Merkel rozmawia z Putinem, białoruskie MSZ z Finlandią i Szwecją

510
Fot. EPA-ELTA

W związku z trwającymi na Białorusi protestami społecznymi kanclerz Niemiec Angela Merkel przeprowadziła we wtorek rozmowę telefoniczną z prezydentem Rosji Władimirem Putinem – poinformował rzecznik niemieckiego rządu Steffen Seibert.

Według niego, Merkel zażądała przy tym, by białoruski rząd podjął „narodowy dialog z opozycją i społeczeństwem” w celu przezwyciężenia obecnego kryzysu. Podkreśliła również, że władze w Mińsku muszą zaprzestać używania przemocy wobec uczestników pokojowych demonstracji i niezwłocznie uwolnić więźniów politycznych.

Kreml podał, że Putin i Merkel omówili sytuację na Białorusi po wyborach prezydenckich. „Ze strony rosyjskiej zaakcentowano, że nie do przyjęcia są wszelkie próby ingerencji z zewnątrz w sprawy wewnętrzne Białorusi, prowadzące do dalszej eskalacji kryzysu” – głosi komunikat, wydany po rozmowach.

Rosja wyraziła także nadzieję na „jak najszybszą normalizację sytuacji” – dodano.

Wzajemne zainteresowanie

Minister spraw zagranicznych Białorusi Uładzimir Makiej przeprowadził we wtorek rozmowy telefoniczne ze swoimi odpowiednikami z Finlandii i Szwecji, Pekką Haavisto i Ann Linde – podało MSZ w Mińsku. Poruszono m.in. temat sytuacji po wyborach na Białorusi – dodano.

Jak przekazało ministerstwo, cytowane przez państwową białoruską agencję BiełTA, Makiej i Haavisto wyrazili „wzajemne zainteresowanie utrzymaniem kanałów komunikacji, kontynuacją roboczych kontaktów i podtrzymywaniem dialogu”. Wymieniono także opinie na temat sytuacji zaistniałej po wyborach prezydenckich na Białorusi i perspektyw dalszej współpracy – wskazano.

Z kolei podczas rozmowy z Linde Makiej omówił perspektywy współpracy Białorusi z Unią Europejską i OBWE – przekazało ministerstwo. Omówiono również rozwój „powyborczej sytuacji” na Białorusi.

Na Białorusi trwają protesty związane z wynikami wyborów prezydenckich z 9 sierpnia. Według oficjalnych rezultatów wybory wygrał ubiegający się o reelekcję Alaksandr Łukaszenka, zdobywając 80,1 proc. głosów.

Podczas akcji protestów co najmniej dwie osoby zginęły, a 200 zostało rannych. Zatrzymano blisko 7 tys. osób; wielu brutalnie pobito. Jest kilkudziesięciu zaginionych.

PAP