W Wilnie o wolnej Białorusi. Pierwsza Konferencja Forum im. Konstantego Kalinowskiego

Uczestnicy konferencji podkreślali, że ważne są nie tylko rozmowy na temat sytuacji na Białorusi, ale również konkretne działania Fot. Roman Niedźwiedzki/zw.lt

W Wilnie odbyła się dwudniowa międzynarodowa konferencja poświęcona sytuacji na Białorusi. Forum im. Kalinowskiego w Wilnie odbywa się po raz pierwszy. Ma być dla białoruskich dysydentów platformą do wyrażania swoich poglądów, opracowywania wspólnych strategii walki z rosyjską agresją w regionie i przywracania demokracji na Białorusi.

Spotkanie rozpoczęło się wieczorem, 23 sierpnia. Uczestnicy forum złożyli białe i czerwone róże w miejscu stracenia powstańców styczniowych, w tym narodowego bohatera Białorusi – Konstantego Kalinowskiego. W ceremonii wzięli udział m.in. wicemarszałkowie Senatu RP Gabriela Morawska-Stanecka oraz Michał Kamiński, a także posłanka do Parlamentu Europejskiego Anna Fotyga i Ambasador RP na Litwie Urszula Doroszewska. Kwiaty złożyli również posłowie Sejmu RL – Žygimantas Pavilionis, Emanuelis Zingeris oraz Gabrielius Landsbergis. Uczestnicy forum wsparli protestujących Białorusinów na placu Katedralnym, biorąc udział w Szlaku Wolności.

Girl in a jacket

– Konstanty Kalinowski jest bohaterem trzech narodów. Krzewiciel języka białoruskiego, publicysta, ale przede wszystkim nieformalny dyktator powstania styczniowego na Litwie. To wspaniały bohater. To morze biało-czerwono-białych flag podczas jego pogrzebu świadczyło o tym, że społeczeństwo Białorusi, nie bacząc na próby zafałszowania historii ze strony Łukaszenki, też do tych korzeni nawiązuje i się poczuwa. Jego legenda trwa pomimo tego, że Aleksander Łukaszenka próbował odwrócić tę legendę, kreując na bohatera osobę, która skazywała powstańców, czyli Murawjowa-Wieszytiela – mówi dla „Kuriera Wileńskiego” Anna Fotyga. W niedzielę eurodeputowana wzięła udział w dyskusji otwierającej konferencję „Białoruś jako test lakmusowy (i wyzwanie) dla demokracji”.

W drugim dniu konferencji w obradach, które częściowo odbywały się na Uniwersytecie Wileńskim, a częściowo zdalnie, wzięli udział politycy, politolodzy, przedstawiciele świata kultury oraz białoruskiej opozycji. W konferencji uczestniczyli m.in.: Anais Marin, specjalna sprawozdawczyni ONZ ds. sytuacji praw człowieka na Białorusi, zastępca sekretarza stanu USA Stephen Biegun, przewodniczący komisji spraw europejskich francuskiego parlamentu Jean Bizet.

W niedzielę uczestnicy forum złożyli białe i czerwone róże w miejscu stracenia powstańców styczniowych, w tym narodowego bohatera Białorusi – Konstantego Kalinowskiego. Fot. Joanna Bożerodska, zw.lt

„W naszej części świata doskonale zdajemy sobie sprawę, iż wolność nigdy nie przychodzi za darmo, trzeba o nią walczyć, zasługiwać na nią. Ta lekcja odbywa się właśnie w moim kraju, gdzie jeden człowiek, aby zachować władzę, jako zakładników bierze cały naród. Białorusini powstają jak feniks z popiołów. Konstanty Kalinowski byłby dumny. Jego sen się spełnia” – przekazała uczestnikom konferencji Swiatłana Cichanouska.

O wydarzeniach na Białorusi opowiadali również inni działacze opozycyjni. Anatolij Liabedzka, sygnatariusz Aktu Niepodległości Białorusi i szef Europejskiego Centrum Dialogu, zauważył, że w dobie trwających protestów kraj musi jednocześnie zająć się dwoma globalnymi problemami. Po pierwsze, Aleksander Łukaszenka stanowi zagrożenie dla życia i zdrowia milionów ludzi.

„Wczorajsze zdjęcia, na których widać go z bronią, kamizelką kuloodporną, razem z synem, to dobry obraz dla amerykańskich polityków i innych, którzy mówili, że Łukaszenkę można wychować, że można go zmienić. Myślę, że jest to otrzeźwiające dla wielu w Europie” – mówił przedstawiciel białoruskiej opozycji.

„Zastanawiam się z przerażeniem, co by się stało, gdyby Rada Najwyższa, której byłem deputowanym, nie wyrzekła się broni jądrowej. Dziś Łukaszenka nie biegałby z karabinem maszynowym, ale z czarną walizką i czerwonym guzikiem. To byłby ogromny szantaż dla wszystkich. Taka walizka pozostała jak elektrownia atomowa w Ostrowcu” – mówił Liabedzka.

Według białoruskiego opozycjonisty, drugim wielkim zagrożeniem dla Białorusi jest prezydent Rosji, Władimir Putin.

Uczestnicy konferencji podkreślali, że ważne są nie tylko rozmowy na temat sytuacji na Białorusi, ale również konkretne działania. „Mamy nadzieję, że po forum politycy zachodni nie będą już ograniczać się do poprawnych politycznie wypowiedzi, które pozwoliłyby reżimowi przetrwać” – powiedział Pavilionis.

Przedsięwzięcie zorganizowały Sejm oraz MSZ Litwy, Parlament Europejski, włączyły się w nie również organizacje międzynarodowe. Konferencja w Wilnie jest odpowiedzią na sytuację na Białorusi, gdzie od wyborów prezydenckich 9 sierpnia, w których według oficjalnych danych ubiegający się o reelekcję Łukaszenka miał zdobyć 80,1 proc., a kandydatka opozycji Swiatłana Cichanouska – 10,1 proc. głosów – trwają protesty. Wielu Białorusinów uważa, że wyniki zostały sfałszowane. Podczas protestów powyborczych w kraju co najmniej 3 osoby zginęły, a 200 zostało rannych. W ubiegłym tygodniu zatrzymano blisko 7 tys. osób; wiele brutalnie pobito. Jest kilkudziesięciu zaginionych.

Wywiad Antoniego Radczenki z europosłanką Anną Fotygą na temat sytuacji na Białorusi ukaże się w sobotnim wydaniu magazynowym.

Opr. Na podstawie PAP, inf. wł