Grinda poinformowała, że 20 maja LTOU otrzymało rachunek za znaczące zanieczyszczenie ścieków powierzchniowych w okresie od listopada 2025 r. do kwietnia 2026 r. Kwota naliczonej kary wynosi 3,289 mln euro.
Z dokumentu wynika, że kara powinna zostać uregulowana niezwłocznie, nie później jednak niż w ciągu 30 dni od otrzymania pisma. Jednocześnie Grinda wskazuje, że zanieczyszczenie nadal występuje. Ostatnia próbka pobrana 12 maja, której wyniki otrzymano 19 maja, miała potwierdzić dalsze przekraczanie dopuszczalnych wskaźników.
Spółka komunalna skierowała do LTOU kolejne wezwanie do zaprzestania zanieczyszczania środowiska.
LTOU uważa jednak, że nowa kara została naliczona w sposób niezgodny z zapisami umowy. Według przedsiębiorstwa próbki powinny być pobierane z tzw. ostatniej studni przed wpłynięciem ścieków do sieci głównej, czego – zdaniem LTOU – Grinda nie przestrzega.
Spór między stronami już trafił do sądu. Dotyczy on również wcześniejszej kary w wysokości 1,58 mln euro, nałożonej za przekroczenie norm zanieczyszczeń w ciągu trzech miesięcy 2025 roku.
Wcześniej Grinda informowała o nietypowym kolorze ścieków, pianie oraz charakterystycznym zapachu na terenie lotniska. Badania laboratoryjne miały wykazać przekroczenie norm zanieczyszczenia ponad 400-krotnie.
Minister łączności Juras Taminskas ocenił niedawno, że obrana przez LTOU droga sądowa bez kwestionowania samego problemu zanieczyszczeń jest nie do przyjęcia. Przyznał również, że substancje chemiczne pochodzące z obsługi samolotów stanowią poważne wyzwanie środowiskowe dla lotniska w Wilnie.


