Nadszarpnięty wizerunek banków?

Wśród zatrzymanych znaleźli się między innymi prezes Litewskiej Konfederacji Przedsiębiorców Valdas Sutkus oraz prezes Litewskiego Stowarzyszenia Banków Mantas Zalatorius

W ramach prowadzonego dochodzenia przez Prokuraturę Generalną oraz Służbę Badań Specjalnych (STT) w miniony wtorek zatrzymano sześć osób. Wśród zatrzymanych znaleźli się między innymi prezes Litewskiej Konfederacji Przedsiębiorców Valdas Sutkus oraz prezes Litewskiego Stowarzyszenia Banków Mantas Zalatorius. Zatrzymanym zarzuca się łapówkarstwo, handel wpływami, przekupstwo oraz fałszowanie dokumentów.

Oceniając wydarzenia z ostatnich dni, ekonomista i finansista Vaidas Navickas sądzi, że sprawa może mieć pozytywny wpływ na klimat biznesowy w kraju.
– Niektórzy mogą twierdzić, że dochodzenie może negatywnie wpłynąć na wizerunek litewskiego biznesu i może odstraszyć zagranicznych inwestorów. Moim zdaniem, jest odwrotnie. Mam nadzieję, że właśnie ta sprawa pozwoli oczyścić świat biznesu z ludzi, którzy załatwiają sprawy w taki „sowiecki” sposób. Jestem przekonany, że większość przedsiębiorców nie działa w ten sposób – komentuje Navickas dla „Kuriera Wileńskiego”.

Girl in a jacket

Korzyści materialne

W 2010 r. ufało bankom 40 proc. ankietowanych, natomiast w 2013 r. zaufanie spadło do poziomu niecałych 25 proc.

Szef Litewskiego Stowarzyszenia Banków Mantas Zalatorius po zatrzymaniu został przesłuchany, a później zwolniony do domu. Zalatorius pisemnie zobowiązał się, że nie będzie spotykał się z określonymi osobami oraz odwiedzał określonych miejsc. W środę został zatrzymany również prezes zarządu i dyrektor generalny spółki Kauno tiltai Aldas Rusevičius.
Prokuratura Generalna sądzi, że zatrzymani mogli spowodować ogromne straty dla budżetu państwa i wszystkich płatników podatków.
„Na podstawie zebranych materiałów możemy przypuszczać, że prezes Konfederacji Przedsiębiorców, korzystając ze swego stanowiska, swych znajomości i wpływów, reprezentując interesy pewnych osób oraz podmiotów, za nielegalną korzyść pieniężną mógł wywierać wpływ na przyjmowanie odpowiednich aktów prawnych i decyzji” – mówił we wtorek podczas konferencji prasowej prokurator generalny Evaldas Pašilis.
Dyrektor STT Žydrūnas Bartkus dodał, że sprawa może dotyczyć nielegalnych działań lobbystycznych.
„Nielegalne lobbowanie odbywało się, co było ustalone podczas dochodzenia. Z powodu wywieranych wpływów, przyjmując jedne lub drugie decyzje, nie tylko w procesie legislacyjnym, otrzymywano korzyści materialne” – podkreślił Bartkus.
Szef STT dodał, że na razie wśród podejrzanych nie ma posłów.

Sprawę skomentował również ośrodek prezydencki. Rzecznik prasowy prezydenta Gitanasa Nausėdy, Antanas Bubnelis oświadczył, że w kraju nie może być osób stojących ponad prawem.

„Prezydent od pierwszych dni swej kadencji za jeden ze swych priorytetów uważa walkę z korupcją. Spotykając się z szefami STT oraz innych służb specjalnych, akcentował, że na Litwie nie może być osób nietykalnych, dla których prawo nie istnieje. Prezydent jest przekonany, że takie podejście może zapewnić pryncypialna i profesjonalna praca odpowiednich instytucji, które muszą być niezależne od zmian politycznych” – napisał w oświadczeniu Bubnelis.

Rzecznik prasowy podkreślił, że jest czymś oczywistym, że w procesie legislacyjnym biorą udział przedstawiciele różnych grup społecznych, ale powinno się to odbywać na zasadach określonych prawem.

Sejm a lobbyści

w 2011 r. zbankrutował bank Snoras, który kilkakrotnie w latach poprzedzających bankructwo był nazywany najlepszym bankiem na Litwie

Na razie wśród podejrzanych nie znalazło się nazwisk polityków. Ale warto zaznaczyć, że we wtorek funkcjonariusze STT odwiedzili kancelarię sejmu, gdzie przekazano im część dokumentów sejmowych. Ani kancelaria, ani STT na razie nie wyjaśniły, jakie dokumenty zostały przekazane.
Od razu po przedostaniu się informacji o sprawie do przestrzeni publicznej posłowie oświadczyli, że jeszcze w tej kadencji zostaną przyjęte poprawki do ustawy lobbingowej. Odpowiedni projekt zarejestrowali już posłowie konserwatyści Emanuelis Zingeris oraz Laurynas Kasčiūnas.
Zgodnie z projektem, lobbystą nie będzie mogła być osoba, która jest politykiem oraz funkcjonariuszem lub urzędnikiem państwowym biorącym udział w procesie legislacyjnym. Poza tym, działaniami lobbystycznymi nie będą mogły zajmować osoby karane wcześniej w sprawach korupcyjnych. Lobbystami będą mogły być też osoby prawne.
Wszystkie opcje polityczne, mające reprezentację w sejmie, opowiedziały się za zmianą dotychczasowej ustawy lobbingowej. Szef Związku Chłopów i Zielonych Ramūnas Karbauskis oświadczył, że jeszcze w tej kadencji zostanie wprowadzony wymóg dla posłów, że będą musieli deklarować każde spotkanie z przedstawicielami świata biznesu.

Zaufanie wobec banków

W badaniach opinii publicznej przeprowadzonych przez spółkę Baltijos tyrimai w styczniu br. komercyjnym bankom ufało 48 proc. badanych, a nie darzyło zaufaniem 40 proc. W przypadku Banku Litwy zaufanie było na poziomie 62 proc., zaś 26 proc. badanych nie ufało państwowej instytucji nadzorującej działalność banków komercyjnych.
Vaidas Navickas sądzi, że sprawa z pewnością wpłynie na wizerunek litewskich banków.

– Oczywiście, straty wizerunkowe na pewno będą, ale nie sądzę, że ludzie muszą obawiać się o bezpieczeństwo swych wkładów bankowych – tłumaczy ekonomista.

Każdego roku, zaczynając od 1999, podobne badania wśród litewskiego społeczeństwa przeprowadzała spółka Vilmorus. Z badań wynikało, że okresie 1999–2018 zaufanie wobec banków prywatnych z każdym rokiem rosło. O ile w 1999 r. zaufanie było na poziomie 6,8 proc., o tyle po 20 latach liczba osób darzących te instytucje zaufaniem wzrosła do 42 proc. W ciągu dwóch dekad największy spadek zaufania wobec banków spowodował światowy kryzys ekonomiczny. W 2010 r. ufało bankom 40 proc. ankietowanych, natomiast w 2013 r. zaufanie spadło do poziomu niecałych 25 proc.
Po odzyskaniu niepodległości Litwa kilkakrotnie doświadczała kryzysu bankowego. System bankowy największy kryzys przeżył w latach 1994-96, kiedy zbankrutowało lub zostało zamkniętych 17 banków. W 1999 r. zbankrutował bank Litimpex. Część ekspertów uważa, że to była ostatnia sprawa związana z „okresem nieodpowiedzialnej bankowości”. Co prawda, po 12 latach, w 2011 r. zbankrutował bank Snoras, który kilkakrotnie w latach poprzedzających bankructwo był nazywany najlepszym bankiem na Litwie.


Fot. Marian Paluszkiewicz