Skandaliczny atak Valinskasa przeciwko Tomaszewskiemu

Druga tura przedterminowych wyborów do parlamentu potrwa do 22 października
| Fot. Marian Paluszkiewicz

W dniach 19-22 października na Litwie przebiega druga tura przedterminowych wyborów parlamentarnych. Już na starcie wyborom towarzyszy skandaliczna aura.

Chodzi o bulwersującą wypowiedź Arūnasa Valinskasa, litewskiego showmana, producenta telewizyjnego, eksprzewodniczącego Sejmu LR wobec Waldemara Tomaszewskiego, przewodniczącego AWPL-ZChR. 14 października Valinskas w audycji dla telewizji internetowej delfi.lt powiedział, że do takich polityków, jak Waldemar Tomaszewski, należałoby strzelać. Swą skandaliczną wypowiedź uzasadnił m.in. argumentem, że „nie powinno być polityków, którzy swą antypaństwową kampanię wyborczą finansują z państwowych dotacji”. Podkreślił też, że „interesy Tomaszewskiego nie mają nic wspólnego z interesami Polaków na Litwie”.

Girl in a jacket

W sprawie tej wypowiedzi Prokuratura Litwy wszczęła postępowanie, które ma na celu „sprawdzenie, czy zarzut nie stanowił przestępstwa”.

Na wypowiedź Valinskasa zareagowali też polscy politycy. Wicemarszałek Sejmu RP Piotr Zgorzelski wystosował list do przewodniczącego litewskiego parlamentu Viktorasa Pranckietisa oraz do ministra spraw zagranicznych RP Zbigniewa Raua. Do prezydenta Polski Andrzeja Dudy zwrócił się też prezes Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin, eurodeputowany VI kadencji Bogusław Rogalski.
18-sekundowy urywek, wycięty z rozmowy z Valinskasem na Facebooku, zamieścił m.in. politolog Uniwersytetu Witolda Wielkiego w Kownie Andrzej Pukszto. „Byłem i jestem daleki od Waldemara Tomaszewskiego, ale nie można nie reagować na taką wypowiedź” – napisał Pukszto.

Politolog zaznaczył, że również „strona litewska powinna wyraźnie na to zareagować”.

„To jest mowa nienawiści, chociaż nie na tle narodowościowym, gdyż Valinskas wyraźnie podkreślił, iż krytykuje AWPL-ZChR i Tomaszewskiego, a nie polską mniejszość” – wskazuje Pukszto. Podkreśla, że takiej wypowiedzi nie można pozostawić bez reakcji i przypomina, że „delfi.lt nie jest niszową stroną internetową”, że „jest to jeden z najpotężniejszych portali informacyjnych na Litwie”.

W pierwszej turze wyborów parlamentarnych na Litwie, która odbyła się 11 października, AWPL-ZChR nie przekroczyła wymaganego 5-procentowego progu wyborczego. Partia otrzymała 4,82 proc. głosów z listy partyjnej, zdobyła natomiast dwa mandaty w okręgach jednomandatowych. Do sejmu trafili: Beata Pietkiewicz, startująca w okręgu wileńsko-solecznickim, oraz Czesław Olszewski, który wygrał w okręgu miednickim. O dwa kolejne mandaty w drugiej turze wyborów, w najbliższą niedzielę, 25 października, będzie walczyła Rita Tamašūnienė w okręgu niemeńczyńskim oraz Romualda Poszewiecka w wileńskim okręgu Nowa Wilejka.

Każdy wyborca, który nie będzie miał możliwości zagłosować w niedzielę, wcześniej może swój głos oddać w dowolnym samorządzie na terenie całego kraju. Lokale wyborcze będą czynne od 7.00 do 20.00. Głosowanie odbywa się tylko w okręgach jednomandatowych.

W Wilnie osoby przebywające w samoizolacji mogą oddać głos w punkcie wyborczym przy centrum wystawowym Litexpo (al. Laisvės 5). We środę, 21 października, rozpocznie się trzydniowe głosowanie w szpitalach, domach opieki i pomocy społecznej, zakładach karnych. W piątek i sobotę głosowanie będzie w domach. Z możliwości oddania głosu w domu skorzystają osoby niepełnosprawne oraz ich opiekunowie, osoby powyżej 70. roku życia, a także chorzy na COVID-19 bądź przebywający w samoizolacji.
– Wyborcom z tzw. grupy ryzyka zaleca się głosować w godzinach 7-9 rano, kiedy w lokalach wyborczych jest mniej intensywny ruch. Zaleca się nie zabierać ze sobą osób towarzyszących, trzymać się dystansu wobec członków komisji wyborczej oraz osób przebywających w lokalu. Należy też pamiętać o założeniu maseczek – informuje Indrė Ramanavičienė z Głównej Komisji Wyborczej.


Opr. Justyna Giedrojć (na podst. BNS, vrk.lt)