Krystyna Dzierżyńska: Jesteśmy zakładnikami równych możliwości

O maturze z języka polskiego i szansach na realizację postulatów polskiej mniejszości narodowej z Krystyną Dzierżyńską, wiceprezes Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna”, rozmawia Ilona Lewandowska.

Krystyna Dzierżyńska
| Fot. archiwum prywatne

Ilona Lewandowska: W listopadzie 2021 r. media informowały, że minister edukacji, nauki i sportu, Jurgita Šiugždinienė, podpisała decyzję o przywróceniu obowiązkowej matury z języka polskiego dla polskich uczniów na Litwie. Był to kolejny etap długiej, bo przeszło 20-letniej drogi do przywrócenia znaczenia języka polskiego na maturze. Czy dziś wiadomo już, kiedy i na jakich zasadach uczniowie polskich szkół będą zdawać egzamin państwowy z języka ojczystego?

Krystyna Dzierżyńska: Nadal trwamy w niepewności, ponieważ nie ma żadnego aktu prawnego, wskazującego, że matura z języka polskiego będzie egzaminem obowiązkowym w szkołach z polskim językiem nauczania. W wytycznych, które podpisała pani minister oświaty, wskazane zostało jedynie, że będzie to egzamin państwowy. Czy będzie to egzamin obowiązkowy, nie zostało dotychczas potwierdzone. Na wszystkich spotkaniach jako egzaminy obowiązkowe wskazywane są tylko dwa przedmioty, język litewski i matematyka. Te dwa przedmioty maturzyści będą mogli zdawać na 2 poziomach. Języki ojczyste w szkołach mniejszości narodowych nadal nie mają jednak zagwarantowanego takiego statusu.

Czytaj więcej: Podpisano decyzję o przywróceniu obowiązkowego egzaminu języka polskiego

Dlaczego ustalenia, deklaracje, które padają podczas spotkań polsko-litewskich nie są w praktyce realizowane?

Myślę, że na to pytanie może odpowiedzieć tylko Ministerstwo Oświaty. My nieustannie sygnalizujemy nasze potrzeby i przypominamy o zobowiązaniach. Nie tracimy nadziei, że ostatecznie nasze postulaty zostaną zrealizowane. W tej sprawie piszemy różnego rodzaju pisma, oświadczenia. Po zakończeniu ostatniego spotkania między przedstawicielami resortów oświaty Polski i Litwy, przy udziale wiceministrów spraw zagranicznych obu krajów, które odbyło się w listopadzie ubiegłego roku w Wilnie, skierowaliśmy listowny apel do Ministerstwa Oświaty Litwy, by jak najszybciej rozpoczęły się zapowiadane wcześniej konsultacje w sprawie egzaminu maturalnego. Przyspieszenie konsultacji na ten temat jest niezwykle ważne, gdyż od podania informacji o zmianach w egzaminie do wprowadzenia w życie nowych zasad, muszą upłynąć aż dwa lata. Ten list podpisał m. in. Józef Kwiatkowski, prezes „Macierzy Szkolnej”, Waldemar Tomaszewski, prezes Związku Polaków na Litwie, sygnatariusz Aktu Niepodległości Czesław Okińczyc oraz przedstawiciele 16 polskich organizacji społecznych. Było to więc pismo poparte przez bardzo szerokie grono osób. Niestety, nie otrzymaliśmy na nie żadnej odpowiedzi. 13 stycznia do szkół mniejszości narodowych skierowane zostało pismo, w którym informowano, że egzaminy w nowym trybie są planowane w roku 2025, ale w związku z podnoszeniem tej kwestii przez polską mniejszość pytano, czy społeczności tych szkół będą przygotowane do wprowadzenia tych zmian już w roku 2024. Szkoły polskie oczywiście bardzo szybko odpowiedziały na to pismo, wskazując, że są przygotowane do wprowadzenia państwowego egzaminu z języka polskiego. Z informacji, które otrzymaliśmy, wynika, że po zebraniu wszystkich odpowiedzi ministerstwo przystąpi do szerszych konsultacji. Jak na razie nie słyszeliśmy, by się one rozpoczynały.

Czytaj więcej: Oświadczenie Macierzy Szkolnej w sprawie planowanych zmian szkolnictwa średniego

Obowiązkowy, państwowy egzamin z języka ojczystego to jeden z najważniejszych postulatów polskiej mniejszości narodowej w kwestii oświaty
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Mówi Pani o pytaniu skierowanym do wszystkich szkół mniejszości narodowych. Czy oznacza to, że problem matury z języka polskiego zależy nie tylko od polsko-litewskich ustaleń, ale także od opinii szkół rosyjskich czy białoruskich?

Ciągle słyszymy ze strony ministerstwa, że nie może być wyjątków, że wszystkie szkoły mniejszości narodowych muszą mieć takie same zasady. Jest to trudne do zrozumienia, bo mniejszości narodowe na Litwie niekoniecznie muszą mieć takie same oczekiwania. Dla Polaków kwestia języka ojczystego jest bardzo ważna, podnoszona od przeszło 20 lat. Słyszymy natomiast, że wszystkie mniejszości muszą mieć równe możliwości. Dla nas ważne jest, by te możliwości były, a czy mniejszość rosyjska czy białoruska będą z nich korzystać, to już po prostu ich sprawa.

Jest Pani również członkinią komisji ds. oświaty mniejszości narodowej. Czy prace komisji przynoszą pożądane efekty?

W tej komisji spotykają się przedstawiciele różnych mniejszości i bez wątpienia tego rodzaju spotkania mają sens. Po prostu należy rozmawiać, w takich sprawach nie ma nic gorszego niż brak dialogu. Chciałoby się jednak, by głos takiej komisji był bardziej słyszalny niż obecnie. Polacy na wszystkich zebraniach podnoszą kwestie matury z języka polskiego, wykonania harmonogramu, który został przyjęty w odniesieniu do polsko-litewskiej deklaracji o oświacie mniejszości narodowych. Ministerstwo ma natomiast swoje argumenty. Kolejne spotkanie ma się odbyć 25 lutego i zobaczymy, co przyniesie.

Dla nas ważne jest, by te możliwości były, a czy mniejszość rosyjska czy białoruska będą z nich korzystać, to już po prostu ich sprawa.

Wspomniała Pani o harmonogramie dotyczącym realizacji deklaracji. W jakim terminie w tym harmonogramie przewidziana była matura z języka polskiego?

Zgodnie z terminarzem realizacji deklaracji matura z polskiego, jako egzamin państwowy, który jest punktowany przy wstępowaniu na studia, miała być wprowadzona w 2022 r. Jak widać, nie będzie to zrealizowane. Jesteśmy w tej chwili zakładnikami równych szans, przynajmniej tak brak realizacji zobowiązań wyjaśnia resort oświaty. Przed nami jeszcze długa droga, bo chodzi nam o egzamin obowiązkowy, dwupoziomowy, podobnie jak w przypadku litewskiego i matematyki, który daje konkretne punkty przy przyjmowaniu na studia. W tej chwili nie ma regulacji, które by to gwarantowały w jakimś konkretnym terminie.

Wiceminister edukacji i nauki RP Tomasz Rzymkowski podczas podsumowania 28. edycji konkursu „Najlepsza Szkoła, Najlepszy Nauczyciel”
| Fot. Marian Paluszkiewicz

W 1998 roku egzamin maturalny z języka polskiego został na Litwie zdegradowany do statusu nieobowiązkowego egzaminu szkolnego, co wpłynęło na pogorszenie poziomu nauczania języka ojczystego w szkołach polskich w tym kraju. Od ponad 20 lat Polacy na Litwie domagają się przywrócenia matury z polskiego jako egzaminu obowiązkowego.