Lelewel – wybitny Polak do Wilna przywiązany

Pomnik Lelewela dłuta Bolesława Bałzukiewicza na wileńskiej Rossie
| Fot. Marian Paluszkiewicz

29 maja minęła 160. rocznica śmierci Joachima Lelewela. Słynnego polskiego historyka, działacza politycznego, profesora Uniwersytetu Wileńskiego, uczelni, z którą był bardzo związany. „Drobny, szczupły mężczyzna o żywej gestykulacji i niezbyt płynnej wymowie stał się wkrótce bożyszczem Uniwersytetu” – takim Joachim Lelewel (1786 -1861) przetrwał we wspomnieniach.

Do Wilna Lelewel przyjechał z rodzinnej Warszawy. Na Uniwersytecie Wileńskim (1804-1808) studiował głównie filologię klasyczną, później na tej uczelni wykładał historię powszechną. Na jego wykład inauguracyjny w 1822 r. przyszło 1,5 tys. słuchaczy, wśród których był też Adam Mickiewicz. Młodzież uniwersytecka go uwielbiała, jego wykłady cieszyły się ogromną popularnością. Został usunięty z uniwersytetu w związku z procesem Filomatów i Filaretów, z którymi sympatyzował. Wrócił do Warszawy. Był m. in. członkiem Rządu Narodowego w powstaniu listopadowym. Jest autorem hasła „Za naszą i waszą wolność” skierowanego do rosyjskich żołnierzy podczas powstania. Potem wyjechał do Paryża, następnie mieszkał i działał w Brukseli. Ostatnie lata życia Lelewel spędził w samotności, poświęcając się całkowicie pracy naukowej. Schorowany, żyjący w nędzy, odrzucał wszelkie propozycje pomocy.

26 maja 1861 r. ciężko chory Lelewel został przewieziony przez przyjaciół z Brukseli do prywatnej kliniki w Paryżu. Próba ratowania jego zdrowia nie powiodła się jednak, trzy dni później Joachim Lelewel zmarł. Po uroczystym nabożeństwie pochowany został na cmentarzu Montmartre. W 1929 r., w związku z 350. rocznicą założenia Uniwersytetu Wileńskiego, z którym Joachim Lelewel tak bardzo był związany, jego prochy z paryskiego Montmartru sprowadzono na wileńską Rossę.
Ferdynand Ruszczyc, znakomity artysta malarz i animator życia kulturalnego Wilna, dziekan wydziału Sztuk Pięknych USB, w swojej książce „Dziennik w Wilnie” pisze: „W dniu pogrzebu Joachima Lelewela Wilno przybrało wygląd odświętny. Na każdym domu chorągwie o barwach narodowych, gmachy państwowe udekorowane. Jarzące się mimo dnia słonecznego latarnie przykryto kirem. Przed nabożeństwem żałobnym zgromadziły się na dziedzińcu Piotra Skargi liczne delegacje z chorągwiami i wieńcami. Mnóstwo młodzieży akademickiej, na pierwszym planie z pocztami sztandarowymi korporacji w barwnych deklach i szarfach.

W dniu pochówku prochów Lelewela na dziedzińcu Piotra Skargi zgromadziły się liczne delegacje z chorągwiami i wieńcami
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Czytaj więcej: Wędrówki ulicami wileńskimi: śladami słynnego Lelewela

Wewnątrz kościoła św. Jana koło trumny z prochami Joachima Lelewela, nakrytej sztandarem Rzeczypospolitej oraz togą profesorską, reprezentanci rządu, Senatu i Sejmu oraz członkowie senatów akademickich. Mszę świętą celebrował arcypasterz mohylowski bp Ropp. Po mszy na dziedzińcu Piotra Skargi, w imieniu Uniwersytetu Wileńskiego, pożegnał prochy wielkiego profesora ks. rektor Czesław Falkowski. Swoje przemówienie zakończył słowami: „Uczelnia nasza uchwałą jednomyślną Senatu postanowiła sprowadzić Twe prochy, a rząd Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polskiej prochy Twoje z Ziemi Francuskiej przywiózł do Polski i przekazał nam, byśmy je ze czcią złożyli w ziemi naszej, w ziemi wolnej. W imieniu Uniwersytetu Stefana Batorego składam najgłębszy hołd i oznajmiam, że prochy Twoje będą wskazywały nam i młodzieży w odrodzonej Wszechnicy cel Twoich dążeń. (…)
Obywatele! Tę trumnę spowitą w sztandar narodowy i togę profesorską, jako relikwię narodową przekazuję Ziemi Wileńskiej i Miastu”.

Największy budynek na ul. Lelewela zajmuje Ministerstwo Rolnictwa
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Następnie uformował się pochód. Dokoła katafalku zapalono pochodnie. Tuż za karawanem postępowało grono krewnych zmarłego oraz reprezentanci władz państwowych. Kondukt był tak ogromny, że z chwilą ruszenia karawanu sprzed Uniwersytetu czoło pochodu przechodziło już pod Ostrą Bramą.

Prochy Lelewela spoczęły przy centralnej kaplicy na Rossie. Na kamieniu nagrobnym, który zdobi brązowe popiersie słynnego Polaka, wyryte są trzy daty: 1786, 1861 i 1929 – rok urodzenia, śmierci i sprowadzenia prochów z Paryża do Wilna. Wandale niejednokrotnie przymierzali się do zdjęcia pomnika, tym samym niszcząc go. Umocnieniem i restauracją popiersia zajmował się znany wileński artysta plastyk, restaurator zabytków Czesław Połoński.
W Wilnie imię Joachima Lelewela nadano ulicy znajdującej się w samym centrum miasta. Początek swój bierze od ulicy Wileńskiej. Największy budynek zajmuje tu Ministerstwo Rolnictwa, obok gmach Narodowego Teatru Opery i Baletu. Do drugiej wojny światowej była to ulica Cicha (Tylioji). Jego imię nadano też legendarnej wileńskiej ,,piątce” – obecnie Gimnazjum Inżynieryjne im. Joachima Lelewela.
Na zakończenie jeszcze jeden fakt świadczący o przywiązaniu tego wybitnego Polaka do Wilna. Bogaty zbiór map starożytnych oraz bibliotekę przekazał w testamencie Uniwersytetowi Wileńskiemu. Te cenne pamiątki są przechowywane w jednej z najpiękniejszych sal uniwersyteckich, noszącej imię Joachima Lelewela.