Kwarantanna powraca. Nie zapominajmy o obostrzeniach

Czytaj również...

Obowiązek zakrywania nosa i ust obowiązuje również na wolnym powietrzu
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Od środy Wilno dołączyło do miast, w których obowiązują obostrzenia charakterystyczne dla czerwonej strefy. Ich najbardziej widocznym znakiem jest konieczność noszenia masek także na zewnątrz. Nie wszyscy jednak pamiętają o powrocie kwarantannowych regulacji.

Zgodnie z decyzją rządu, od 28 października do 11 listopada w Wilnie, a także m.in. w rejonach wileńskim, trockim i szyrwinckim została ogłoszona kwarantanna. Obowiązek zakrywania nosa i ust obowiązuje nie tylko w sklepach, autobusach, budynkach użyteczności publicznej, ale również na wolnym powietrzu. Masek nie muszą nosić jedynie dzieci do lat 6 oraz osoby niepełnosprawne. Można z nich zrezygnować również na terenach niezamieszkałych, jeśli w pobliżu nie ma ludzi, gdy w promieniu 20 m nie ma innych osób za wyjątkiem członków rodziny.

W środę podana została kolejna informacja o wprowadzeniu zakazu imprez i zgromadzeń obowiązującego na całej Litwie. Już od najbliższego piątku, 31 października, wprowadzony zostanie zakaz organizowania imprez i zgromadzeń, zawody sportowe będą się odbywały bez widzów. Nowe regulacje przewidują wyjątki, jak choćby możliwość udziału większych grup osób w pogrzebach.

Wraz z kwarantanną wracają trudne czasy nie tylko dla przedsiębiorców i ludzi kultury.

– Staramy się na bieżąco dostosowywać do obostrzeń, nie tylko wprowadzamy zalecane środki bezpieczeństwa w restauracji „Pan Tadeusz”, ale również szukamy nowych dróg do naszych klientów, oferujemy jedzenie na wynos, współpracujemy z największymi firmami, które dowożą żywność, nie ukrywamy jednak, że ten rok jest bardzo trudny dla nas, jak i dla całej branży restauracyjnej i hotelarskiej – mówi Władysław Wojnicz.

– Bardzo uważnie śledzimy komunikaty, staramy się dostosowywać na bieżąco do sytuacji. Już wiemy, że festiwal MONOWschód V nie będzie się mógł odbyć w takiej formie, jak planowaliśmy, nie znaczy to jednak, że rezygnujemy z wydarzenia – mówi „Kurierowi Wileńskiemu” Edward Kiejzik, aktor Polskiego Studia Teatralnego/Polskiego Teatru „Studio” w Wilnie i dyrektor Pałacu Kultury w Trokach.

Jak wyjaśnił, część wydarzeń festiwalowych, w tym planowane w Wilnie i Trokach wystawy, zostanie przeniesiona do internetu, część, jak planowane na listopad spektakle Litewskiego Teatru Dramatycznego i Teatru im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie – będą odłożone w czasie.

– Wernisaże wystaw, z zachowaniem środków ostrożności, odbędą się online, a same wystawy będzie można odwiedzać indywidualnie. Wracamy również do bardziej aktywnej obecności w internecie. Już od niedzieli wznowimy „Bajki na dzień dobry” i „Środy literackie”, które zapoczątkowaliśmy wiosną – zaznacza Kiejzik.

Zgodnie z zapowiedziami władz, obostrzenia mają obowiązywać przez dwa tygodnie. Coraz większa liczba zachorowań na COVID-19 nie pozwala jednak mieć złudzeń – walka z pandemią potrwa jeszcze długo. Jak długo? Zależy m.in. od tego, jak poważnie podejdziemy do proponowanych przez epidemiologów zaleceń.

 

Afisze

Więcej od autora

Między państwem a przedsiębiorcami. A. Radczenko o nowej misji, wyzwaniach i dialogu

Aleksander Radczenko, nowo powołany kontroler sejmowy ds. małej i średniej przedsiębiorczości opowiada „Kurierowi Wileńskiemu” o pierwszych tygodniach pracy, planach budowania instytucji od zera, relacjach z organizacjami biznesowymi — także polskimi — oraz o tym, dlaczego jego nominacja ma znaczenie symboliczne dla polskiej mniejszości narodowej na Litwie.

Narracja historyczna jest częścią naszej odporności, tak samo jak odporność militarna czy bezpieczeństwo energetyczne

Ilona Lewandowska: Kilka dni temu ukazała się Pani książka „Pora się godzić. Wyzwania dyplomacji historycznej”, która jest nie tylko zapisem pracy ambasadorskiej, lecz także świadectwem czasu, w którym Polska...

Adam Hlebowicz: Czytelnicy „Kuriera Wileńskiego” mogą mieć wpływ na to, kogo opiszemy

„Jeśli macie państwo w pamięci osoby, które Waszym zdaniem powinny być zapisane na tych kartach, posiadacie swoje wspomnienia, relacje innych, ciekawe dokumenty, fotografie, może jakieś większe opracowania czy dzienniki, proszę o kontakt bezpośrednio ze mną” — apeluje do czytelników „Kuriera Wileńskiego” Adam Hlebowicz, inicjator i redaktor serii „Zostali na Wschodzie. Słownik inteligencji polskiej w ZSRS 1945-1991”.