Litewscy europosłowie piszą do KE ws. bezpieczeństwa chińskich telefonów

Grupa litewskich europosłów wraz z innymi europarlamentarzystami zwróciła się do Komisji Europejskiej w sprawie smartfonów chińskiej produkcji. Podkreślają kwestie bezpieczeństwa i prywatności. Pismo zostało skierowane do przewodniczącej Ursuli von der Leyen oraz wiceprzewodniczacego Thierry’ego Bretona.

| Fot. EPA-ELTA

Pismo do Komisji Europejskiej to inicjatywa litewskiej europosłanki Rasy Junkevičienė. Pod inicjatywą podpisało się ponad 30 należących do różnych frakcji Parlamentu Europejskiego parlamentarzystów. Wśród nich także litewscy europosłowie Andrius Kubilius, Aušra Maldeikienė, Juozas Olekas.

Posłowie wzywają Komisję do „podjęcia odpowiednich działań w celu ochrony prywatności użytkowników telefonów komórkowych oraz wolności przestrzeni informacyjnej w Europie”.

Raport Narodowego Centrum Bezpieczeństwa Cybernetycznego

Opiera się między innymi na raporcie opublikowanym przez litewskie Narodowe Centrum Bezpieczeństwa Cybernetycznego (NKSC) we wrześniu, który podkreśla obawy dotyczące bezpieczeństwa, prywatności i wolności słowa w smarfonach chińskich producentów Xiaomi i Huawei.

„Techniczna ocena modeli obsługujących 5G ujawniła możliwości gromadzenia i przesyłania zbędnych danych osobowych, stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa cybernetycznego, złośliwego oprogramowania dla konsumentów i automatycznej cenzury pobieranych treści, jeśli jest to niezgodne z polityką wewnętrzną i zagraniczną Pekinu” – czytamy w liście do Komisji Europejskiej.

Czytaj więcej: Komisja rządowa rozpoczęła kontrolę chińskiej spółki w związku z przetargiem dot. zabezpieczeń

Ministerstwo ostrzega

Według autorów, wyniki te uzupełniają wcześniejsze dane dotyczące luk w starszych modelach Xiaomi i Huawei. Podkreśla się, że litewskie Ministerstwo Ochrony Narodowej oficjalnie ostrzegło przed zachowaniem środków ostrożności przy korzystaniu ze smartfonów tych producentów.

Należy również zauważyć, że Unia Europejska dostrzegła wcześniej „ryzyko cybernetyczne i prywatności” związane z inwestycjami Chin w krytyczną infrastrukturę komunikacyjną 5G oraz że niektóre kraje, takie jak Stany Zjednoczone, Australia i niektóre kraje europejskie, bezpośrednio lub pośrednio zakazały inwestycji Huawei w infrastrukturę 5G.

Europa na cybernetycznym oku

List podkreśla również rosnące obawy dotyczące możliwego cyberszpiegostwa w Europie, a także sierpniowych cyberataków we Francji, związanych z programistami z okolic Pekinu.

„Dezinformacja w Chinach, cenzura akademicka i ingerencja polityczna za pośrednictwem sieci społecznościowych i organizacji medialnych są powodem do niepokoju w całej Europie i jej sąsiedztwie. Dlatego wzywamy Komisję Europejską do zacieśnienia współpracy na poziomie UE oraz do ustanowienia jednolitych standardów i podejść do korzystania z technologii informacyjno-komunikacyjnych” — twierdzi litewska europosłanka Rasa Juknevičienė.

Czytaj więcej: Sejm Litwy przyjął uchwałę w sprawie Ujgurów. „Chiny dokonują ludobójstwa”

Zakazane frazesy — „wolny Tybet”, „Głos Ameryki”

Pod koniec września NKSC, które przeprowadziło ankietę na temat chińskich inteligentnych urządzeń 5G, ogłosiło, że urządzenie Xiaomi ma techniczne możliwości cenzurowania pobieranych treści. Według NKSC nawet kilka gadżetów okresowo otrzymuje listę 449 zablokowanych przez producenta słów kluczowych, takich jak „Free Tibet” (pol. „wolny Tybet”), „Voice of America” (pol. „Głos Ameryki”), zgodnie z którą urządzenia automatycznie blokują takie treści.

Ponadto ustalono, że gdy użytkownik zdecyduje się skorzystać z usługi Xiaomi Cloud, zaszyfrowana wiadomość rejestracyjna SMS jest wysyłana z urządzenia do chmury Xiaomi i nie jest później nigdzie zapisywana. Stwarza to ryzyko wycieku danych osobowych.

To nie koniec

W testowanym urządzeniu Xiaomi zidentyfikowano kolejne ryzyko wycieku danych, ponieważ korzysta ono nie tylko ze standardowego Google Analytics, ale także z chińskiego modułu, który zbiera i cyklicznie wysyła 61 parametrów danych o działaniach wykonywanych na telefonie użytkownika.

Obie firmy — Xiaomi jak i Huaewei — odrzucają zarzuty dotyczące bezpieczeństwa, Xiaomi obiecało przeprowadzić zewnętrzny audyt.


Na podst.: KE, BNS