Nausėda: Białoruś jest zależna od Rosji

Prezydent Litwy Gitanas Nausėda mówi, że spotkanie Władimira Putina z Aleksandrem Łukaszenką po raz kolejny dowodzi uzależnienia Białorusi od Rosji, a także liczy na szybkie decyzje o sankcjach sektorowych wobec Białorusi.

| Fot. ELTA

„To tylko bardzo dobrze ilustruje zależność Białorusi od Rosji, jak wieloma więzami jest związana, a nawet jeśli białoruski dyktator czasami mówi, że chodzi o obronę niepodległości lub jakiejś autonomii w takim czy innym obszarze, nie powinniśmy dać się oszukać. Musimy zrozumieć, że ten stan jest ze wszech miar zależny od Rosji, pod każdym względem, dlatego nie powinniśmy karmić nawet najmniejszych złudzeń” — powiedział dziennikarzom Nausėda w poniedziałek.

„Musimy użyć wszelkich możliwych cywilizowanych środków, aby odstraszyć białoruskiego dyktatora od działań, z którymi się ostatnio zetknęliśmy, a najlepszym na to sposobem jest maksymalne podniesienie ceny takich działań, tak aby były one kosztowne i bolesne. Po prostu nie ma innego sposobu, aby zmienić wzorzec zachowania” — dodał.

Czwarty pakiet sankcji

Litewski przywódca powiedział też, że wkrótce można spodziewać się decyzji o sankcjach sektorowych wobec Białorusi.

„Z zadowoleniem przyjmuję szybką i zdecydowaną decyzję, którą Rada Europejska podjęła jakiś czas temu — natychmiastową reakcję, w praktyce w ciągu 40 godzin reakcję na to, co wydarzyło się na Białorusi. Uważam, że ta determinacja i bardzo wyraźne postrzeganie zagrożenia przeniknęło całą hierarchię instytucji Unii Europejskiej. Dlatego decyzje zapadną wkrótce” — powiedział litewski przywódca.

Po południu 23 maja na lotnisku w Mińsku wylądował samolot pasażerski Ryanair lecący z Aten do Wilna. Zbliżył się do litewskiej przestrzeni powietrznej, ale został zmuszony do zwrócenia się do stolicy Białorusi.

Czytaj więcej: Landsbergis proponuje sankcje na sektor naftowy Białorusi i szukanie takich, które nie dotkną obywateli

Posadzenie samolotu

Po wylądowaniu samolotu w Mińsku aresztowano blogera Ramana Pratasiewicza i jego dziewczynę, studentkę Europejskiego Uniwersytetu Humanistycznego w Wilnie i obywatelkę Rosji, Sofię Sapiegę.

W wyniku incydentu przywódcy Unii Europejskiej zgodzili się zakazać białoruskim liniom lotniczym przelatywania nad europejską przestrzenią powietrzną oraz wezwali unijne linie lotnicze, aby nie wlatywały w białoruską przestrzeń powietrzną. Unia Europejska rozważa nałożenie sankcji sektorowych na ten kraj.

Według danych Departamentu Migracji, Pratasiewicz posiadał litewską wizę krajową, przyjechał na Litwę na specjalnych zasadach humanitarnych dla Białorusinów, a Sapiega miała zezwolenie na pobyt na Litwie na zasadzie studiów.

Czytaj więcej: Przymusowe lądowanie samolotu w Mińsku badają służby Polski, Litwy i USA


Na podst.: BNS, własne