Więcej

    Nowi posłowie złożyli przysięgę

    Czytaj również...

    Prezydent Litwy Gitanas Nausėda złożył życzenia nowym posłom i posłankom
    | Fot. ELTA, Olga Posaškova

    Nowo wybrany Sejm rozpoczął pracę w cieniu pandemii. Liczba chorych na koronawirusa rośnie z każdym dniem. Politycy nie stanowią wyjątku.

    W miniony piątek odbyło się pierwsze posiedzenie, podczas którego nowo wybrani członkowie litewskiego parlamentu złożyli przysięgę. Część posłów przebywała w samoizolacji, dlatego przysięgę złożą na następnym posiedzeniu.

    Bez frakcji AWPL-ZChR

    Akcja Wyborcza Polaków na Litwie-Związek Chrześcijańskich Rodzin po raz pierwszy w historii niepodległej Litwy przekroczyła próg wyborczy i stworzyła własną frakcję w 2012 roku. Cztery lata później partia powtórzyła sukces. W tym roku sytuacja się zmieniła. Po raz pierwszy od ośmiu lat AWPL-ZChR nie będzie miała w Sejmie własnej frakcji. Partii nie udało się przekroczyć progu wyborczego. Do parlamentu trafiło tylko trzech przedstawicieli ugrupowania: Rita Tamašunienė, Czesław Olszewski oraz nowicjuszka sejmowa Beata Pietkiewicz, którzy wygrali wybory w swych okręgach jednomandatowych. AWPL-ZChR próbowała zaskarżyć wynik wyborów w Sądzie Konstytucyjnym. Dzięki poparciu Związku Chłopów i Zielonych oraz Socjaldemokratycznej Partii Pracy został nawet przygotowany odpowiedni wniosek. Sąd Konstytucyjny w ubiegły czwartek odrzucił wniosek, ponieważ został złożony po ustanowionych w prawie terminach.

    Reklama (dobiera algorytm zewnętrzny na podst. ustawień czytelnika)

    Do Sejmu z listy Partii Wolności trafiła prawniczka Europejskiej Fundacji Praw Człowieka Ewelina Dobrowolska, która od lat walczy o prawo do oryginalnej pisowni nazwisk. Nowa posłanka nie wzięła udziału w zaprzysiężeniu, ponieważ przebywała w samoizolacji. Partia Wolności wchodzi w skład nowej koalicji rządzącej, do której należą poza tym konserwatyści i Ruch Liberałów. W umowie koalicyjnej, co prawda, nie wśród zadań priorytetowych, znalazł się zapis o oryginalnej pisowni nazwisk.

    Gratulacje od prezydenta Nausėdy i  abpa Grušasa

    Na powitanie Sejmu nowej kadencji przybył prezydent Gitanas Nausėda, który zaoferował parlamentowi swoją pomoc. „Spora część osób ma nadzieję, że obecny Sejm postawi wysoką moralną poprzeczkę, zrezygnuje ze złości i konfliktów w relacjach, wyjdzie poza strefę wąskich interesów i będzie dążył do wspólnego dobra” – podkreślił przywódca litewskiego państwa.

    Prezydent zaznaczył, że nowy Sejm i rząd nie tylko będą musiały zapanować nad sytuacją wywołaną pandemią, ale również stawić czoła wyzwaniom mogącym zakłócić stabilność społeczną. Nausėda przypomniał też zebranym, że nierówność społeczna jest nadal problemem w naszym kraju. „Teraz jest dobry czas na zmniejszanie podziałów, walkę z nierównością i społecznym zróżnicowaniem. Teraz musimy zadbać o ludzi ubogich, niepełnosprawnych i w starszym wieku. Teraz musimy zapewnić jakościowe i dostępne dla wszystkich usługi publiczne. W obliczu istniejących wyzwań dla nas nie istnieje słowo: później” – oświadczył prezydent. Dodał, że przyszła Litwa powinna być silna, sprawiedliwa oraz innowacyjna.

    Życzenia złożył też arcybiskup wileński Gintaras Grušas. „Sumienie, które jest nazywane również głosem Boga w naszych sercach, potrzebuje nie tylko walki o udowodnienie własnej prawdy, ale również nawołuje do usłyszenia głosu Boga, głosu prawdy wewnątrz siebie. Czymś bardzo ważnym jest, gdy się pracuje na rzecz dobra ludzi Litwy i podejmuje się ciężkie decyzje, słucha głosu sumienia. Do tego potrzebne są mądrość i miłość. Miłość do każdego mieszkańca Litwy. Za każdym aktem prawnym próbujcie dostrzec zwykłego człowieka. Zwłaszcza tego, który jest najbardziej słaby i narażony, który potrzebuje pomocy” – oświadczył duchowny.

    W piątek zostali zaprzysiężeni posłowie Sejmu nowej kadencji
    | Fot. ELTA, Dainius Labutis

    Nowi-starzy posłowie

    W składzie obecnego Sejmu znalazło się 11 parlamentarzystów, którzy kiedyś byli posłami, ale mieli wymuszoną przerwę trwającą 4, 10, a nawet 20 lat. Właśnie po dwóch dekadach do Sejmu powraca sygnatariuszka Aktu Niepodległości Laima Liucija Andrikienė, która w przeszłości trzykrotnie była posłanką i przez 13 lat reprezentowała kraj w Parlamencie Europejskim. Do Sejmu z listy konserwatystów powrócił też Justinas Urbanavičius, który był parlamentarzystą w latach 2008-2012. Z ramienia Partii Pracy ponownie posłami zostali: Wiktor Fiodorow, Vytautas Gapšys oraz Aidas Gedvilas.

    Były przedstawiciel Partii Pracy Jonas Pinskus powtórnie do Sejmu trafił przy pomocy socjaldemokratów. Socjaldemokratów będzie też reprezentowała Orinta Leiputė, która wcześniej przepracowała w Sejmie 10 lat. Zigmantas Balčytis będzie reprezentował Socjaldemokratyczną Partię Pracy, która nie przekroczyła progu wyborczego. Po czteroletniej przerwie do Sejmu powrócił liberał Arminas Lydeka. Wśród „powracających posłów” znaleźli się również Laima Mogenienė ze Związku Chłopów i Zielonych oraz poseł niezależny, były mer Birż  Valdemaras Valkiūnas.
    Obecny Sejm będzie składał się ze 141 posłów, z których 80 było w Sejmie w latach 2016-2020. Trzech posłów pracuje już ósmą kadencję, a pięciu siódmą. Mężczyźni w nowym parlamencie będą stanowili 73 proc. (103 osoby), a kobiety – 27 proc. (38 osób).


    Reklama (dobiera algorytm zewnętrzny na podst. ustawień czytelnika)

    Afisze

    Więcej od autora

    Papież, który przyczynił się do powstania państwa litewskiego

    Biskup Bolonii Giacomo della Chiesa został wybrany na papieża 3 września 1914 r., kiedy w Europie już trwała wojna. Jeszcze w tym samym roku papież otworzył watykańskie biuro opieki nad jeńcami oraz ośrodek informacyjny o jeńcach i zaginionych. Od...

    Wystawa i dyskusja o Powstaniu Styczniowym: To był zryw nie tylko Polaków

    „Wpisujemy się w obchody 160-lecia, które miały miejsce w Wilnie na cmentarzu na Rossie i w Kijowie w Twierdzy Kijowskiej, w takich miejscach żałoby i kaźni jak w Cytadeli Warszawskiej. Obchody te odbywamy pod pięknym symbolem — herbem trójdzielnym....

    Przejrzeć na oczy

    Nie mogę powiedzieć, że wynik zbytnio mnie zdziwił, raczej zasmucił. Od kilkudziesięciu lat na różnych poziomach słyszę wypowiedzi, że „z sąsiadami trzeba żyć w przyjaźni”, i „o tym, jaki porządek jest na Białorusi”. Wyniki zasmuciły, ponieważ reżim Łukaszenki od...

    Czy Polska chce dokonać rozbioru Ukrainy? Totalny absurd, ale nienowy

    Tomasz Lachowski z Uniwersytetu Łódzkiego uważa, że te rosyjskie wrzutki nie mają jednak żadnego wpływu na nastroje społeczne w Ukrainie. 11 stycznia we Lwowie odbył się szczyt prezydencki Trójkąta Lubelskiego z udziałem Wołodomyra Zełenskiego, Andrzeja Dudy oraz Gitanasa Nausėdy, na...