Kolejne spotkanie zawsze wiernych „Piątce”. Pamięci tych, którzy odeszli

Tylu nas było w roku ubiegłym. Nie tak wielu, ale był to okres kwarantanny, w dniach poluzowania 
| Fot. archiwum

Mimo jeszcze trwających z powodu pandemii ograniczeń w życiu publicznym, spotkanie absolwentów „Piątki”, naszej legendarnej polskiej szkoły, odbędzie się również w tym roku. Podobnie jak w poprzednich latach, spotkamy się przy starym gmachu szkolnym na Piaskach. Tym razem ostatnia niedziela czerwca przypada na dzień 27 czerwca.

Minione lata wykazały, że żadne trudności, pogodowe czy też zdrowotne, w przypadku naszych spotkań nie wchodzą w grę – absolwenci „Piątki” już od 13 lat każdego roku tu się spotykają.  I każdego roku mają sobie wiele do powiedzenia, wiele wspomnień.  Nie da się zapomnieć tamtych pierwszych spotkań z lat 2009 czy 2010. Przybywali wierni swej polskiej szkole i swemu rodzinnemu miastu z różnych krańców Polski czy innych krajów, gdzie los powojenny ich zarzucił, stawali na kolanach przed szkołą i wizerunkiem św. Krzysztofa, który do dziś upiększa elewację gmachu szkolnego.

Wspomnieniom nie bywa końca. Wspomnieniom tego, jak młodzież z pokolenia powojennego właśnie w tej szkole trzymała się polskości, mimo trudów, prześladowań, aresztów i wywózek.  Wspominano też, jak właśnie uczniowie „Piątki” odgruzowywali swoje ukochane Wilno od powojennych zniszczeń. Tak, Piąte Gimnazjum i Wilno to jedna całość, to śmiały zryw Polaków wileńskich do zachowania ojczystego języka, wiary, wartości duchowych i światopoglądu. Świadomość tego, że byliśmy pierwsi w powojennej rzeczywistości, daje nam prawo do dumy. W dalszych latach powstające polskie instytucje, jak redakcja gazety polskiej „Czerwony Sztandar”, jak polski zespół artystyczny „Wilia”, czy szkoły polskie, których w tamtych latach było wiele, zasilali przede wszystkim absolwenci „Piątki”.  

Czytaj więcej: Wileńska „Piątka”: rodzina, szkoła, pamięć

Gdy nadszedł czas walki o zachowanie dla polskiej szkoły gmachu, nasze grono „wiernych Piątce”, stanęło również do tej walki. Jak umieli – pisali petycje do wysokich władz Litwy i Polski, zbierali podpisy, byli w pierwszych szeregach podczas wieców i mityngów w obronie szkolnictwa polskiego.
Czas jednak jest bezlitosny. Nasi koledzy odchodzą, zabierając ze sobą historię. Taką, jaką sami przeżyli czy byli jej świadkami, o czym nie przeczytamy w żadnym podręczniku.  Po odejściu naszego niezapomnianego archiwisty śp. Jana Pakalnisa tematem, jakże ważnym dla nas wszystkich, dla wilnian, było przekazanie w dobre ręce tego bogactwa – wielotysięcznych eksponatów naszej historii. Szczęście nam dopisało – w tamtym okresie bodaj przed dwoma laty w rejonie wileńskim zostało otwarte Archiwum Szkolnictwa Wileńszczyzny. Nic bardziej zaszczytnego dla upamiętnienia naszego nieodżałowanego Kolegi oraz Jego pracy być nie może. Dyrektor Archiwum Marian Dzwinel podczas ubiegłorocznego spotkania na Piaskach dziękował córce Jana Pakalnisa  Jolancie oraz naszemu Towarzystwu „Zawsze Wierni „Piątce” za ten dar dla historii  Ziemi Wileńskiej.  

Czas nieubłaganie ucieka. Odchodzą ci, którzy tak wiele wiedzieli o tamtych latach powojennych i roli pedagogów „Piątki”. Niektórzy z nich byli kontynuatorami słynnego Gimnazjum im. Króla Zygmunta Augusta, niektórzy – Uniwersytetu Stefana Batorego. 

Czytaj więcej: „Piątka” – Szkoła im. Joachima Lelewela

Nasze Towarzystwo otrzymało w tych dniach piękny dar od Iwony Sakowicz, córki absolwentki roku 1949 Krystyny Rzewuskiej- Sakowicz, która po szkole, będąc studentką filologii francuskiej na Uniwersytecie Wileńskim, została aresztowana i zaliczyła 8 lat katorgi syberyjskiej, co jednak nie złamało w niej miłości do polskości, Wilna i „Piątki”. Jej córka Iwona, mieszkająca jak i Mama w Gdańsku, podobnie jak Mama – historyk, napisała życiorys o profesorze Pawle Puciacie, urodzonym w Wilnie absolwencie Gimnazjum im. Króla Zygmunta Augusta. Był studentem USB, a z czasem – wykładowcą historii na Uniwersytecie.  Po wojnie w latach 1944-46 pracował w „Piątce” jako nauczyciel geografii (może ktoś Go pamięta?).

Czytaj więcej: „Piątka” — to współczesność i tradycyjne wartości

 Dalsze losy naszych profesorów z USB są związane z uczelniami w Toruniu oraz Gdańsku. Tak też było z Profesorem Pawłem Puciatą (wspomniany jest w książce „Zawsze wierni „Piątce” w kontekście wspomnień Krystyny Rzewuskiej)

Jakże to wymowne – dzieci naszych „Wiernych Piątce” zgłębiają historię szkoły, w której uczyli się ich rodzice, jak również losy profesorów. Właśnie dlatego na najbliższym naszym spotkaniu chcemy przywołać pamięć o tych, którzy odeszli od nas w ciągu tych ostatnich lat. Zapraszamy dzieci i wnuków, małżonków, braci i siostry, po prostu przyjaciół tych, którzy byli uczniami pierwszej po wojnie polskiej szkoły, a którzy zostawili po sobie wspomnienia i skrawek pięknej historii.

Spotkanie odbędzie się 27 czerwca o godz. 14 00.

Do zobaczenia, Koledzy!


Towarzystwo Absolwentów „Zawsze wierni „Piątce”