Putin o relacjach z USA: „nie da się zepsuć, bo już są zepsute”

Czytaj również...

Prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin skomentował niezłożenie dotychczas gratulacji Joe Bidenowi w związku ze zwycięstwem w wyborach prezydenckich w USA.

Władimir Putin uważa, że relacje amerykańsko-rosyjskie już są zepsute
| Fot. EPA-ELTA, fotomontaż Ignacy Skrobia-Jaworski

Władimir Putin stwierdził, że fakt ten nie zepsuje relacji Rosji z USA, ponieważ te są już zepsute, a zwłoka to kwestia formalna.

„Będziemy współpracowali z jakimkolwiek człowiekiem, który dostanie mandat zaufania amerykańskiego narodu. Komu jednak ten mandat dano — powinno się wyjaśnić albo w drodze politycznego zwyczaju uznania zwycięskiej strony, albo uznając końcowy wynik wyborów w sposób legalny, praworządny” — skomentował Władimir Putin w programie „Moskwa. Kreml. Putin” na kanale „Rossija 1”.

Szczególnie chłodno ocenił relacje amerykańsko-rosyjskie.

„Zepsutych relacji nie da się popsuć. Są one już zepsute.” — skomentował Putin.

Zaznaczył, że brak gratulacji wynika z formalności nie ma w tym podtekstu i nie znaczy to, że Kreml preferuje któregoś z kandydatów.

Dodał, że ze składaniem gratulacji należy poczekać na zakończenie procedur wyborczych w USA.

W 2016 roku Putin był jednym z pierwszym polityków, którzy złożyli Trumpowi gratulacje.

Inf. własne


Na podst. BNS, Twitter

Afisze

Więcej od autora

Migawki z 31. Festiwalu Kultury Kresowej w Mrągowie [GALERIA]

Temat na łamach „Kuriera Wileńskiego” już opisywaliśmy i do tematu jeszcze wrócimy, aby przybliżyć Czytelnikom tegoroczne wyzwania i atmosferę, jaka towarzyszyła naszym artystom z Litwy i nie tylko.https://kurierwilenski.lt/2026/08/16/mragowo-po-raz-31-stolica-kultury-kresowej/Zdjęcia wykonał...

Wyjazd kwalifakacyjny pracowników Centrum Kultury w Rudominie

11 sierpnia administratorzy filii Centrum Kultury w Rudominie oraz pracownicy tej placówki odbyli wyjazd służbowy do Trok, którego celem było podnoszenie kwalifikacji.

Sygnatariusz Aktu Niepodległości skrytykował nacjonalizm, ale też broni niepodległej Litwy

Sygnatariusz Aktu Niepodległości Litwy w rozmowie odpowiada na pytanie, czy po latach uważa swój podpis pod aktem 11 marca 1990 r. za błąd. Pytanie jest zasadne, gdyż były redaktor „Kuriera Wileńskiego” krytykuje litewski nacjonalizm i problemy w państwie.