epokowe wydarzenie, które dotyczy ostatniego dziesięciolecia, a być może nawet stulecia. Tu nie chodzi tylko o znalezienie szczątków powstańców, ale również to, w jaki sposób został zorganizowany pogrzeb – wyjaśnia swój punkt widzenia szef katedry politologii na Uniwersytecie Witolda Wielkiego w Kownie.