Więcej

    Chrzest Polski – dzień, który odmienił nasze dzieje

    Czytaj również...

    Jan Kazimierz Wilczyński, Mieszko kruszy bałwany pogańskie (1835)
    | Album Wileńskie

    Święto Chrztu Polski, obchodzone 14 kwietnia, to jedno z najmłodszych polskich świąt. Ustanowione zostało zaledwie dwa lata temu. Przypomina o wydarzeniach, które zmieniły nie tylko losy Polski, ale również miały wpływ na cały region.

    Z mroków dziejów

    Nie wiemy o tym wydarzeniu zbyt wiele. Najstarsze roczniki informują o nim bardzo lakonicznie. Pod rokiem 966 zanotowano po prostu, że książę Mieszko przyjął chrzest. Znacznie więcej przekazują późniejsze kroniki, w tym opowiadanie Galla Anonima z XII w.: „Mieszko objąwszy księstwo, zaczął dawać dowody zdolności umysłu i sił cielesnych i coraz częściej napastować ludy sąsiednie dookoła. Dotychczas jednak w takich pogrążony był błędach pogaństwa, że wedle swego zwyczaju siedmiu żon zażywał. W końcu zażądał małżeństwo jednej bardzo dobrej chrześcijanki z Czech, imieniem Dąbrówka. Lecz ona odmówiła poślubienia go, jeśli nie zarzuci owego zdrożnego obyczaju i nie przyrzeknie zostać chrześcijaninem. Gdy zaś on na to przystał, że porzuci ów zwyczaj pogański i przyjmie sakramenta wiary chrześcijańskiej, pani owa przybyła do Polski z wielkim orszakiem dostojników świeckich i duchownych, ale nie pierwej podzieliła z nim łoże małżeńskie, aż powoli a pilnie zaznajamiając się z obyczajem chrześcijańskim i prawami kościelnymi, wyrzekł się błędów pogaństwa i przeszedł na łono matki-Kościoła. Pierwszy więc książę polski Mieszko dostąpił łaski chrztu za sprawą wiernej żony; a dla sławy jego i chwały w zupełności wystarczy, jeśli powiemy, że za jego czasów i przez niego Światłość niebiańska nawiedziła królestwo polskie” – opisywał autor „Kroniki polskiej”.

    Najstarsze roczniki nie podają nie tylko okoliczności, ale również – dokładnego dnia i miesiąca tych wydarzeń. Skąd więc 14 kwietnia? Po prostu przyjęto, że ceremonia miała miejsce w najodpowiedniejszym dla chrztu dniu w roku, czyli w przededniu Wielkanocy 966 r. Kroniki milczą również na temat miejsca tak ważnego wydarzenia, ale tu z pomocą przychodzi archeologia, która potrafi znaleźć odpowiedzi, nieobecne w źródłach pisanych. Odkrycia archeologów wskazują, że ceremonia nastąpiła na największej wyspie jeziora Lednica, leżącego między Gnieznem i Poznaniem. Na wyspie, nazywanej Ostrowem Lednickim, odnaleziono pozostałości warownego grodu z X w. z dużą kamienną budowlą, której stawianie rozpoczęto na początku lat 60. X w. Zaledwie 30 lat temu odnaleziono tam dwa sporych rozmiarów baseny służące do chrztu, co pozwala przypuszczać, że może to być miejsce chrztu Mieszka. Część naukowców przychyla się jednak do tezy, zgodnie z którą Mieszko I przyjął chrzest w kaplicy stanowiącej część pałacowego kompleksu na Ostrowie Tumskim w Poznaniu.

    Jan Matejko, Zaprowadzenie chrześcijaństwa, 1889
    Reklama (dobiera algorytm zewnętrzny na podst. ustawień czytelnika)

    Czytaj więcej: Chrzest — przełomowe wydarzenie w dziejach polskiego narodu

    Brama do cywilizacji łacińskiej

    O wiele więcej niż o samej uroczystości możemy powiedzieć o skutkach decyzji Mieszka I. Co przyniósł chrzest władcy? Dawniej pogańskie plemiona, nieustannie zagrożone najazdami, pod pretekstem chrystianizacji utworzyły niezależne państwo, które mogło być częścią chrześcijańskiej Europy. Wraz z Dobrawą i biskupem Jordanem, podobnie jak i z drugą żoną Mieszka I – Odą, córką niemieckiego margrabiego Dytryka, przybyli do kraju Mieszka także inni duchowni. Przynieśli oni nie tylko wiarę i chrzest, ale także przełom cywilizacyjny. Dzięki znajomości łaciny i pisania dokumentów, było możliwe utworzenie książęcej kancelarii, kontakty z dworami innych władców, z diecezjami oraz ze Stolicą Apostolską. Dzięki tym podwalinom w kolejnych wiekach w Polsce mógł nastąpić rozwój piśmiennictwa, tworzenie szkół przyklasztornych i parafialnych. Kościół przyniósł także rozwój budownictwa. Z pierwszymi biskupami i duchownymi przybyli także specjaliści z zakresu budowy kamiennych obiektów sakralnych, jak również rzemieślnicy innych specjalności. Stała organizacja Kościoła w Polsce została utworzona w roku 1000, w czasie spotkania cesarza Ottona III z królem Bolesławem Chrobrym, u grobu pierwszego polskiego męczennika Kościoła w Polsce – św. Wojciecha. Cesarz ogłosił powołanie archidiecezji gnieźnieńskiej, co oznaczało utworzenie niezależnej organizacji kościelnej na ziemiach polskich. Warto podkreślić, że nastąpiło to znacznie szybciej niż na przykład w Czechach czy na Węgrzech.
    Wpływ chrześcijaństwa zmienił nie tylko życie państwa i jego organizację, ale głęboko przemienił życie prywatne. W polskich domach zaczęły pojawiać się symbole odnoszące się do religii chrześcijańskiej, a krzyż czy kapliczka maryjna stały się najbardziej charakterystycznymi znakami polskiego krajobrazu.

    Ruiny palatium i kaplicy na Ostrowie Lednickim, jedno z domniemanych miejsc chrztu Mieszka I
    | Fot. wikimedia.org

    Chrzest połączył Polskę i Litwę

    Konsekwencją chrztu Polski, przez który stała się ona częścią do wspólnoty narodów Europy, była również misja chrystianizacji pogan, którą Polacy rozumieli zupełnie inaczej niż otaczające narody. Według Jana Pawła II szczytem chrześcijańskiej idei polskości był chrzest Litwy, poprzez który polski Kościół spełnił swoje dziejowe powołanie. W 1997 r., podczas kanonizacji błogosławionej Jadwigi Andegaweńskiej, papież określił to wydarzenie jako dopełnienie millenium chrztu Polski. „Poprzez dzieło Królowej Jadwigi ochrzczeni w X wieku Polacy po czterech wiekach podjęli misję apostolską i przyczynili się do ewangelizacji i chrztu swych sąsiadów” – mówił papież.

    Ojciec święty w kontekście misji chrześcijańskiej patrzył również na dziedzictwo unii lubelskiej. Święty papież nie miał wątpliwości, że to właśnie polsko-litewskie państwo zapoczątkowało „wielki dziejowy proces spotkania pomiędzy Zachodem a Wschodem. Wzajemnego przyciągania się i odpychania. Odpychania – ale i przyciągania. Ten proces należy do całych naszych dziejów. Można powiedzieć, całe nasze dzieje tkwią w samym środku tego procesu”. 


    Reklama (dobiera algorytm zewnętrzny na podst. ustawień czytelnika)

    Afisze

    Więcej od autora

    „Czcimy symbol naszej niepodległości”. Obchody 155. urodzin Józefa Piłsudskiego

    Oddajemy hołd człowiekowi, bez którego nie bylibyśmy wolni Uroczystości rozpoczęły się już 4 grudnia na Cmentarzu na Rossie przy Mauzoleum Matki i Serca Syna. Po wysłuchaniu hymnów państwowych Polski i Litwy w wykonaniu Orkiestry Reprezentacyjnej Wojska Polskiego głos zabrał szef...

    Wicher w spódnicy. Wspomnienie o Janinie Zagałowej

    Janina Zienowicz-Zagałowa (1913–2001) to postać, która pojawia się na marginesie wielu wileńskich historii. Między innymi dzięki jej artykułom i referatom przetrwała pamięć o ks. Henryku Hlebowiczu, Jerzym Ordzie czy wielu nieznanych Polakach ratujących w czasie wojny ludność żydowską. Zwykle...

    Kpt. Stanisław Poźniak: „Mam przedwojenną duszę”

    Ilona Lewandowska: Jak Pan przyjął informację, że znalazł się Pan w gronie dziesięciu finalistów plebiscytu „Kuriera Wileńskiego” Polak Roku 2022? Stanisław Poźniak: To było oczywiście wielkie zaskoczenie. Miłe, ale zaskoczenie, bo trudno się spodziewać, że ktoś to wszystko zauważy. Zawsze, zwłaszcza...

    XXIV Forum Polonijne: Polska i Polonia w Solidarności z Ukrainą

    W odbywającym się zdalnie spotkaniu wziął udział minister Jan Dziedziczak — Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Pełnomocnik Rządu ds. Polonii i Polaków za Granicą, który dokonał podsumowania działań realizowanych na rzecz Polaków oraz posiadaczy Karty Polaka z...