Wiec Ruchu Rodzin na placu Katedralnym [GALERIA]

Czytaj również...

Na placu Katedralnym w Wilnie odbył się wiec Ruchu Rodzin. Ma to być wyraz sprzeciwu wobec wchodzących w życie z dniem 13 września obostrzeń covidowych. Wedle prawa, od poniedziałku do niektórych usług dostęp będą mieli jedynie posiadaczy paszportu możliwości, który jest potwierdzeniem posiadania odporności na koronawirusa (po przechorowaniu lub szczepieniu) lub potwierdzeniem bycia niezakażonym (po wykonanym teście).

Organizatorzy zapewniali, że wiec będzie pokojowy. W związku z doniesieniami wywiadu, Sejm został otoczony przez siły policyjne. Po wiecu na placu Katedralnym część tłumu ruszyła w kierunku gmachu parlamentu. Organizatorzy odcięli się od zachowania tłumu.

„To nie nasza kompetencja. Od tego są funkcjonariusze policji. Myśmy ze sceny wszystko ładnie wyjaśnili, że rozchodzimy się i wszystko” — tłumaczył jeden z organizatorów, prezes Ruchu Rodziny Raimondas Grinevičius.

Na wydarzeniu był obecny nasz fotoreporter Marian Paluszkiewicz i uwiecznił wiec.

Fot. Marian Paluszkiewicz


Na podst.: BNS, organizatorzy

Afisze

Więcej od autora

Szkoła w Leszczyniakach czyta polską gazetę. „Czytanie po polsku, także prasy, to część wychowania”

Jak w rozmowie z dyrektor Wileńskiej Szkoły w Leszczyniakach dowiedział się „Kurier Wileński”, szkoła ta prenumeruje polską gazetę do niemal każdej polskiej klasy. Opowiedziała też, co z tą gazetą się dzieje podczas lekcji.

Takie zasady dotyczące telefonów są w leszczyniackiej szkole w Wilnie. „Dzieci reagują normalnie”

W wywiadzie dla „Kuriera Wileńskiego” Maria Klimaszewska przedstawiła wypracowany wspólnie z uczniami i rodzicami model korzystania z telefonów. Odniosła się też do bezpośredniego pytania dziennikarza.

Dr Patryk Tomaszewski o zamachu majowym: „Podręczniki starają się pokazać wszystkie niuanse”

W wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński" nr 19 (53) z 16–22 maja 2026 r. ukazał się wywiad z dr. Patrykiem Tomaszewskim z Wydziału Nauk o Polityce i Bezpieczeństwie Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Historyk opisuje, jak w Polsce funkcjonuje dziś pamięć o Piłsudskim — i dlaczego zamach majowy pozostaje w niej niemal nieobecny.