Eksperymentalny projekt w jednej ze szkół – uczniowie wrócili do klas

W razie wykrycia chociażby jednego zakażenia, cała klasa będzie musiała się izolować, a lekcje będą odbywały się zdalnie
| Fot. Marian Paluszkiewicz

W ubiegłym tygodniu rząd zadecydował o uruchomieniu eksperymentalnego projektu w stołecznym Progimnazjum im. Księcia Giedymina. Po feriach szkolnych uczniowie 32 klas rozpoczęli naukę w trybie kontaktowym.

Większość uczniów klas początkowych w Progimnazjum im. Księcia Giedymina w poniedziałek 22 lutego wróciła do szkoły. Naukę w trybie kontaktowym rozpoczęło ogółem 630 osób. Każda klasa średnio liczy 20 uczniów. W projekcie mogą uczestniczyć uczniowie 35 klas szkół Wilna. Trzy klasy, na prośbę rodziców, będą kontynuowały naukę zdalnie.

Reklama

Dyrektor placówki Rimantas Remeika podkreślił, że edukacja zdalna nie jest w pełni skuteczna, dlatego celem szkoły jest jak najszybsze przejście na naukę w klasach.

Zanim dzieci powróciły do szkoły, na obecność koronawirusa przetestowano 300 gospodarstw domowych. Testy miały zostać wykonane u uczniów, ich rodziców, rodzeństwa, dziadków, czyli wszystkich członków rodziny mieszkających pod jednym dachem. Przetestowano też nauczycieli oraz personel, który w szkole ma bezpośredni kontakt z dziećmi. Wykonane profilaktycznie testy na obecność wirusa COVID-19 u wszystkich były ujemne. Testowanie odbywało się w ciągu tygodnia, podczas ferii szkolnych.

„Eksperymentalny projekt pomoże zorientować się, czy taki system okaże się skuteczny w walce z rozprzestrzenianiem się koronawirusa w placówkach oświatowych. Jeżeli wyniki będą pozytywne, z czasem taki system można będzie uruchomić nie tylko w szkołach czy uniwersytetach, ale też w wielu instytucjach, przedsiębiorstwach zatrudniających większą liczbę pracowników” – zaznaczyła premier Ingrida Šimonytė.

Co prawda, nie wszystkie placówki oświatowe gotowe są wziąć udział w podobnym eksperymencie.
– Na początku też planowaliśmy przystąpić do udziału w tym pilotażowym projekcie, ale ponieważ postawione wobec szkoły wymagania były zbyt wygórowane, zrezygnowaliśmy. Przede wszystkim zadecydowali o tym rodzice naszych uczniów, którzy uznali, że nowy system jest zbyt skomplikowany – mówi w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Zofia Matarewicz, dyrektorka Szkoły-Przedszkola „Wilia”.

Czytaj więcej: Co przynosi szkoła na odległość?

Zofia Matarewicz
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Zgodnie z zasadami projektu każdy jego uczestnik, używając specjalnego zestawu, powinien samodzielnie pobrać wymaz z nosa i gardła.
– Próbkę z wymazami wszystkich członków rodziny należy przekazać na badanie. Takie samodzielne badanie powinni też wykonać nauczyciele oraz personel szkoły. Badania nie muszą robić tylko osoby zaszczepione przeciwko koronawirusowi lub te, które przeszły chorobę i mają przeciwciała. Następnie trzeba zaczekać na ogólny wynik testu. W końcu każdego tygodnia, w piątek, wszyscy – uczniowie, nauczyciele i inny personel powinni znowu poddać się testowaniu. Rodzice naszych wychowanków do końca nie byli przekonani, dlaczego takie właśnie działania są potrzebne. Po feriach 35 klasom szkół stołecznych pozwolono przystąpić do nauczania w szkołach, o ile sprostają wszystkim wymogom. Jednak po feriach naukę w trybie kontaktowym rozpoczęły 32 klasy wyżej wspomnianej placówki. To jest duża szkoła, mająca trzy filie. W Wilnie więc nie znalazły się jeszcze trzy klasy, które chciałyby przystąpić do projektu – mówi Zofia Matarewicz.

Obecnie do Szkoły-Przedszkola „Wilia” uczęszcza prawie 200 przedszkolaków. Są to dzieci, których rodzice nie mają możliwości pracować zdalnie. Do szkoły przychodzą także uczniowie klas początkowych – przeważnie dzieci, które z różnych powodów nie mogą uczyć się w trybie online w domu. Po feriach do szkoły przyszło 10 takich uczniów, którzy pod opieką personelu kontynuują naukę online w szkole.

Eksperymentalny projekt przewiduje testowanie na obecność COVID-19 co 4-7 dni
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Eksperymentalny projekt przewiduje dobrowolne testowanie co 4-7 dni. Kolejne testowanie w progimnazjum im. Księcia Giedymina odbędzie się 26 lutego. W szkole będą powtórnie testowani uczniowie i nauczyciele. Tym razem rodzice dzieci oraz członkowie gospodarstw domowych nauczycieli nie wezmą w nich udziału – próbki będą pobierane tylko od grup utworzonych z nauczycieli i uczniów. Jeżeli ich testy na COVID -19 będą negatywne, nauczanie nadal będzie przebiegało w budynku szkolnym. Jednak w razie wykrycia chociażby jednego zakażenia, cała klasa będzie musiała się izolować, a lekcje będą odbywały się zdalnie.

W dobie koronawirusa taki model funkcjonowania placówek edukacyjnych wprowadzono także w innych krajach, m.in w USA na Uniwersytecie w Cornville.

Przedstawiciele Samorządu Miasta Wilna oraz Biura Zdrowia Publicznego „Vilnius sveikiau” będą monitorowali sytuację w stołecznym gimnazjum. Nadal będzie tu obowiązywało przestrzeganie zasad higieny oraz zakaz skupisk – uczniowie rożnych klas nie będą mogli się ze sobą kontaktować.