Akcja solidarnościowa z Ukrainą: Niech każdy Stinger osiągnie swój cel

Rosyjska agresja na Ukrainie wywołała nie tylko natychmiastową reakcję litewskich polityków, ale również zwykłych obywateli. W czwartek wieczorem (24 lutego) w Wilnie miał miejsce wielotysięczny wiec solidarnościowy z walczącą Ukrainą. Akcje odbyły się też w innych miastach kraju.

Czytaj więcej: Drugi dzień wojny na Ukrainie. Rosja kontynuuje inwazję

Wiec solidarnościowy z walczącą Ukrainą.
Wojna na Ukrainie wywołała reakcję nie tylko litewskich polityków
| Fot. ELTA, Marius Morkevičius

Uczestnicy akcji „Wolność świeci” (lit. „Laisvė šviečia”) przemaszerowali od alei Giedymina do skweru im. Borisa Niemcowa, który znajduje się tuż przy gmachu ambasady Rosyjskiej Federacji na Litwie.

„Pan Putin, wypowiadając wojnę Ukrainie, wypowiedział ją wszystkiemu, na czym opiera się litewska państwowość” — oświadczyła dziennikarzom premier Ingrida Šimonytė, która podziękowała zebranym za obecność i dodała, że na następne akcje przyjdzie znacznie więcej osób.

Mer Wilna i Vytautas Landsbergis ostro o reżimie Rosji

Na wiecu był obecny również mer Wilna Remigijus Šimašius, który powiedział, że Putin nie ograniczy się tylko do Ukrainy.

„Niech każdy Stinger osiągnie swój cel po stronie agresora, który przekroczył granicę z Ukrainą. Nie żałujmy własnych zasobów, pomagając naszym przyjaciołom. Bo kiedyś ktoś pożałuje zasobów, aby nam pomóc. Bądźmy tymi, którzy pomagają” — oświadczył mer Wilna.

Z kolei Vytautas Landsbergis oświadczył, że wojna może okazać zgubną dla samej Rosji.

„Nie jestem pewien, czy teraz Rosji wystarczy zmienić chorego przywódcę, aby świat uniknął katastrofy. Do tego potrzebna jest zmiana całego reżimu. Przemoc nie powinna rządzić, bo inaczej cały świat »wezmą diabli« z Rosją na czele” — rzekł patriarcha litewskiej polityki.

Czytaj więcej: Na Litwie stan nadzwyczajny, przywódcy wzywają do jedności

| Fot. „Kurier Wileński”

Wiece po całej Litwie

Wiece solidarnościowe w tym dniu odbyły się również w Kownie, Kłajpedzie, Szawlach, Możejkach, Taurogach, Ucianie i w innych miastach. Sejm Litwy, kiedy obok manifestował wielotysięczny tłum, przyjął rezolucję „Przeciwko agresji Rosji i Białorusi na Ukrainie”.

„Działania Federacji Rosyjskiej mają negatywny wpływ nie tylko na Unię Europejską i NATO, zwłaszcza na wschodnich członków, ale na całe bezpieczeństwo w Europie” — czytamy w dokumencie. Posłowie litewscy zaapelowali, by Ukraina była wspomagana na wszelkie możliwe sposoby. Rezolucja została przyjęta przez aklamację.

| Fot. „Kurier Wileński”

Modlitwa o pokój

W tym samym dniu arcybiskup wileński Gintaras Grušas zaapelował o modlitwę za pokój, Ukrainę i jej mieszkańców.

„Bądźmy otwarci, otwórzmy swoje serca na tych, którzy cierpią. Z modlitwą, z miłosiernymi uczynkami możemy pomóc innym, a z Bożą pomocą powstrzymać działania wojenne” — oświadczył duchowny.

| Fot. „Kurier Wileński”

Akcje solidarnościowe też w Polsce

24 lutego akcje solidarnościowe odbyły się też na terenie Polski, a wierni różnych kościołów i wyznań modlili się o pokój. Między innymi hierarchowie Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego zaapelowali do wiernych i duchowieństwa, by do modlitw intencyjnych dołączyli również te o pokój na Ukrainie. Zwierzchnik prawosławnego ordynariatu polowego WP i ordynariusz prawosławnej diecezji wrocławsko-szczecińskiej abp Jerzy wezwał wszystkich duchownych, kapelanów wojskowych i służb mundurowych, żołnierzy, funkcjonariuszy, pracowników ordynariatu i wszystkich wiernych do „gorliwej modlitwy w intencji pokoju na Ukrainie”.

Działanie Rosji potępiła Konferencja Episkopatu Polski

„W związku z inwazją rosyjską na Ukrainę w imieniu Konferencji Episkopatu Polski stanowczo potępiam działania Rosji i Władimira Putina, uznając je za niedopuszczalny i haniebny akt barbarzyństwa skierowany wobec suwerenności i niezależności niepodległego państwa. Jednocześnie, wraz z całym Kościołem w Polsce, wyrażam moją solidarność ze wszystkimi Ukraińcami, zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie, zapewniając ich o naszej bliskości, modlitwie oraz gotowości do pomocy” — napisał arcybiskup Stanisław Gądecki.


Antoni Radczenko
Na podst.: PAP, BNS i ELTA