Rodzina wobec wyzwań współczesności

Dla człowieka wierzącego jest bardzo ważne, żeby Bóg błogosławił naszemu życiu rodzinnemu. Na zdjęciu: Ronald i Teresa Łukaszewiczowie z dziećmi oraz Ewa Jankowska z synem, parafianie ks. Tadeusza Jasińskiego z parafii Ducha Świętego w Wilnie
| Fot. Marian Paluszkiewicz

15 maja obchodzimy Międzynarodowy Dzień Rodziny. Święto to zostało ustanowione 20 września 1993 r. przez Zgromadzenie Ogólne ONZ. Celem obchodów jest pogłębienie świadomości społeczeństwa o wszystkich trudnościach, jakim muszą stawić czoła współczesne rodziny.

Ten dzień to także wspaniała okazja do przypomnienia sobie, jak ważna jest rodzina, i do podziękowania za obecność swoim najbliższym: dzieciom, rodzicom, rodzeństwu, dziadkom. To właśnie rodzina jest najbliższym każdemu kręgiem, zarówno społecznym, jak i osobistym, to w niej wychowują się i dorastają dzieci, czerpiąc z niej wyznawane w dorosłym życiu wartości, wzorce zachowań i styl życia.

Rodzinę tworzy sakrament

– Rodzina jest to związek kobiety z mężczyzną, w którym rodzą się dzieci. Najpierw mąż i żona tworzą małżeństwo, a później, gdy już mają dzieci – rodzinę. Znaczenie rodziny w społeczeństwie nigdy się nie zmieniało i nie zmieni, ponieważ jest to podstawowa komórka społeczna i wszelkie fundamentalne wartości najpierw są kształtowane w rodzinie, a później w małżeństwie. Rodzina wychowuje, rodzina kształtuje, rodzina uczy tego, co jest dobre, a co jest złe – mówi „Kurierowi Wileńskiemu” ks. prałat Wojciech Górlicki,

proboszcz parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła.

Z badań wynika, że choć Litwa jest niemal liderem w Unii Europejskiej pod względem liczby rozwodów, to z każdym rokiem wzrasta tu popularność małżeństw kościelnych.

– Według nauki Kościoła rodzinę tworzy się poprzez zawarcie sakramentu małżeństwa. Nie zgodziłbym się z takim twierdzeniem, że młodzież dziś do zakładania rodziny podchodzi inaczej. Owszem, jest zawieranych coraz więcej związków nieformalnych, ale wciąż mnóstwo młodzieży pociąga życie małżeńskie i rodzinne zgodnie z nauką Kościoła, na przekór różnym ideologiom. Ta młodzież, z którą stykam się w Kościele, którą ja znam i mam z nią kontakt, planuje życie rodzinne w oparciu o naukę Kościoła – zapewnia duchowny.

Nauka Kościoła o rodzinie podkreśla, że nie chodzi tylko o związek, ale dla człowieka wierzącego jest to kwestia Bożego błogosławieństwa związanego z życiem rodzinnym, a Boże błogosławieństwo dokonuje się poprzez sakrament. Sakrament to nie jest sformalizowanie życia rodzinnego, sakrament to jest znak działania łaski Bożej. Dla człowieka wierzącego jest bardzo ważne, żeby Bóg błogosławił naszemu życiu rodzinnemu. A więc sakrament to kwestia wiary w to, że Bóg błogosławi życiu małżeńskiemu, życiu rodzinnemu.

Do życia w rodzinie przygotowujemy się od małego

Szacuje się, że na Litwie średnio ok. 20 tys. par rocznie zawiera związek małżeński i nawet 10 tys. małżeństw się rozpada. W 2020 r., roku pandemicznym, spadła zarówno liczba zawieranych małżeństw, jak i dokonywanych rozwodów. W ubiegłym roku zarejestrowano 15,2 tys. małżeństw i 7,4 tys. rozwodów. W porównaniu do 2019 r. liczba małżeństw zmniejszyła się o 4,3 tys., a rozwodów – o 1,3 tys.

Z danych litewskiego Departamentu Statystyki wynika, że największą liczbę małżeństw w ostatniej dekadzie odnotowano w 2014 r. W tym czasie na Litwie zawarło związek małżeński nieco ponad 22 tys. par. Najwięcej rozwodów odnotowano w 2012 r. – rozstało się prawie 10,5 tys. par. Takie statystyki są naprawdę przerażające. Można z tego wnioskować, że wiele par bierze ślub, nie zastanawiając się dobrze nad prawdziwym znaczeniem małżeństwa.

– Powodów rozchodzenia się małżonków jest bardzo dużo, ale pierwszy i podstawowy to jest pewna niedojrzałość w podejmowaniu decyzji o małżeństwie. Aby stworzyć małżeństwo, założyć rodzinę, trzeba być dojrzałym do czegoś takiego jak ofiarowanie, oddanie w miłości. Trzeba dbać o tę miłość, a jeśli podchodzi się do tego niedojrzale i powierzchownie i szuka się tylko dla siebie korzyści, wygody, przyjemności, to takie podejście w zderzeniu z różnymi życiowymi problemami nie zda egzaminu – twierdzi ks. Wojciech Górlicki.

Ksiądz prałat zaznacza, że najważniejszą kwestią jest przygotowanie do życia małżeńskiego – i to przygotowanie zaczyna się w dzieciństwie, w rodzinie w której dorastamy. Jeśli dzieci widzą dobrze żyjących ze sobą rodziców, widzą, jak ci rodzice się kochają i szanują, to to właśnie jest dobry początek do przygotowania do życia w małżeństwie.

Do życia w małżeństwie należy się także przygotowywać poprzez wiarę, poprzez zgłębianie nauki Kościoła na ten temat. Rozwodów rzeczywiście dzisiaj jest bardzo dużo. Mówił i pisał o tym papież Benedykt XVI – że w dzisiejszych czasach mamy doczynienia z kryzysem decyzji ostatecznych, takich decyzji, które wiążą na całe życie, i to dotyczy także małżeństwa i rodziny.

Ks. Wojciech Górlicki: Ważnym wsparciem życia małżeńskiego i rodzinnego jest życie duchowe, a więc modlitwa i życie sakramentalne. Jeśli rodzina katolicka dba i o jedno, i o drugie, to są małe szanse, że takie małżeństwo się nie uda
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Na kryzysy: poświęcenie i modlitwa

Nie łudźmy się, idealne małżeństwa to rzadkość. Przychodzą godziny kryzysów. Ks. prałat Wojciech Górlicki radzi, jak przetrwać kryzys małżeński i jak zachować rodzinę.

– Rada jest bardzo prosta i rzeczowa: o miłość w małżeństwie trzeba dbać poprzez czynienie dobra, poprzez troskę o drugiego człowieka. Trzeba poskramiać swój egoizm, za to uczyć się patrzeć we wspólnym kierunku. Do miłości się dojrzewa. To, co piękne, zawsze kosztuje. Miłość to nie jest coś, co mamy raz na zawsze, nie wystarczy obopólny szacunek. Jeśli ktoś chce zbudować prawdziwą miłość w małżeństwie, musi pamiętać o tym, że budowanie pięknej miłości to jest wysiłek, to jest praca nad tym, żeby żyć dla innych: najpierw dla żony, dla męża, w przyszłości także dla dzieci. Ponadto bardzo ważnym wsparciem życia małżeńskiego jest życie duchowe, a więc: modlitwa, msza święta, spowiedź, jednym słowem życie sakramentalne. Jeśli rodzina katolicka dba i o jedno, i o drugie, to są małe szanse, że takie małżeństwo się nie uda – zapewnia proboszcz parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła.

Pomoc potrzebna wielu

Według danych pozarządowej organizacji „SOS vaikų kaimai”, która zapewnia pomoc rodzinom w trudnej sytuacji, liczba takich rodzin na Litwie rośnie z roku na rok w ciągu ostatnich kilku lat. W 2020 r. organizacja opiekowała się 650 rodzinami, w których mieszkało 780 dzieci. Organizacja zapewnia długoterminową pomoc każdemu dziecku i rodzinie: prawną, psychologiczną, medyczną, edukacyjną oraz socjalną.

Chociaż nadal pokutuje pogląd, że taka pomoc trafia głównie do rodzin antyspołecznych, z problemami alkoholowymi, to statystyki temu przeczą. Aż 30 proc. rodzin borykających się z problemami to środowiska bez uzależnień.

Tymczasem pandemia ujawniła nowe problemy. Pomoc stała się potrzebna także tym rodzinom, które na pierwszy rzut oka żyją w dobrobycie, nie mają problemów z pieniędzmi, ich członków nie trapią uzależnienia.

– W przeszłości opieka społeczna skupiała się bardziej na rodzinach zagrożonych społecznie: rodzinach bez dochodu, niezdolnych do samodzielnej pracy, których członkowie cierpieli na brak umiejętności rodzicielskich, różne uzależnienia, przemoc itp. Jednak w ciągu kilku lat, w miarę zmiany przepisów i szerszego dostępu do usług opieki społecznej, okazało się, że coraz więcej rodzin, choć nie przeżywa jeszcze głębokiego kryzysu, już dziś potrzebuje pomocy. Są to często przypadki rozwodów lub sytuacje, gdy rodzice napotykają trudności w wychowaniu, zwłaszcza gdy dzieci wchodzą w okres dojrzewania – mówi Rasa Zaidovaitė, kierownik zespołu rodzinnych usług socjalnych w „SOS vaikų kaimai”.

Trudno jest zidentyfikować rodziny, które nie są jeszcze w głębokim kryzysie, ale już doświadczają trudności. Najczęściej zaczyna to pojawiać się w zmieniającym się zachowaniu dzieci. Dlaczego tak się dzieje? Dzieci chcą domu, w którym mieszkają szczęśliwi i kochający rodzice, więc nawet najmniejsze kłótnie, które rosną lub powtarzają się, wpływają na samopoczucie dzieci. Efekt tego wszystkiego zmienia również sposób, w jaki dzieci zachowują się w środowisku, które zauważają nauczyciele przedszkoli, nauczyciele.

– Opiekunowie społeczni analizują sytuację każdej rodziny i pomagają członkom rodziny odkryć przyczyny ich problemów i je rozwiązać – deklaruje Rasa Zaidovaitė.


Miesiąc modlitwy w rodzinie

Przez cały maj biskupi Litwy zapraszają rodziny do mostu modlitwy. „W maju rozpoczyna się najpiękniejszy czas w roku, kiedy ożywione po zimie i ozdobione kwiatami stworzenie głosi przesłanie życia. Za dar życia jesteśmy przede wszystkim wdzięczni Bogu, ale najbliższymi współpracownikami Pana w dawaniu życia są nasi rodzice. Według papieża Franciszka »mężczyzna i kobieta, ojciec i matka, są zarówno współpracownikami, jak i interpretatorami Boga Stwórcy. Pokazują swoim dzieciom macierzyńskie i ojcowskie oblicze Pana« (por. AL, 172)” – czytam w liście pasterskim.

„W naszym kraju mamy piękną tradycję obchodzenia Dnia Matki w pierwszą niedzielę maja i Dnia Ojca w pierwszą niedzielę czerwca. Tęsknimy za macierzyńskim ciepłem i ojcowskim słowem! Dlatego widząc ogromne znaczenie rodziny w życiu społeczeństwa i Kościoła, zapraszamy was do wzięcia udziału we wspólnej modlitwie podczas nabożeństw majowych i czerwcowych, zwłaszcza od Dnia Matki do Dnia Ojca, która stanie się mostem łączącym rodziców i dzieci oraz wzmocni rodziny. Mosty są budowane w celu połączenia różnych brzegów. Sakrament małżeństwa jednoczy różne osoby w rodzinę, która potrzebuje wsparcia Kościoła, państwa, społeczeństwa.

Odpowiadając na najgłębsze potrzeby rodziny, zapraszamy do udziału w nabożeństwach majowych i czerwcowych, prosząc o wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny oraz modląc się o łaski do Najświętszego Serca Jezusowego. Nic tak nie jednoczy rodziny, jak wspólna modlitwa jej członków, która jest największym jej dobrem.

Niech nasze rodziny, umocnione łaskami Pana, staną się miejscami komunii i modlitwy, autentycznymi szkołami Ewangelii i małymi Kościołami domowymi” – zwracają się do wiernych biskupi.


Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym “Kuriera Wileńskiego” nr 20(57) 15-21/05/2021