82. rocznica paktu Ribbentrop-Mołotow: od okupacji do wolności

23 sierpnia 1939 ZSRS i III Rzesza dokonały rozbioru Europy
| Fot. Wikipedia

23 sierpnia 1939 r. został podpisany pakt o nieagresji pomiędzy III Rzeszą i ZSRS, który de facto dokonał podziału Europy Środkowej między dwoma totalitaryzmami. 48 lat później w Wilnie, pod pomnikiem Adama Mickiewicza, odbył się wiec przeciwko paktowi Ribbentrop–Mołotow, który zapoczątkował litewską drogę do niepodległości.

Konsekwencją podpisanej w Moskwie umowy był IV rozbiór Polski oraz okupacja krajów bałtyckich. Podział na strefy wpływu był określony w tajnym protokole, który stanowił integralną część zawartego wówczas paktu o nieagresji. „W wypadku terytorialnych i politycznych przekształceń na terenach należących do państw bałtyckich (Finlandia, Estonia, Łotwa i Litwa) północna granica Litwy stanowić będzie jednocześnie granicę stref interesów Niemiec i ZSRS. W związku z tym obie strony uznają zainteresowanie Litwy w stosunku do rejonu Wilna” – zapisano w protokole. Co prawda później skorygowano ten zapis i Litwa trafiła do strefy interesów ZSRS. Na skutek „korekty” latem 1940 r. ZSRS okupował Litwę.

Tajny protokół

Umowa między Niemcami a Rosją faktycznie rozpoczęła II wojnę światową. „Hitler mógł się cieszyć, że oto ma w kieszeni wszystkich swoich przeciwników, obecnych i przyszłych, na Zachodzie i Wschodzie. Zawdzięczał to sprzyjającej postawie Stalina, któremu (…) bliższy chyba był pokój z Niemcami, na dodatek związany z kuszącymi zdobyczami w Polsce niż bezpieczeństwo europejskie. Toteż sowiecka polityka zagraniczna drugiej połowy lat trzydziestych ponosi jednoznaczną współwinę za podminowanie tego bezpieczeństwa, a w końcu – za katastrofę. Stalin zamierzał rzeczywiście wykorzystać dla Rosji Sowieckiej przyznaną mu przez Hitlera strefę interesów w Europie Środkowo-Wschodniej i przejąć te obszary. Tym samym Związek Sowiecki, zawarłszy pakt z Hitlerem, ma swój istotny udział w II wojnie światowej od jej pierwszego dnia” – pisał niemiecki historyk Klaus Zernack.

Tajny protokół paktu przewidywał współpracę Gestapo i NKWD w zwalczaniu polskich organizacji niepodległościowych. Czytamy w nim: „Obie strony nie będą tolerować na swych terytoriach jakiejkolwiek polskiej propagandy, która dotyczy terytoriów drugiej strony. Będą one tłumić na swych terytoriach wszelkie zaczątki takiej propagandy i informować się wzajemnie w odniesieniu do odpowiednich środków w tym celu”. W latach 1939-41 NKWD i Gestapo zorganizowały cztery wspólne konferencje. Dzięki tej współpracy ZSRR wysyłał do Niemiec antyfaszystów i Żydów, których później mordowano. Niemcy w zamian wydawali Moskwie ludzi, którzy dawniej wyemigrowali i opowiadali się przeciwko Związkowi Radzieckiemu.

Czytaj więcej: 30. rocznica uznania niepodległej Litwy. Islandia: „Litwa nigdy prawnie nie należała do ZSRS”

Miejsce to był pomysł Antanasa Terleckasa oraz księdza Juliusa Sasnauskasa – mówi Andrius Tučkus.
| Fot. www.vle.lt

Litewscy dysydenci

W 1979 r. litewscy dysydenci powołali Litewską Ligę Wolności, organizację, której celem było przywrócenie niepodległości Litwy. Właśnie w tym roku, 23 sierpnia, 45 dysydentów z Litwy, Łotwy i Estonii wystosowało memorandum skierowane do władz ONZ, ZSRR, NRD oraz RFN, w którym żądano likwidacji paktu Ribbentrop–Mołotow, czyli przywrócenia niepodległości krajom bałtyckim. Dokument podpisało 4 Estończyków, 5 Łotyszy i 36 Litwinów. W październiku 1979 r. został aresztowany lider Ligi Wolności Antanas Terleckas, który został skazany na trzy lata łagrów. Tym niemniej, po dojściu Michaiła Gorbaczowa do władzy, sytuacja zaczęła zmieniać się.

– Oczywiście czuliśmy pewien powiew wolności. To było dwa lata po dojściu Gorbaczowa do władzy. Widzieliśmy, że sowietom przychodzi koniec. Było dużo różnych czynników, które o tym świadczyły. W Stanach Zjednoczonych rządził Reagan. Jan Paweł II mówił: Nie lękajcie się! Sowieci ugrzęźli w Afganistanie. W sklepach nic nie było – wspomina rok 1987 w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Andrius Tučkus, jeden z członków Ligi Wolności.

Członkowie podziemnej organizacji postanowili, że nadszedł czas, aby publicznie zamanifestować sprzeciw przeciwko paktowi. Zdecydowano się na wiec.
– Miejsce to był pomysł Antanasa Terleckasa oraz księdza Juliusa Sasnauskasa. To oni we dwóch myśleli na ten temat. Od razu postanowili, że ma być obok jakiegoś pomnika. Był pomysł, aby zrobić przy pomniku Žemaitė. Jednak to była zła lokalizacja. Po pierwsze, przestrzeń jest tam zamknięta, po drugie blisko siedziba KGB. Więc nas wszystkich łatwo byłoby aresztować. Wówczas Julius zaproponował przy pomniku Mickiewicza, bo to nasz poeta, piewca wolności. Poza tym miejsce było bardziej odpowiednie, gdyby nas zaczęto bić, to łatwiej byłoby uciec – wspomina Andrius Tučkus.

Zdecydowano, że wiec odbędzie się w niedzielę, kiedy czujność organów ścigania była osłabiona. – Każdą niedzielę chodziliśmy na mszę do kościoła św. Mikołaja. Od razu po mszy wszyscy poszliśmy pod pomnik Mickiewicza. Sasnauskas poprosił mnie, aby zrobić zdjęcia, które później musiały pójść na Zachód. No i wszystko przeszło normalnie – dodaje nasz rozmówca. W wiecu uczestniczyło, wg różnych szacunków, od 500 do 1 000 osób. Pierwsza zabrała głos zakonnica i obrończyni praw człowieka Nijolė Sadūnaitė, która publicznie potępiła działania Josifa Stalina oraz Adolfa Hitlera. Ksiądz i dysydent Robertas Grigas oświadczył, że przyłączenie Litwy do ZSRS nie było dobrowolne.

Nieoczekiwanie uczestnicy protestu nie ponieśli żadnych konsekwencji. Władza sowiecka faktycznie ograniczyła się tylko do nagonki w prasie oraz osądzeniu w miejscach pracy. Inaczej było kilka miesięcy później, kiedy postanowiono po raz pierwszy zorganizować publiczne obchody 16 lutego. Zgodnie z planem dwie grupy z kościołów św. Anny i św. Mikołaja po mszy musiały przejść ulicami Wilna i spotkać się na placu Katedralnym. Plan udał się połowicznie, bo na miejsce dotarła tylko grupa ze św. Anny. Uczestnicy wiecu zaśpiewali hymn narodowy oraz deklamowali wiersze patriotyczne. Później tłum został rozpędzony przez milicję. Chociaż, jak podają świadkowie, do samej nocy na mieście było niespokojnie. – Zachowałem się trochę głupio, bo powiedziałem na głos, że manifestacja udała się i trzeba jechać do Estonii na wiec. Oni to usłyszeli i zostałem po kilku dniach zatrzymany przy kościele św. Mikołaja. Najpierw zostałem osadzony w komisariacie przy Hali, później zostałem przetransportowany do gmachu na ulicy Kościuszki. I tam wieczorem przyjechał pułkownik KGB, który namawiał mnie na „przyjaźń”. Kiedy stanowczo odmówiłem, to powiedział, że bardzo szkoda, bo jestem fajnym człowiekiem i pochodzę z szanowanej rodziny. Stamtąd zawieziono mnie do sądu. Sąd skazał mnie na 10 dni za chuliganizm – wspomina Andrius Tučkus.

Czytaj więcej: Wolą narodu była niezależność od ZSRS

Wiec 1987 r. odbył się pod pomnikiem Adama Mickiewicza w Wilnie
Fot. Marian Paluszkiewicz

16 lutego 1988 roku

Kilka miesięcy później w Zakrecie odbył się drugi wiec przeciwko paktowi Ribbentrop–Mołotow, w którym uczestniczyło już 250 tys. osób. Natomiast 23 sierpnia 1989 r. powstał Łańcuch Bałtycki, kiedy około dwóch milionów osób utworzyło żywy łańcuch o długości ponad 600 kilometrów łączący Wilno, Rygę i Tallin. Kulminacją protestu było wzniesienie połączonych rąk demonstrantów na 15 minut o godz. 19.00 czasu lokalnego. „Bałtycki łańcuch” został wpisany do „Księgi Rekordów Guinnessa” jako najdłuższy łańcuch ludzi, jednak z czasem został zdystansowany przez bengalski łańcuch, który zgromadził ponad pięć milionów ludzi i osiągnął 1 050 km długości. Później w tym dniu odbywały się kolejne demonstracje, m.in. na placu Katedralnym w Wilnie, a także masowe msze. W grudniu 1989 r. Michaił Gorbaczow podpisał deklarację, w której potępił tajne protokoły. W lutym 1990 r. na Litwie odbyły się pierwsze demokratyczne i wolne wybory do Rady Najwyższej po II wojnie światowej. Wynikiem wyborów było powołanie pierwszego niekomunistycznego rządu. 11 marca 1990 r. Litwa, jako pierwsza republika ZSRS, oficjalnie ogłosiła niepodległość. „Rada Najwyższa Republiki Litewskiej, reprezentując wolę narodu, orzeka i uroczyście oznajmia, że sprawowanie suwerennej władzy przez Państwo Litewskie, przerwane przez zagraniczne siły w roku 1940, zostaje przywrócone i od tej pory Litwa staje się ponownie niepodległym państwem” – napisano w Akcie Przywrócenia Niepodległości.

Pierwszym niepodległym państwem, które uznało niepodległość Litwy, była Islandia. Stało się to 11 lutego 1991 r., czyli miesiąc po zajściach pod wieżą telewizyjną.