Więcej

    Czy testy na przeciwciała mają sens?

    Czytaj również...

    Poziom przeciwciał możemy zmierzyć w przychodni lub w laboratorium za pomocą pobrania krwi
    | Fot. Marian Paluszkiewicz

    Masowe testy na przeciwciała mają wykazać, u kogo już wykształciła się odporność na COVID-19. W ten sposób można wykryć osoby, które miały bezobjawowy przebieg choroby i niekoniecznie o niej wiedziały, a faktycznie są uodpornione na infekcję.

    Osoba, która już nabyła taką odporność, może na przykład zostać dawcą krwi, by uzyskać surowicę potrzebną w leczeniu pacjentów z COVID-19. Osoby z wykrytą odpornością na SARS-CoV-2 mają minimalne szanse na ponowne zarażenie się.

    • Jeżeli zderzamy się z jakimś wirusem czy bakterią, to automatycznie zapisuje się to w naszym systemie immunologicznym. W większości przypadków po zderzeniu z bakterią, wirusem u danej osoby wytwarzają się przeciwciała, można je zmierzyć, bo są wydzielane do krwi przez komórki systemu immunologicznego. Ile mamy przeciwciał, zmierzyć jest bardzo łatwo, wystarczy pobrać krew – wyjaśnia w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” dr Agata Młyńska, starszy pracownik naukowy w Narodowym Instytucie Raka w Wilnie.

    Co dotyczy przeciwciał koronawirusa, to powinny je mieć osoby, które zderzyły się z tą chorobą naturalnie, czyli przechorowały, nieważne, czy ciężko, czy bezobjawowo. Osoby, które zaszczepiły się dowolną szczepionką przeciwko koronawirusowi, też powinny mieć przeciwciała. Ile ich mamy, możemy zmierzyć w przychodni czy w laboratorium za pomocą pobrania krwi, ale wielu pyta, co to nam daje? Wyniki badań mogą być dwa: pozytywny, gdy mamy przeciwciała, a zatem i odporność, a negatywny – gdy ich nie mamy.

    Czytaj więcej: Wkrótce na Litwie zacznie działać paszport możliwości. Co to?

    • – Jeżeli nie mamy przeciwciał, to znaczy, że nie chorowaliśmy ani nie byliśmy szczepieni. Chociaż bardzo rzadko, ale zdarzają się przypadki, że po chorobie lub po dwóch szczepionkach człowiek nie ma antyciał. To może świadczyć o tym, że z naszym systemem immunologicznym coś jest nie tak, że nie wyrobiła się nam odporność i być może mamy jakąś chorobę immunologiczną, o której nie wiemy. Takie przypadki są bardzo rzadkie, w większości przypadków po przebytej chorobie lub szczepieniach człowiek otrzymuje pozytywny wynik – zaznaczyła Agata Młyńska.

    Jeżeli test pokaże więcej niż 0, to taki test już jest pozytywny, to znaczy, że mamy przeciwciała. Cyferki w testach należy bardzo ostrożnie interpretować. Różne laboratoria wykonują nieco różne testy i wyniki podają dziesiątkami, setkami lub tysiącami. Dlatego też, jeżeli ktoś chce śledzić dynamikę przeciwciał, to rekomenduje się testy wykonywać w tym samym laboratorium. W jednym laboratorium mogą wskazać, że mamy 10, w innym 100, a jeszcze w innym 1 000, wszystko zależy od tego, w jakich jednostkach pomiaru mierzą.

    • – A więc jeżeli w teście na antyciała mamy więcej niż 0, to już dobrze. Pamiętajmy, że jednorazowy pomiar przeciwciał daje nam tylko chwilową odpowiedź, czy je mamy lub nie mamy. Ale jeżeli chcemy śledzić, czy te przeciwciała u nas zostają, czy ich ilość się zmniejsza, to musimy test wykonać kilkakrotnie po upływie miesiąca i najlepiej w tym samym laboratorium – powiedziała rozmówczyni.

    Jak mówi, istnieje korelacja, że ten, kto ma więcej przeciwciał, jest bardziej odporny na wirusa, choć  nie jest tak w 100 procentach.

    Czytaj więcej: Na Litwie zaszczepiono jedną trzecią populacji. W ciągu ostatniej doby 22 tys. przyjęło dawkę

    – Komórki, które w naszym ciele wytwarzają przeciwciała, to są komórki limfocyty B, które gdy zderzają się z wirusem, niezależnie od tego, czy w postaci naturalnej, czy po szczepionkach, wydzielają przeciwciała i zapisują to w pamięci. Możliwe, że po upływie czasu przeciwciała znikają, ale pozostaje pamięć immunologiczna i jeżeli zderzymy się z wirusem ponownie, to nasze śpiące komórki limfocyty B mogą znowu obudzić się i wyprodukować nowe przeciwciała. Istnieje taka tendencja, że kto ma 10 jednostek przeciwciał, ten lepiej zwalczy wirusa niż ten co ma 1 jednostkę, ale to tylko tendencja. Najważniejsza jest nie liczba, ale wynik pozytywny czy negatywny – zaznaczyła specjalistka.

    Jeżeli chcemy sprawdzić, czy mamy przeciwciała, najlepiej test wykonać po 21 dniach, czy nawet 28,  po przebytej chorobie. To już są niuanse, między 10 i 21 dniem będą widoczne jedynie przeciwciała typu M, które są krótkotrwałe, zaś już po 21-28 dniu i kolejnych będą widoczne przeciwciała typu G, czyli te długotrwałe i zapewniające długotrwałą odporność.

    • – Test na antyciała możemy wykonać miesiąc po otrzymaniu drugiej dawki szczepionki Pfizer, w przypadku AstraZeneki test można wykonać miesiąc po pierwszej. Jeżeli test będzie pozytywny, to możemy śledzić dynamikę, po trzech miesiącach wykonać ponowny test i śledzić, czy zmniejsza się liczba przeciwciał. Jeżeli zmniejsza się liczba przeciwciał, to w żadnym wypadku nie wolno specjalnie łapać wirusa, żeby zachorować i mieć przeciwciała – radzi Agata Młyńska.

    Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Afisze

    Więcej od autora

    Kiedy na dwór lepiej nie wychodzić: prace budowlane a jakość powietrza

    „W miejscach, gdzie odbywają się budowy, powietrze jest bardziej zanieczyszczone. Działania budowlane powodują wzrost stężenia pyłu zawieszonego (PM10) w powietrzu z powodu intensywnego ruchu ulicznego, wykopów, mieszania materiałów budowlanych, demontażu starych konstrukcji, rozdrabniania itp. Pył zawieszony (PM10) zwykle oddziałuje...

    Parasol nie wystarczy: czekają nas nawałnice, gradobicia i tropikalne noce

    20 maja burza z intensywnymi opadami deszczu i gradu przeszła w Polsce nad Gnieznem. Z powodu opadów wiele ulic i budynków, w tym szpital, szkoły i komenda policji, zostało zalanych. Po intensywnych opadach gradu o średnicy 2-3 cm na...

    Przedstawiciele biznesu rozczarowani propozycjami dot. finansowania obronności

    — Nasz rząd widzi jedyny sposób w rozwiązywaniu problemów finansowych w podwyżce podatków, takich jak akcyza czy podatek dochodowy od osób fizycznych. Rządzący nie analizują błędów, które popełnili w zarządzaniu budżetem i wszystkimi wspólnymi pieniędzmi, ale od razu sięgają...

    Zamiast kawy — do skarbonki: ekspert radzi, jak zaoszczędzić ponad 3 tys. euro rocznie

    — Pieniądze na zakupy, które nie są niezbędne, wydajemy bardzo często. Wystarczy, że zatrzymamy się na stacji benzynowej i kupimy filiżankę kawy, następnie na mieście zjemy jakąś przekąskę, w kawiarni wypijemy kawy i zjemy deser pod koniec dnia —...