Tomaszewski wyjaśnia, czym autorytaryzm różni się od totalitaryzmu.
— Rządy autorytarne charakteryzują się tym, że nie przejmują pełnej kontroli nad ludźmi. W jakimś stopniu dopuszczana jest wolność słowa. Są partie polityczne, którym utrudnia się działalność, ale mimo wszystko działają. System zachowuje pewne elementy demokracji — mówił historyk.
Wskazał też na mechanizm, który łączy wszystkie reżimy tego typu — niezależnie od kraju.
— Niemniej osobom krytycznym wobec władzy trudno znaleźć pracę. Szczególnie jeśli chcieliby być urzędnikami państwowymi czy zachować swoje stanowiska w wojsku. Ta sytuacja jest podobna we wszystkich reżimach autorytarnych. Czy to na Litwie Antanasa Smetony, czy na Węgrzech Miklósa Horthyego — stwierdził Tomaszewski.
Zwrócił uwagę na charakterystyczny wzorzec nasilania represji.
— Nasilenie walki z opozycją następuje zazwyczaj w momentach, kiedy słabnie poparcie społeczne. Bo w pewnym momencie rządy autorytarne zyskują duże poparcie, ponieważ ludzie wybierają stabilność. Jednak z czasem, gdy reformy się nie udają i sytuacja się nie polepsza, zyskuje opozycja. Zazwyczaj im dłużej trwa autorytaryzm, tym staje się coraz bardziej brutalny wobec obywateli. Dlatego europejskie autorytaryzmy nie różniły się znacząco między sobą — ocenił.
Wskazał jednak na kluczową różnicę między poszczególnymi przypadkami.
— Za to różniły się ze względu na osoby sprawujące władzę. Horthy był wojskowym i regentem. Smetona był prezydentem i politykiem cywilnym. Natomiast Piłsudski, będąc marszałkiem, oficjalnie władzy nie przyjął — podsumował dr Tomaszewski.
Więcej w pełnym wywiadzie opublikowanym w wydaniu magazynowym „Kuriera Wileńskiego” nr 19 (53) z 16–22 maja 2026 r.


