Koronawirus nie odstrasza od podróżowania za granicę w czasie świąt

Mimo że sytuacja epidemiczna w Europie jest dość napięta, kilka europejskich ośrodków jest otwartych i można w nich jeździć na nartach
| Fot. pixabay.com

Koronawirus nie odstraszył mieszkańców Litwy przed zagranicznymi wyjazdami w okresie świąteczno-noworocznym. Według organizatorów podróży, zainteresowanie wyjazdami jest spore, a niektóre kierunki są już prawie całkowicie zapełnione. Na pierwszym miejscu pod względem popularności są nadal ciepłe kraje, a następnie wypady na narty do zagranicznych kurortów.

– Za oknem mamy zimę, więc oczywiście jak zwykle w tym okresie wielkim zainteresowaniem cieszą się kurorty narciarskie. Nasze biuro podróży Tez Tour oferuje wycieczki narciarskie do włoskich i austriackich kurortów. Wycieczki planowane są na okres styczeń-marzec, obecnie nic nie możemy zaproponować. Miłośnicy nart mimo pandemii są zainteresowani wyjazdami narciarskimi – powiedziała „Kurierowi Wileńskiemu“ Inga Aukštuolytė, kierownik działu marketingu biura podróży Tez Tour.

Mimo że sytuacja epidemiczna w Europie jest dość napięta, kilka europejskich ośrodków jest otwartych i można w nich jeździć na nartach.
Szwajcaria – to obecnie jedyny kraj alpejski, w którym możliwe jest szusowanie. Co prawda, liczba przypadków infekcji koronawirusem jest obecnie na bardzo wysokim poziomie, jednak rząd nie zdecydował się na wprowadzenie zakazu funkcjonowania ośrodków narciarskich.
Szusować można także w Szwecji – może to w tym sezonie będzie nowy, ciekawy kierunek? Po przekroczeniu granicy nie obowiązuje kwarantanna. Nie ma także żadnych ograniczeń dotyczących podróżowania po Szwecji. Zalecane jest zachowanie dystansu społecznego (2 m).
Również w Austrii jeszcze na początku listopada można było szusować na tamtejszych lodowcach. Warunki śniegowe były zresztą wyśmienite. Niestety, rząd w Wiedniu wprowadził pełny lockdown i zamknął ośrodki narciarskie. Obostrzenia obowiązują na razie do 6 grudnia.
We Włoszech zgodnie z dekretem rządu przyjętym pod koniec października także włoskie ośrodki narciarskie pozostają zamknięte co najmniej do 3 grudnia 2020 r. Wiele wskazuje jednak na to, że szanse, iż sezon rozpocznie się przed Bożym Narodzeniem, są niewielkie.
Ośrodki narciarskie we Francji zostały zamknięte 29 października 2020 r. Ograniczenia w ich funkcjonowaniu miały potrwać do końca listopada 2020. Niestety, prezydent Macron odebrał narciarzom nadzieję na szybki start sezonu. „Jeśli chodzi o ośrodki sportów zimowych, decyzje zostaną wkrótce podjęte. Wydaje mi się, że nie da się przewidzieć otwarcia na święta i lepiej przygotować się na otwarcie w styczniu w lepszych warunkach“ – powiedział w orędziu 24 listopada.

Czytaj więcej: Po Święcie Morza może dojść do skoku zakażeń koronawirusem

– Ze względu na niepewną sytuację na świecie ostatnio zakup wyjazdów wakacyjnych przeniósł się na ostatnią chwilę. Ale niektórzy już teraz są zainteresowani kurortami narciarskimi i wielu już planuje aktywny wypoczynek z wyprzedzeniem i dokonują rezerwacji już teraz – powiedziała Inga Aukštuolytė.
Jak zaznaczyła, biura podróży stale monitorują sytuację na świecie, postępują zgodnie z zaleceniami władz i podróże organizują tylko w bezpieczne rejony. W tej chwili nadal istnieje duża niepewność co do nadchodzącego sezonu narciarskiego, ponieważ wiele krajów nie podjęło jeszcze formalnych decyzji ani zaleceń dotyczących przyjmowania podróżnych.
– Dla branży turystycznej Boże Narodzenie i Nowy Rok były jednym z najbardziej pracowitych okresów. Ponieważ okres świąteczny zbiega się również z feriami szkolnymi dzieci, liczba podróżnych w tym okresie bardzo rosła. Ludzie nie tylko podróżowali samodzielnie, ale także kupowali podróże w postaci prezentów dla swoich bliskich. Zazwyczaj, jeżeli ktoś planuje Boże Narodzenie lub Nowy Rok spędzić w ciepłych krajach, to podróże rezerwuje dobre pół roku lub nawet rok wcześniej. Ponieważ, jeżeli wcześniej rezerwujemy, to mamy większy wybór i można zaoszczędzić – tłumaczy Inga Aukštuolytė.

Wielu mieszkańców Litwy planuje powitać Boże Narodzenie lub Nowy Rok w ciepłych krajach
| Fot. pixabay.com

W okresie świątecznym ludzie podróżują całymi rodzinami. Egipt cieszy się największym zainteresowaniem w okresie świąteczno-noworocznym, bo to jeden z najtańszych kierunków. Popularne kierunki zimą to także Zjednoczone Emiraty Arabskie, Teneryfa i Hiszpania.
Obecnie biuro podróży Tez Tour nie organizuje żadnych podróży. Dopiero na koniec grudnia zaplanowany jest sylwestrowy wyjazd na Teneryfę.

– Podróżni już teraz chętnie kupują wycieczki. Wielu mieszkańców Litwy planuje powitać z całą rodziną Boże Narodzenie lub Nowy Rok na Teneryfie. Pandemia pokrzyżowała plany, zazwyczaj takie podróże były wykupione co najmniej pół roku wcześniej, a teraz, gdy trudno jest przewidzieć przyszłość, zakupy wycieczek świątecznych do ciepłych krajów dokonywane są na kilka dni lub tygodni przed wyjazdem. Ale to wcale nie oznacza, że w tym roku nikt nie wykupił podróży świątecznych wcześniej, po prostu takich osób jest o wiele mniej niż zwykle. Obecnie styczniowe wyjazdy nie są odwoływane, ale uważnie obserwujemy sytuację na świecie. Aby urlopowicze mogli swobodnie podróżować w bezpiecznych kierunkach, jesteśmy w stałym kontakcie z organizacjami rządowymi – podkreśliła Inga Aukštuolytė.
Ceny podróży w okresie świątecznym są zawsze o około 20 proc. wyższe. Ceny rosną nie tylko ze względu na zwiększony popyt, ale także z powodu dodatkowych usług. Nie tylko ozdabia się kurorty czy miasta, ale także hotele oferują podróżnym uroczyste kolacje, różne usługi dodatkowe, rozrywkę dla dzieci czy programy świąteczne. Ceny za tegoroczny okres świąteczny nie zmieniły się, pozostały na podobnym poziomie jak w roku ubiegłym. Tygodniową wycieczkę na Teneryfę można kupić od 780 euro na osobę.