Więcej

    Zielna zaprasza nas do wpatrywania się w niebo

    Czytaj również...

    W tradycji polskiej Uroczystość Wniebowzięcia NMP znana jest także pod nazwą Matki Bożej Zielnej.
    | Fot. Honorata Adamowicz

    15 sierpnia Kościół katolicki obchodzi Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, w polskiej tradycji nazywane świętem Matki Bożej Zielnej. W tym dniu wierni przynoszą do kościołów wiązanki ziół i zbóż, dziękując Matce Bożej za pomoc w pracy na roli, dobre zbiory i proszą o obfite plony na kolejny rok. W Wilnie i na Wileńszczyźnie w kościołach zostały odprawione uroczyste msze święte, w poszczególnych miejscowościach odbyły się uroczystości.

    – Święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny to jedno z najstarszych świąt maryjnych. Kościół katolicki wyznaje, że Najświętsza Maria Panna nie umarła, ale zasnęła. Dlatego też w czasie Mszy św., wspominając zmarłych, mówimy o nich, że zasnęli na wzór Najświętszej Marii Panny  – opowiada „Kurierowi Wileńskiemu“ ksiądz Witold Michałowski, rezydent w Parafii pw. Wszystkich Świętych w Wilnie.

    Prawda o Wniebowzięciu Matki Bożej stanowi dogmat wiary katolickiej, który został formalnie ogłoszony w 1950 roku przez papieża Piusa XII: „Niepokalana Matka Boża zawsze dziewica Maryja, ukończywszy swoje ziemskie życie, została wzięta do chwały nieba z duszą i ciałem“.

    W tradycji polskiej Uroczystość Wniebowzięcia NMP znana jest także pod nazwą Matki Bożej Zielnej.

    Reklama (dobiera algorytm zewnętrzny na podst. ustawień czytelnika)

    – Tradycja chrześcijańska nam podaje, że gdy Najświętsza Maria Panna umierała, apostoł Tomasz nie zdążył przybyć z Indii, gdzie przebywał w tym czasie na misjach. Po powrocie do kraju zapragnął zobaczyć trumnę, gdzie było złożone ciało Maryi. Tomasz zawsze był takim swojego rodzaju niedowiarkiem i poprosił apostołów, żeby otworzyli trumnę. Ale nie znaleźli ciała Najświętszej Maryi Panny, lecz kwiaty. Stąd tradycja chrześcijańska nam głosi, że Najświętsza Maria Panna nie umarła, ale z ciałem i duszą została wzięta do nieba. To święto ma swój niezwykły charakter, zaprasza nas ciągle do wpatrywania się w niebo – opowiada „Kurierowi Wileńskiemu“ ksiądz Witold Michałowski.

    Zioła, kwiaty i inne rośliny, zanoszone do kościoła ku czci Maryi na święto Matki Boskiej Zielnej, były symbolicznym dziękczynieniem za plony rolne. Dlatego tego dnia unosiły się cudowne zapachy ziół i kwiatów, które wierni przynosili do kościoła.

    Czytaj więcej: Na liście niematerialnego dziedzictwa kulturowego Litwy aż 7 nowych pozycji

    Zgodnie ze zwyczajem bukiety przeznaczone do święcenia powinny zawierać plony zbóż, zioła i gałązkę z jabłkiem lub gruszką.
    | Fot. Honorata Adamowicz

    – Przy poświęceniu ziół kapłan modli się i prosi, aby te zioła i kwiaty, które przynosimy do kościoła, Bóg chronił od wszelkiego zła, szkód, które może wyrządzić nie tylko człowiek, ale natura w swoim niepohamowaniu. Te zioła należy przechowywać w domu, posłużą nam jako lekarstwo. Z dawnej, ludowej tradycji wiemy, że ludzie leczyli się ziołami, które zbierali na polu, hodowali w swoich ogródkach. Dlatego też prosimy, żeby zioła przyczyniały się nie tylko do leczenia zwierząt, ale i ludzi – tłumaczy ks. rezydent w Parafii pw. Wszystkich Świętych w Wilnie.

    Według dawnych tradycji pod głowę zmarłego wkładano zioła święcone w dniu Matki Bożej Zielnej. W niektórych miejscowościach Wileńszczyzny ta tradycja jest podtrzymywana do dziś.

    – Słyszałem o tym, ale osobiście sam z tym nigdy się nie spotkałem. To jest tradycja ludowa – mówi ks. Witold Michałowski.

    Zgodnie ze zwyczajem bukiety przeznaczone do święcenia powinny zawierać plony zbóż, zioła i gałązkę z jabłkiem lub gruszką. Nie święci się tych roślin, które nie stanowią pokarmu oraz roślin „nowych“ (np. ziemniaka). Po poświęceniu bukiety są zabierane do domów i trzymane do kolejnego roku. Zgodnie z tradycją – kiedy w domu ktoś zachoruje – zaparza się zioła z bukietu i wywar używany jest jako lekarstwo. Dziś zwyczaj ten jest już mało znany.

    Prawie przy każdym kościele w Wilnie i na Wileńszczyźnie można kupić gotowe bukiety z ziołami.

    – Zioła na święto Matki Boskiej Zielnej przy kościele sprzedaję już chyba dobrych 15 lat. W bukietach, które zrobiłam w tym roku, znalazło się wiele ziół, m.in.: melisa, mięta, piołun i nagietek. Przyozdobiłam je kwiatami polnymi. Z roku na rok zainteresowanie bukietami maleje. Parę lat wstecz stały po nie kolejki. Teraz trudno coś sprzedać. Tradycja powoli zaczyna zanikać. Coraz mniej ludzi na to święto przychodzi do kościoła, a i same bukiety się zmieniają. Teraz już coraz to nowsze kwiaty wkładają, niektórzy przynoszą róże, a czasami nawet jakieś egzotyczne kwiaty. Myślę, że za parę lat tradycja umrze – mówi pani Janina sprzedająca kwiaty przy kościele Wszystkich Świętych.

    Tego dnia do kościoła przyszła 97-letnia Bronisława, która opowiedziała nam o dawnych tradycjach.

    Czytaj więcej: Migawki Święta Wojska Polskiego na Rossie [GALERIA]

    – Ziół często używano do leczenia zwierząt i ludzi. Kadzono je nimi, aby te były zdrowe. Część ziela wykruszano do wody dla zwierząt. Kiedy krowa się ocieliła, podawano jej taką wodę, by zwierzę nabrało sił. Poświęcony bukiet przechowywano w domach aż do następnego roku. Poświęcone ziele ma w sobie moc ochronną. Kłosy zbóż, które zbierano w czasie żniw, a później święcono, rozdrabniano. Z kłosów wysypywano ziarno i dołączano do tego, które dopiero będzie zasiane we wrześniu, lub dorzucano je do jarego, w następnym roku. Wierzono, że dzięki temu nastąpi urodzaj. Tego dnia bydłu zakładano wianuszki z ziół i kwiatów – wspomina nasza rozmówczyni.

    Jak mówi, dawniej do kościoła ludzie przynosili wielkie bukiety. Teraz jest moda na małe bukieciki.

    – Pamiętam, że dawniej to było święto, kiedy to rolnicy do kościoła nieśli nie tylko zioła, ale też i warzywa i owoce, które w tym czasie dojrzewały. Bukiety od zawsze składały się z plonów, które w tym momencie były zbierane z pól, a więc w pierwszej kolejności z kłosów zbóż. Były też owoce, które nabijano na patyczki, np. jabłka i gruszki, które w tym okresie dojrzewały. Dzisiaj ludzie przynoszą malutkie bukieciki, a i ludzi w kościele dużo mniej. Dawniej to całe podwórka przy kościołach były pełne ludzi. Dziś tradycje powoli wymierają, a ta zaraza zupełnie je zniszczy – ubolewa pani Bronisława.

    Święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kościele katolickim jest świętem nakazanym. Na Wileńszczyźnie uroczystości mają wyjątkowy charakter. W wielu miejscowościach – Turgielach, Mickunach, Mejszagole czy Trokach – w tym dniu po Mszy św. odbyły się  również uroczystości, połączone z koncertami kapeli ludowych, zabawą, kiermaszami.


    Reklama (dobiera algorytm zewnętrzny na podst. ustawień czytelnika)

    Afisze

    Więcej od autora

    Rozłożenie długu za prąd na raty

    Laura Beganskienė, kierowniczka PR dostawcy energii elektrycznej Ignitis, tłumaczy, jak klienci mogą odroczyć spłatę zaległości. Czytaj więcej: Fala oszczędzania prądu zmywa sklepowe zapasy żarówek Operatorzy odmawiają negocjacji — Ludzie skarżą się, że operatorzy sieci energetycznych kategorycznie odmawiają negocjacji w celu pokrycia...

    Walka z rakiem nie jest z góry przegrana

    Ze smutkiem muszę stwierdzić, że z każdym rokiem przybywa chorych na raka. W hospicjum przyjmujemy niestety coraz młodszych pacjentów. W ciągu 2021 r. pomogliśmy ponad 315 pacjentom – dorosłym i dzieciom – w hospicjum i w domu pacjenta –...

    Plany pracodawców na 2023 rok

    Służba Zatrudnienia poinformowała „Kurier Wileński”, że w tym roku pojawiło się już jedno zgłoszenie o spodziewanym zwolnieniu grupowym. Czytaj więcej: Litewska służba zatrudnienia nie narzeka na brak pracy 24 proc. pracodawców poszukuje pracowników „W badaniu pracodawców przeprowadzonym przez Służbę Zatrudnienia w...

    Lutowe prośby modlitewne

    Światło zapalonej świecy symbolizuje Chrystusa — To są ważne święta dla każdego katolika. 2 lutego obchodzimy święto Matki Boskiej Gromnicznej. Tego dnia wierni do kościoła przynoszą gromnice. Światło zapalonej świecy symbolizuje Chrystusa, który powiedział o sobie: „Ja jestem światłością świata. Kto...