Jedność nie przychodzi sama

104. rocznica podpisania Uchwały Rady Litewskiej w sprawie odrodzenia niepodległego demokratycznego państwa ze stolicą w Wilnie obchodzona była uroczyście, w kontekście wyzwań, przed jakimi stoi dzisiejsza Litwa i cały region.

| Fot. Dainius Labutis (ELTA)

„Jedność nie przychodzi sama, nie można jej zdobyć ani wprowadzić dekretami. Do niej trzeba się przygotować. Nauczyć się nie tylko słuchać, ale także słyszeć. Wyciągnąć dłoń do kogoś, z kim się nie zgadzamy, aby zobaczyć znaczenie i moc tego, co łączy nas dzisiaj i co połączy nas jutro” – mówił prezydent Gitanas Nausėda podczas uroczystej ceremonii na placu Daukantasa, w czasie której podniesiono flagi państw bałtyckich.

Polacy odznaczeni przez prezydenta

Tradycyjnie 16 lutego jest dniem, gdy uhonorowane zostają osoby, które wniosły swój wkład w życie współczesnej Litwy. Wśród odznaczonych w tym roku przez prezydenta znalazła się trójka Polaków. Krzyżem Oficerskim Orderu Zasługi dla Litwy został odznaczony choreograf Krzysztof Jan Pastor, dyrektor Polskiego Baletu Narodowego w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej w Warszawie, który w latach 2017–2020 był dyrektorem artystycznym baletu w Litewskim Narodowym Teatrze Opery i Baletu w Wilnie. Krzyż Oficerski Orderu Zasługi dla Litwy został przyznany prof. Bogdanowi Witoldowi Szlachcie, założycielowi Centrum Studiów Litewskich na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego, kierownikowi Katedry Filozofii Politycznej Instytutu Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych UJ. Krzyżem Kawalerskim Orderu Zasługi dla Litwy została odznaczona natomiast Małgorzata Sporek-Czyżewska, wydawca książek litewskich autorów, współzałożycielka i dyrektor Ośrodka „Pogranicze – sztuk, kultur, narodów” w Sejnach, Międzynarodowego Centrum Dialogu w Krasnogrudzie i wydawnictwa „Pogranicze”.

Wiele emocji towarzyszyło zebranym podczas uroczystości mających miejsce przy balkonie Domu Sygnatariuszy, gdzie do zebranych zwróciła się była prezydent Dalia Grybauskaitė oraz prof. Vytautas Landsbergis.

„Jesteśmy tu wszyscy, dla których ten dzień jest bardzo ważny, dla których ważna jest Litwa. Dlatego świętując dzisiaj swój dzień, chciałabym również pamiętać o flagach naszych drogich sąsiadów. Naprawdę mam nadzieję i wiem, że wolność na zawsze pozostanie w naszym regionie” – mówiła była prezydent nawiązując do widocznych wśród tłumu ukraińskich i białoruskich barw narodowych.

Czytaj więcej: Prezydent odznaczył prawie 70 działaczy: pełna lista zasłużonych. Wśród nich 4 Polaków i 2 tatarskie działaczki

Wiele emocji towarzyszyło podczas uroczystości odbywających się przy balkonie Domu Sygnatariuszy
| Fot. ELTA, Marius Morkevičius

Vytautas Landsbergis mówił o wyzwaniach, przed jakimi stoi dzisiejsza Litwa, odwołując się do słów Adama Mickiewicza: „Miej serce i patrzaj w serce”, które przywołał również w języku polskim. „Jak wyzwolić serce Litwy od pandemii złości, obojętności, nawet od zemsty, że jesteś taki sobie?” – pytał.

Wskazywał również na potrzebę jedności w obliczu zagrożeń zewnętrznych, takich jak sytuacja Ukrainy zagrożonej rosyjską agresją.

„Najmniej potrzebujemy konkurencji i walk wewnętrznych” – podkreślał w swoim przemówieniu.

Uroczystości przy pałacu prezydenckim, na placu Łukiskim czy przy Domu Sygnatariuszy przebiegały we względnym spokoju, choć niezadowoleni z obecnej sytuacji na Litwie byli widoczni, a tłem dla mowy Vytautasa Landsbergisa wielokrotnie bywały nie tylko okrzyki „ačiū” czy „Lietuva”, ale również „gėda“ czy „Ozolas“. Warto jednak zauważyć, że po doświadczeniach 13 stycznia, gdy demonstrujący zakłócili państwowe uroczystości, policja o wiele poważniej podeszła do kwestii bezpieczeństwa i zapobiegania prowokacjom.

Zwiększoną obecność funkcjonariuszy można było zauważyć nie tylko w miejscach zgromadzeń, wybiórczo kontrolowano również samochody wjeżdżające do Wilna. Ze względu na dużą liczbę zgromadzonych na 20 min. przed rozpoczęciem uroczystości przy Domu Sygnatariuszy zamknięto wstęp na ul. Zamkową od strony katedry, a później także od Ratusza. Kolejną próbą zarówno dla służb jak i uczestników miały stać się wieczorne uroczystości, które odbyły się już po zamknięciu wydania „Kuriera Wileńskiego”.

Czytaj więcej: Kiedy świętować: 16 lutego czy 11 grudnia?