Wileńskie ślady polskich romantyków: Juliusz Słowacki

Juliusz Słowacki jest uważany za największego obok Adama Mickiewicza poetę polskiego romantyzmu. Swoje pierwsze wiersze napisał w Wilnie.

Na podwórzu domu przy ul. Zamkowej znajduje się tablica pamiątkowa z napisem: „Tu mieszkał Słowacki”, i popiersie poety na skrzydłach łabędzich
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Dziś poezja Juliusza Słowackiego jest uznawana za coś niezwykłego, nawet na tle bogatej literatury romantycznej. Wiadomo jednak, że nowatorstwo jego wierszy utrudniało współczesnym ich odbiór. Adam Mickiewicz, uznany już wówczas poeta narodowy, nazwał poezję Słowackiego pięknym kościołem, w którym nie ma Boga. Jej niezwykłość doceniali tylko nieliczni, m.in. Zygmunt Krasiński i Cyprian Norwid.

Po raz pierwszy Juliusz Słowacki (1809–1849) przybył z rodzicami do Wilna w 1811 r., gdy jego ojciec, Euzebiusz Słowacki, profesor liceum w Krzemieńcu, został zaproszony do objęcia katedry literatury uniwersytetu w Wilnie, był także redaktorem „Kuriera Litewskiego”. Niedługo potem zmarł, jego grób znajduje się na cmentarzu Na Rossie.

Po śmierci Euzebiusza Słowackiego rodzina wróciła do Krzemieńca (obecnie miasto na Ukrainie). W 1818 r. matka Juliusza, Salomea, wyszła powtórnie za mąż za prof. Augusta Bécu i ponownie przeniosła się do Wilna. Bécu był lekarzem, profesorem medycyny na Uniwersytecie Wileńskim, jako pierwszy na Litwie zastosował szczepienia ochronne przeciw ospie.

Czytaj więcej: Wileńskie ślady polskich romantyków: Adam Mickiewicz

Tu mieszkał Słowacki

W 1825 r. poeta podjął studia prawnicze na uniwersytecie w Wilnie
| Fot. Marian Paluszkiewicz

W Wilnie przyszły poeta uczęszczał do gimnazjum, tu napisał swoje pierwsze wiersze, poznał Adama Mickiewicza. W 1825 r. podjął studia prawnicze na uniwersytecie w Wilnie. Po ich ukończeniu przeniósł się do Warszawy, po powstaniu listopadowym wyemigrował. Przebywał w Niemczech, Francji, Szwajcarii, Włoszech, odbył podróż po Grecji, Egipcie, Ziemi Świętej.

Do Wilna już nigdy nie wrócił. Zachowały się tylko miejsca związane z poetą. Z jego imieniem związane też są Troki, opisane w poemacie „Hugo”, oraz Jaszuny. Młody poeta bywał w jaszuńskim pałacu Balińskich i Śniadeckich. Córka Jędrzeja Śniadeckiego, Ludwika, była młodzieńczą miłością Juliusza.

W Wilnie na podwórzu domu przy ul. Zamkowej (Pilies 22) znajduje się tablica pamiątkowa z napisem: „Tu mieszkał Słowacki”, i popiersie poety na skrzydłach łabędzich, dłuta wileńskiego rzeźbiarza Bolesława Bałzukiewicza. Wmurował je malarz Ferdynand Ruszczyc, mieszkający w latach 1923–1934 w dawnym mieszkaniu Słowackiego. W jednym z pokoi tego mieszkania, w sierpniu 1824 r., zmarł porażony piorunem prof. Bécu. Ojczym poety, także jak Euzebiusz Słowacki, spoczął na wileńskiej Rossie. Matka Salomea przeżyła syna o sześć lat. Zmarła w 1855 r., została pochowana na cmentarzu w Krzemieńcu.

By królom był równy

Juliusz Słowacki zmarł w 1849 r. w Paryżu na gruźlicę w wieku 40 lat. Pochowany został na cmentarzu Montmartre. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości szczątki poety spoczęły na Wawelu. Stało się to dzięki staraniom Józefa Piłsudskiego, który uchodził za najwierniejszego czytelnika Słowackiego. Podobno znał na pamięć „Beniowskiego”, a cytatami z utworów poety uzupełniał swoje przemówienia.

W 1927 r. Marszałek zdecydował o przeniesieniu zwłok z paryskiego cmentarza na Wawel. „Postanowiono, że trumna ze zwłokami przybędzie do Polski drogą morską, potem w górę Wisły będzie przetransportowana do Warszawy, skąd koleją zostanie przewieziona do Krakowa. Okrytą biało-czerwonym sztandarem trumnę przewieziono do portu Cherbourg, gdzie czekała już kanonierka »Wilia«. A z polskiego wybrzeża w górę Wisły trumnę wiózł statek »Mickiewicz«. »Wilia« i »Mickiewicz«, jakże symboliczne nazwy statków. Wilno tak ściśle związane z Mickiewiczem, a także ze Słowackim” – pisał Jerzy Surwiło, znany wileński pisarz i publicysta.

Wersety z dzieł „Wacław” i „Beniowski” wyryte są na płycie nagrobnej na wileńskiej Rossie, pod którą spoczywa serce Marszałka Piłsudskiego
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Kulminacyjnym momentem uroczystości uświetniających sprowadzenie zwłok poety do Polski było przemówienie Józefa Piłsudskiego wygłoszone na dziedzińcu arkadowym Zamku Królewskiego na Wawelu. Po zakończeniu przemówienia Marszałek zwrócił się do otaczających nosze z trumną oficerów następującymi słowami: „W imieniu rządu Rzeczypospolitej polecam panom odnieść trumnę do krypty królewskiej, by królom był równy”. Prochy Słowackiego złożono obok Mickiewicza.

Jerzy Surwiło pisał, że historia Wilna ma wiele łączących i wiążących faktów: „Mówimy o Piłsudskim czy mówimy o Słowackim. Przecież Piłsudski i Słowacki – to nierozerwalne. Byli powiązani z Wilnem. Wersety z dzieł »Wacław« i »Beniowski« wyryte są na płycie nagrobnej na wileńskiej Rossie, pod którą spoczywa serce Piłsudskiego”.

Czytaj więcej: Wilno stało się kolebką polskiego romantyzmu

Topografia Wilna Słowackiego

W wileńskiej dzielnicy Nowa Wilejka znajduje się ulica nosząca imię polskiego poety – Julijaus Slovackio g. Przed II wojną światową ulica Juliusza Słowackiego znajdowała się w centrum Wilna. Początki brała przy ulicy Mała Pohulanka (obecnie ul. K. Kalinausko), przecinała ulicę Wielka Pohulanka (obecnie ul. J. Basanavičiaus). W czasach sowieckich ulicy noszącej imię wielkiego Polaka nadano imię pierwszego i jedynego króla Litwy – Mendoga (Mindaugo g.). Ironia losu czy zbieg okoliczności, że właśnie król Mendog jest głównym bohaterem dramatu Juliusza Słowackiego „Mindowe”?


Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym „Kuriera Wileńskiego” nr 4(12) 29/01-04/02/2022