Rak skóry zbiera tragiczne żniwo

65

12 maja obchodzony jest Europejski Dzień Walki z Czerniakiem. Z roku na rok rośnie liczba osób, które na ten złośliwy nowotwór chorują.

Czerniak powstaje w melanocytach – komórkach wytwarzających barwnik zwany melaniną, który sprawia, że skóra ciemnieje w kontakcie z promieniowaniem ultrafioletowym. Według Stowarzyszenia Euromelanoma co roku na świecie wykrywanych jest 200 tys. nowych przypadków czerniaka.
– Na Litwie zaś każdego roku wykrywanych jest ponad 300 nowych przypadków czerniaka skóry i ponad 2,5 tys. przypadków innych nowotworów skóry. Czerniak skóry jest stosunkowo rzadką chorobą onkologiczną i stanowi zaledwie ok. 2 proc. wszystkich nowo zdiagnozowanych chorób onkologicznych na Litwie. Tymczasem inne nowotwory skóry są drugim najczęstszym nowotworem złośliwym na Litwie i obejmują ponad 14 proc. wszystkich nowo zdiagnozowanych chorób onkologicznych w naszym kraju. Czerniak skóry i inne nowotwory skóry występują częściej u kobiet niż u mężczyzn – mówi „Kurierowi Wileńskiemu” Ieva Vincerževskienė, kierownik Rejestru Nowotworów w Narodowym Instytucie Raka.

Rośnie świadomość społeczeństwa

Na czerniaka narażone są zwłaszcza osoby, które nadużywają kąpieli słonecznych i korzystają z solarium – wywołaniu nowotworu sprzyja długotrwała ekspozycja na promieniowanie UV. Ryzyko wzrasta u osób, które w dzieciństwie miały oparzenia słoneczne.
Czerniak to nowotwór, który wciąż trudno poddaje się skutecznemu leczeniu. Dlatego najważniejszą rolę w walce z nim odgrywają profilaktyka i wczesne rozpoznanie choroby skóry. Wtedy szanse na wyleczenie są duże. Niestety, zdarza się, że choroba powraca.
– Ryzyko czerniaka i raka skóry wzrasta z wiekiem, ale na czerniaka mogą zachorować ludzie młodzi, a nawet dzieci. Śmiertelność i wskaźniki przeżycia dla tych chorób skóry są bardzo zróżnicowane. Większość innych nowotworów skóry składa się z raka podstawnokomórkowego skóry, który zwykle nie stanowi zagrożenia dla życia, a jedynie niewielki odsetek tych chorób kończy się śmiercią. Tymczasem czerniak skóry jest agresywnym, trudnym do leczenia nowotworem złośliwym. Na Litwie ok. 60 proc. mężczyzn i ok. 77 proc. kobiet z czerniakiem skóry przeżywa zaledwie pięć lat. A każdego roku umiera z jego powodu ponad 100 osób – przedstawia dane dla naszego kraju Ieva Vincerževskienė.
Specjaliści alarmują, że zachorowalność na czerniaka systematycznie wzrasta na całym świecie – o 3–7 proc. rocznie. Częściowo jest to związane z większą wykrywalnością i świadomością społeczną, ale wiąże się też najprawdopodobniej ze zwiększoną ekspozycją ludzi na naturalne i sztuczne promieniowanie ultrafioletowe.

Trzeba obserwować swoją skórę

– Częstość występowania czerniaka skóry i raka skóry wzrasta w większości krajów europejskich. W Europie szczególnie wysokie wskaźniki zachorowalności obserwuje się w krajach skandynawskich, które zamieszkują narody o bardzo jasnej skórze. Tymczasem w krajach Europy Południowej te odsetki są znacznie niższe. Na Litwie zapadalność na czerniaka skóry jest wciąż dość niska. Unikanie bezpośredniej ekspozycji na światło słoneczne, stosowanie kremów chroniących przed promieniowaniem UV, odmawianie sobie solarium to czynniki zmniejszające ryzyko rozwoju tych nowotworów złośliwych – radzi Ieva Vincerževskienė.
Czerniak może wystąpić w dowolnym miejscu na ciele. Okazuje się jednak, że u kobiet najczęściej umiejscawia się na rękach i nogach, z kolei u mężczyzn – częściej w obszarze od ramion do bioder albo na głowie lub szyi. Czerniak zagraża szczególnie osobom, które mają dużo znamion barwnikowych, zwłaszcza umiejscowionych w miejscach, które są często drażnione.
Niepokój powinna budzić przede wszystkim każda zmiana w obrębie już istniejących znamion – barwnikowych ciemnych, niebieskich, sinych, czarnych, a także bezbarwnych. Do konsultacji z lekarzem (onkologiem, chirurgiem onkologiem czy dermatologiem) powinno skłaniać pojawienie się m.in.: zgrubienia, zaczerwienienia wokół znamienia, świądu, krwawienia, powiększenia, zmiany zabarwienia, zmiany kształtu.

To nie był zwykły pieprzyk

Julija (nazwisko znane redakcji) opowiała „Kurierowi Wileńskiemu” o tym, jak przed dwoma laty dowiedziała się, że ma czerniaka.
– Teraz mam 27 lat i słońca unikam jak diabeł krzyża. Od dzieciństwa bardzo lubiłam się opalać. Latem na słońcu przesiadywałam godzinami, a od 16 lat regularnie chodziłam do solarium. Dwa lata temu, zimą, pojechałyśmy z mamą do Druskienik, tam poszłyśmy na basen. To mama od razu zauważyła, że na szyi mam nowy pieprzyk i że jakoś dziwnie on wygląda… – wspomina Julija.
Na początku dziewczyna zbagatelizowała to, myślała, że mama jak zawsze wyolbrzymia. Po kilku miesiącach pojechała do rodziców. Gdy miała związane włosy, pieprzyk znów rzucił się mamie w oczy. Stwierdziła, że jest większy.
– Wtedy już zwróciłam na niego uwagę, ponieważ bardzo mnie swędział. Poszłam do dermatologa, no i wtedy się zaczęło. Po przeprowadzeniu wszystkich badań stwierdzono, że mam czerniaka, niestety, już w zaawansowanym stadium, ale na szczęście bez przerzutów. Dla mnie to było koniec świata. Nie mogłam uwierzyć – zwykły pieprzyk i tak straszna choroba… – opowiada dziewczyna niemal ze łzami w oczach.
Pierwszym etapem walki Julii z czerniakiem było leczenie chirurgiczne. Polegało ono na radykalnym wycięciu nowotworu. Następnie – chemioterapia i ogromna ilość leków. Julija cieszy się, że na razie rokowania dla niej są dobre, nie ma przerzutów, a to jest bardzo ważne.
– Niestety, odkąd zdiagnozowano u mnie czerniaka, nie mogę żyć spokojnie. Ciągle sprawdzam, czy nie mam zmian na skórze, a gdy widzę jakieś zaczerwienienie, od razu spodziewam się najgorszego. Co sześć miesięcy chodzę na badania i po powrocie zawsze mówię, że dostałam pozwolenie na życie na kolejne sześć miesięcy. Dzisiaj unikam słońca, o solarium nie ma mowy. Żałuję, że wcześniej tego nie robiłam. Dziewczyny, uwierzcie, ładnie opalone ciało nie jest warte tego, co was może spotkać! Mówię to z własnego doświadczenia – apeluje Julija.


Jak ochronić skórę

Dermatolog radzi: w godz. 11 a 15 należy unikać ostrego słońca. Podczas pierwszych dni urlopu należy spędzać czas głównie w cieniu i smarować się kremem z filtrem, odpowiednim dla naszego typu skóry. Uwaga, różne leki (np. preparaty na bazie dziurawca) mogą uczynić skórę wrażliwszą. Podczas korzystania z kąpieli słonecznych warto odstawić perfumy i kosmetyki, gdyż mogą powodować plamy pigmentacyjne. Najlepszą ochronę dają tekstylia: cienka bluzka z długim rękawem, czapka z daszkiem, kapelusz itd.
Jeżeli już postanowimy się opalać, to pamiętajmy, żeby na ciało nałożyć więcej kosmetyku z filtrem przeciw promieniowaniu UV. W żadnym wypadku nie zapominajmy o uszach czy miejscach na głowie pozbawionych włosów (u mężczyzn – o łysinie). Preparat należy nałożyć na 20–30 minut przed ekspozycją na słońce, trzeba powtarzać tę czynność co trzy, cztery godziny (choć nie jest zalecane przebywanie tak długo na słońcu). Także kremy wodoodporne wymagają powtórnej aplikacji po zanurzeniu się w wodzie (częściowo się zmywają).
Koniecznie trzeba chronić oczy okularami przeciwsłonecznymi, a głowę – czapką lub kapeluszem z daszkiem.


Fot . ADOBE STOCK


Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym “Kuriera Wileńskiego” nr 19(53) 09-15/05-2020