Losy Ustawy o mniejszościach narodowych

„Wspólna historyczna droga ludzi różnych narodowości mieszkających na Litwie jest ściśle związana z losami narodu litewskiego i warunkuje identyczność wspólnych celów” – tak zaczyna się Ustawa o mniejszościach narodowych z 1989 r., która po raz pierwszy w powojennej historii Litwy reglamentowała prawa osób nielitewskiej narodowości.

Kuzborska Elżbieta Kuzborska-Pacha wskazuje, że prawa mniejszości narodowych są integralną częścią praw człowieka
| Fot. Tatiana Shalunova

Ustawa o mniejszościach narodowych została przyjęta przez Radę Najwyższą jeszcze sowieckiej Litwy, czyli przez namiastkę parlamentu, 23 listopada 1989 r. Akt prawny wszedł w życie kilka tygodni później, 11 grudnia. Swój podpis pod ustawą złożył ówczesny przewodniczący Rady Najwyższej Vytautas Astrauskas. Astrauskas należał do reformatorskiego skrzydła partii komunistycznej. Na XX zjeździe Komunistycznej Partii Litwy głosował za uniezależnieniem się od Komunistycznej Partii Związku Sowieckiego. Za jego kadencji wprowadzono szereg zmian liberalizujących system. Na przykład zezwolono na wielopartyjność, co w konsekwencji w lutym 1990 r. spowodowało, że odbyły się pierwsze niezależne wybory. „Od jesieni 1988 r., kiedy powstał Sąjūdis, Rada Najwyższa pracowała nie tak jak za czasów sowieckich. Częściej zbierała się, było dużo sesji, w trakcie których przyjęto dużo decyzji prowadzących do odzyskania niepodległości” – wspominał przed kilkoma laty, na łamach portalu delfi.lt, czołowy polityk litewskiej socjaldemokracji Česlovas Juršėnas.

Prawo do napisów

Ustawa zapewniała przedstawicielom mniejszości narodowych dostęp do oświaty, informacji w języku ojczystym. Zezwalała zakładanie organizacji społecznych na bazie etnicznej. Językiem oficjalnym i urzędowym pozostawał język litewski, ale w miejscowościach zamieszkałych zwarcie przez mniejszości narodowe osoby w urzędach mogły być obsługiwane „w razie potrzeby językiem większości zamieszkałej w tej miejscowości”. Akt prawny zezwalał też na podwójne napisy ulic i miejscowości. Już po ogłoszeniu niepodległości i po wydarzeniach styczniowych Rada Najwyższa pod koniec stycznia 1991 r. uzupełniła ustawę istotnymi poprawkami, które nota bene również zezwalały na podwójne nazewnictwo. Niestety, ten zapis, mimo nalegań Warszawy i polskiej mniejszości, nigdy nie wszedł w życie, ponieważ kłócił się z Ustawą o języku państwowym mającą rangę ustawy konstytucyjnej.

Formalnie ustawa wygasła w 2010 r. Mimo kilku prób dotychczas nie uchwalono nowej. Wszystkie projekty napotykają sprzeciw prawej strony politycznej Litwy. „Powiedziałbym, że ten pomysł ma cechy rozbijania państwa. Z pewnością nieprzyczyniający się do tego, aby mieszkańcy wszelkich narodowości czuli się równi w państwie” – mówił w rozmowie z TV3 poseł Związku Ojczyzny i były szef MSZ Audronius Ažubalis.

Krytyczni wobec pomysłu są również politycy Związku Chłopów i Zielonych. „Inaczej niż chęcią podziału państwa i izolowania mniejszości narodowych na odrębnych terytoriach, gdzie, będąc zamkniętymi, mieliby mniejsze szanse na integrację z życiem państwa, trudno wytłumaczyć pomysły Eweliny Dobrowolskiej zaproponowane w Ustawie o mniejszościach narodowych” – stwierdziła na Facebooku posłanka Agnė Širinskienė, która czasami jest nazywana prawą ręką Karbauskisa. To trochę dziwi, bo to właśnie za kadencji Sauliusa Skvernelisa, który sprawował urząd premiera z nadania tej partii, powołano w 2019 r. grupę roboczą, która przygotowała projekt nowej ustawy regulującej prawa mniejszości narodowych w państwie. Pracami grupy kierowała teraźniejsza minister sprawiedliwości, Ewelina Dobrowolska. Jeszcze w lipcu 2020 r. projekt trafił do ministerstwa kultury.

Czytaj więcej: Polacy są doceniani przez Departament Mniejszości Narodowych

Ustawa o mniejszościach narodowych ma iść w komplecie z innymi aktami prawnymi – uważa Sakson
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Kiedy w sejmie?

Nowa koalicja rządząca oświadczyła, że projekt ustawy na pewno trafi do sejmu. „Cieszę się, że XVIII Rząd Republiki Litewskiej stawia za priorytet mniejszości narodowe i polecił Ministerstwu Sprawiedliwości zakończenie przygotowania i dopracowywania Ustawy o mniejszościach narodowych. Prawdopodobne zatem, że ustawa dotrze do posłów jeszcze w sesji wiosennej” – oświadczyła w lutym br. Dobrowolska. Na razie jednak nie wiadomo, kiedy ustawa trafi pod obrady parlamentu.

– Szkoda, że obecnie ten projekt, powiedziałbym, został umorzony. Chociaż było dużo chęci, również ze strony Eweliny Dobrowolskiej. To był projekt przygotowany na poziomie różnych ministerstw i instytucji. Były uwzględniane ich uwagi i nasze chęci. Bo ratyfikowana przez Litwę Konwencja Ramowa o ochronie mniejszości narodowych nadal nie jest wykonywana, ponieważ nie zostały przyjęte odpowiednie akty prawa wewnętrznego. Jednym z tych aktów prawnych ma być Ustawa o mniejszościach narodowych – komentuje dla „Kuriera Wileńskiego” Grzegorz Sakson, prezes Związku Prawników Polaków Litwy, który również uczestniczył w przygotowaniu projektu ustawy. Projekt zezwala na używanie języka mniejszości narodowych w urzędach na terytorium jednostki samorządowej, gdzie mniejszości stanowią minimum 25 proc. mieszkańców. W projekcie są też zapisy dotyczące oryginalnej pisowni nazwisk oraz podwójnego nazewnictwa ulic i miejscowości.

– To znaczy, ustawa tylko dawałaby możliwość, pozostałe kwestie miałyby być uregulowane w innych aktach prawnych. Zawsze podkreślaliśmy, że Ustawa o mniejszościach narodowych ma iść w komplecie z innymi aktami prawnymi. W pierwszej kolejności ona, później zmiana innych aktów prawnych – oświadcza Sakson, dodając, że projekt z pewnością nie znalazł się w sejmie, ponieważ rządzącym brakuje głosów do jej przegłosowania.

Prawa mniejszości, prawa człowieka

Dr hab. Elżbieta Kuzborska-Pacha, ekspert w dziedzinie praw mniejszości narodowych, uważa, że prawa mniejszości narodowych są integralną częścią praw człowieka. – Ustawa o mniejszościach narodowych na Litwie jest potrzebna po to, by wypełnić istniejącą na poziomie narodowym lukę prawną w sferze ochrony praw człowieka. Powtórzę to, co powtarzam od lat – prawa mniejszości narodowych są prawami człowieka i podobnie jak inne prawa człowieka – prawo do zgromadzeń, prawo do wolności wypowiedzi, prawo do wolności religijnej, prawo do rzetelnego procesu sądowego – muszą być regulowane i chronione prawnie. W skrócie – to, co nie jest uregulowane – nie istnieje i nie jest chronione. Inaczej – proszę spojrzeć na katalog praw człowieka w rozdziale II Konstytucji RL – odnoszę wrażenie, że jedynie art. 37: „Obywatele należący do wspólnot narodowościowych mają prawo do pielęgnowania swego języka, kultury i obyczajów”, nie doczekał się pełnego rozwinięcia ustawowego. Mam na myśli głównie prawa językowe – podkreśla ekspertka w rozmowie z naszym dziennikiem. Jej zdaniem Litwa może się wzorować na krajach UE.

– Do uregulowania nie tylko praw językowych, ale również praw partycypacyjnych, umożliwiających efektywny udział w życiu politycznym i społeczno-ekonomicznym państwa, zobowiązują Litwę umowy międzynarodowe. Zwłaszcza Konwencja Ramowa Rady Europy o Ochronie Mniejszości Narodowych, którą Litwa podpisała i ratyfikowała bez zastrzeżeń. Inspiracją dla litewskich rozwiązań prawnych i implementacyjnych może być np. węgierska ustawa o mniejszościach narodowych i etnicznych, szeroko przedstawiana jako wzorcowe rozwiązanie gwarantujące prawa językowe i partycypacyjne. W każdym przypadku Ustawa o mniejszościach narodowych na Litwie jest niezbędna w celu rozwinięcia ochrony konstytucyjnej, jak też implementacji międzynarodowych zobowiązań Litwy w dziedzinie praw człowieka – dodaje Elżbieta Kuzborska-Pacha.