Pacjenci po koronawirusie szukają leków pochorobowych…

Farmaceutka Miglė Kazakevičienė zaznacza, że w pokonaniu skutków koronawirusa pomagają regularne ćwiczenia fizyczne
| Fot. eurovaistinė.lt

Farmaceuci zauważyli, że ludzie, którzy przechorowali w cięższym lub lżejszym stopniu COVID-19, szukają leków wspomagających powrót do zdrowia. Jednak nie zawsze są one jedynym sposobem na wyrównanie równowagi zdrowotnej i duchowej organizmu.  Najczęstsze skargi osób, które przechorowały koronawirusa, dotyczą zaburzeń nocnego snu. 

Jakościowy sen przywróci… rutyna

Miglė Kazakevičienė, farmaceutka apteki Eurovaistinė, radzi czytelnikom „Kuriera Wileńskiego”, by, zanim zaczną szukać leków, zwrócić uwagę na codzienne nawyki, które pomogą lepiej wypocząć.

– Najważniejsze to dobry sen, a żeby był on takim, należy przed nocnym wypoczynkiem zająć się rutynowymi zajęciami. Przed pójściem spać należy wyciszyć się, poczytać książkę o lekkiej treści lub obejrzeć wesoły film. Jeżeli jednak to nie pomoże, wówczas – po wymuszonym przebudzeniu, w półcieniu zająć się dowolnymi pasywnymi, codziennymi sprawami, a po pewnym czasie znów wrócić do łóżka.

Zagrożenie – zdalna praca

Obecnie wiele osób pracuje na odległość, czyli może samodzielnie regulować rytm swojej działalności, a to często ma swoje negatywne strony.

– Zdalna praca wywołuje napięcie, zaniepokojenie, stres, a to ma bezpośredni wpływ na nocny wypoczynek. Takim ludziom radziłabym używanie preparatów z magnezem i grupą witamin B, które pomogą zniwelować te symptomy i pomóc w uregulowaniu snu – radzi Miglė Kazakevičienė.

Na jakość snu wpływa też to, co człowiek robi w ciągu dnia. Tradycyjnie się uważa, że nadużywanie kawy, fizyczna pasywność i posiłki o późnej porze utrudniają powrót do zdrowia po każdej chorobie, a w szczególności po przejściu zachorowania na COVID-19. Pomóc w tym ma dokładne rozplanowanie harmonogramu pracy, regularne posiłki i w miarę intensywny wysiłek fizyczny.

Można leczyć się i w domu

Każdy może zarazić się koronawirusem, ale nie u wszystkich objawy są takie same. Jedni przechodzą chorobę bezobjawowo, u innych jej przebieg jest ostrzejszy. Dotychczasowe obserwacje wskazują na to, że większość zakażonych przechodzi COVID-19 łagodnie i leczy się w domu. I choć powszechnie wiadomo, jak radzić sobie z przeziębieniem i grypą, których objawy są podobne, warto dowiedzieć się, co sugerują lekarze w przypadku łagodnego przebiegu COVID-19.

W co najlepiej się zaopatrzyć?

To niesterydowe leki przeciwzapalne, przeciwgorączkowe i przeciwbólowe czy środki rozpuszczające śluz. Natomiast w razie wystąpienia suchego kaszlu poleca się zabieg nebulizacji (wdychanie chłodnej mgiełki zawierającej cząsteczki leku) z zastosowaniem soli fizjologicznej. Ta metoda pomaga nawilżyć i udrożnić błony śluzowe dróg oddechowych. Żeby wykonać ten zabieg, trzeba jednak mieć specjalny inhalator.

Wirus zwiększa krzepliwość krwi i w związku z tym należy stosować niewielkie dawki kwasu acetylosalicylowego, takie jak w kardiologii. Kwas acetylosalicylowy jest pochodną kwasu salicylowego i ma działanie przeciwbólowe, przeciwzapalne oraz przeciwgorączkowe, a ponad 20 lat temu odkryto również jego właściwości przeciwzakrzepowe. Leki zawierające kwas acetylosalicylowy to m.in. aspiryna i polopiryna, jednak przed ich użyciem należy dokładnie przestudiować ulotkę, gdyż mogą wchodzić w reakcje z innymi lekami. Aspiryna powoduje poty, a później gwałtowne osłabienie, co w przypadku chorób wirusowych nie jest najkorzystniejsze dla pacjenta.

Ludzie, którzy przechorowali w cięższym lub lżejszym stopniu COVID-19, szukają leków wspomagających powrót do zdrowia
| Fot. eurovaistinė.lt

Gorączkę zbijamy, tylko kiedy się pojawi!

„W naszych domowych apteczkach powinny się znaleźć paracetamol i ibuprofen, ewentualnie lek wykrztuśny i przeciwkaszlowy, na wypadek wystąpienia różnego typu objawów” – zaznacza dr Śleziak-Barglik z Polski.

Lekarze przypominają, że gorączkę zbijamy, jeśli się pojawi. Paracetamol na zmianę z ibuprofenem można stosować tylko wtedy, gdy mamy objawy. Natomiast nie należy leków przeciwgorączkowych, np. paracetamolu i jego pochodnych, zażywać zapobiegawczo.

„Zaopatrzmy się w probiotyki, zawierające dobre bakterie przewodu pokarmowego – uzupełnia dr  Śleziak-Barglik. To na wypadek wystąpienia biegunki. A co najważniejsze – w razie nasilenia się objawów, kontaktujemy się z lekarzem lub dzwonimy po pogotowie. Pamiętajmy, aby poinformować, że objawy mogą być wynikiem infekcji koronawirusem.

COVID-19 atakuje i mózg

Naukowcy już od dawna podejrzewali, że COVID-19 nie jest „tylko” zagrożeniem dla układu oddechowego, ale również nerwowego – mózgu, rdzenia kręgowego i nerwów. Brytyjscy naukowcy już dawno temu donosili, że ozdrowieńcy, którzy z powodu COVID-19 leczyli się w szpitalach, po zakończonej terapii wciąż mają problemy ze zdrowiem, w tym szczególnie zaburzenia neurologiczne.

Tymczasem niedawno ukazały się wyniki największego w USA badania nad objawami neurologicznymi u pacjentów z COVID-19. Naukowcy przeanalizowali dane medyczne 509 pacjentów zainfekowanych SARS-CoV-2 hospitalizowanych w 10 szpitalach. Zebrano również informacje na temat tego, jak radzili sobie po wypisaniu ze szpitala. Wyniki są niepokojące.

Zmieniony stan psychiczny u pacjentów

Odkryto, że niemal co trzeci pacjent włączony w badanie miał zmieniony stan psychiczny – od splątania przez majaczenie po stan przypominający śpiączkę. Chorzy, u których zaobserwowano te symptomy, przebywali w szpitalu trzykrotnie dłużej niż pacjenci bez zaburzeń funkcji umysłowych (określanych jako encefalopatia – uszkodzenie mózgowia). Co więcej, pacjenci ze zmienioną funkcją umysłową byli niemal siedem razy bardziej narażeni na śmierć niż ci, u których ten problem nie wystąpił.

Zamiast leków słońce, hobby i herbaty

Farmaceutka Miglė Kazakevičienė zaznacza, że w pokonaniu skutków koronawirusa pomagają regularne ćwiczenia fizyczne, przebywanie na świeżym powietrzu (szczególnie na słońcu, co powoduje wchłanianie zbawczej dopaminy), obcowanie z bliskimi (najlepsze i najbezpieczniejsze są kontakty audio-wizualne) oraz kultywowanie dotychczasowych, zapomnianych lub nowo odkrytych hobby.

Zamiast leków uspokajających można używać herbaty melisowej zmieszanej z miętą oraz preparaty, w których składzie jest męczennica cielista (Rausvažiedės pasifloros – lit., Passiflora incarnata L. – łac.). Ta ostatnia jest nazywana także męczennicą Pańską lub kwiatem Męki Pańskiej.

Roślina zawiera flawonoidy (C-glikozydy apigeniny i luteoliny, witeksynę i izowiteksynę), maltol, kumaryny, olejek eteryczny, alkaloidy harmanowe, dzięki czemu znajduje zastosowanie jako lecznicza.

Czytaj więcej: Dbajmy nie tylko o swoje zdrowie fizyczne, ale też emocjonalne