Będzie trochę nowocześnie, a trochę retro. Propozycje MTM dla wileńskich widzów

Już w listopadzie w Domu Kultury Polskiej w Wilnie będziemy mogli zobaczyć aż dwa spektakle Mazowieckiego Teatru Muzycznego im. Jana Kiepury (MTM).

Czytaj również...

— Mam nadzieję, że zarówno jedna jak i druga propozycja oczaruje naszych odbiorców, naszych widzów i głęboko wierzę, że ta tegoroczna współpraca będzie na tyle dobrze odebrana, że będziemy mogli w przyszłym roku przyjechać do państwa z kolejną propozycją — mówi „Kurierowi Wileńskiemu” Iwona Wujastyk, dyrektorka teatru.

Spektakle w ramach X Dni Kultury Polskiej

Mazowiecki Teatr Muzyczny im. Jana Kiepury w Warszawie działa od 18 lat, dzięki decyzji Sejmiku Województwa Mazowieckiego. W pierwszych latach swojej działalności nazywany był „Operetką” i ten gatunek sceniczny był od początku szczególnie bliski twórcom związanym z teatrem. Już za kilka tygodni po raz pierwszy teatr z Mazowsza zagości na scenie DKP. Spektakle będzie można obejrzeć w ramach X Dni Kultury Polskiej w Wilnie. Przygotowanie do wileńskich premier trwały około roku.

— W ubiegłym roku do naszego teatru zwrócił się Artur Ludkowski, dyrektor Domu Kultury Polskiej w Wilnie, poszukując ciekawych spektakli, które zostały wyprodukowane w ostatnich latach i które byłyby w jakiś sposób związane z Wilnem i jednocześnie stanowiły ciekawą propozycję dla wileńskiej widowni. W pierwszej kolejności myśleliśmy wówczas o spektaklu „Koń by też pisał wiersze, gdyby mu dać sto złotych”. Jest to muzyczny spektakl według poezji Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego w reżyserii Jerzego Satanowskiego. Początkowo mieliśmy przyjechać z tym spektaklem wiosną, ostatecznie jednak, po konsultacjach z dyrekcją DKP i pracownikami zaproponowałam dwa inne spektakle, które uważam, że będą bardzo ciekawą propozycją dla wileńskiej publiczności — wyjaśnia dyrektorka teatru.

Czytaj więcej: VI Dni Kultury Polskiej w Wilnie

„Dla Ciebie śpiewałem…” – spektakl przygotowany specjalnie na inaugurację obchodów jubileuszowych 120-tych urodzin Jana Kiepury
| Fot. Rafał Latoszek

„Dla Ciebie śpiewałem…”

26 listopada będziemy mogli zobaczyć widowisko muzyczne pt.: „Dla Ciebie śpiewałem…” — spektakl przygotowany specjalnie na inaugurację obchodów jubileuszowych z okazji 120-tych urodzin Jana Kiepury.

— Wydaje mi się, że jest to takie widowisko, które nadaje się do zaprezentowania publiczności w każdym wieku. Starsza publiczność bardzo często odnajduje w nim utwory, które znała i nuciła w czasie swojej młodości, młodsza — poznaje Kiepurę, a przy okazji również takich artystów jak Marta Eggert, Eugeniusz Bodo i Hanka Ordonówna. Okazuje się, że życie w lat dwudziestych i trzydziestych ubiegłego stulecia i życie obecnych dwudziesto-trzydziestolatków tak naprawdę bardzo wiele łączy. Podobnie przeżywają radość miłości, wspólne świętowanie, ale w tym naszym spektaklu są też bardziej nostalgiczne momenty. Śmierć, niezależnie od tego, czy umiera wielki artysta, czy ktoś zupełnie nieznany, jest przeżywana tak samo boleśnie przez tych, którzy go kochają. Spektakl niesie również przesłanie nadziei, że pomimo upływu czasu, najważniejsze wartości pozostają obecne w kolejnych pokoleniach — podkreśla Wujastyk.

„Awantura w mollDurze”, spektakl adresowany do dzieci
| Fot. Marek Popowski

„Awantura w mollDurze”

Kolejna propozycja teatru dla wileńskiej widowni to „Awantura w mollDurze”, spektakl adresowany do dzieci i jak podkreśla dyrektorka — do dzieci współczesnych.

— Jest to oczywiście ciekawa propozycja muzyczna, ale przygotowana tak, by nie zanudzić współczesnego młodego odbiorcy, który wychowany już jest w dobie Internetu, filmików youtubowych, szybkiej, zmiennej, dynamicznej akcji, która trwa chwilę i zmienia się po kliknięciu palcem. Dzisiejsze dzieci mogą tak przeskakiwać z bajki do bajki i podążać co chwilę za losami zupełnie innego bohatera. Podobnie jest w naszej „Awanturze w mollDurze”. Nasza główna bohaterka przenosi się do krainy, która łączy w sobie elementy tradycyjnych baśni, które wszyscy znamy, z elementami edukacji muzycznej. Odkrywa również bardzo ważne przesłanie dla siebie, że nie wszystko i nie wszyscy są tacy, jak się nam wydaje na pierwszy rzut oka. Ten spektakl niesie przesłanie potrzeby wiary w siebie i tego, że każdy z nas może być zupełnie inny, ale też, że każdy jest wartościowy — zauważa rozmówczyni „Kuriera Wileńskiego”.

Spotkania na poziomie

Jak zauważa dyrektorka teatru, spektakle wyjazdowe i spotkania z publicznością poza siedzibą teatru, są dla zespołu bardzo ważną częścią jego działalności i misji.

— Przez pierwsze 15 lat działalności nie mieliśmy własnej sceny, występowaliśmy na scenach gościnnych i nasze spektakle były przygotowywane z myślą o podróżach. Dziś jest inaczej, od 2020 r. mamy siedzibę w dawnym Kinie Praha, ale spotkania z widownią poza Warszawą są dla nas bardzo ważne. Traktujemy je bardzo poważnie, staramy się, by niezależnie od tego, czy gramy na dużej scenie, czy też w małym domu kultury, spektakl wystawiany był na tym samym poziomie. Mam nadzieję, że widzowie w Wilnie to zauważą i nasza propozycja zostanie odebrana na tyle dobrze, że będziemy mogli się spotkać również po raz kolejny — podkreśla dyrektorka Mazowieckiego Teatru Muzycznego im. Jana Kiepury.

Czytaj więcej: Sukces VIII Dni Kultury Polskiej w Wilnie


Afisze

Więcej od autora

Między państwem a przedsiębiorcami. A. Radczenko o nowej misji, wyzwaniach i dialogu

Aleksander Radczenko, nowo powołany kontroler sejmowy ds. małej i średniej przedsiębiorczości opowiada „Kurierowi Wileńskiemu” o pierwszych tygodniach pracy, planach budowania instytucji od zera, relacjach z organizacjami biznesowymi — także polskimi — oraz o tym, dlaczego jego nominacja ma znaczenie symboliczne dla polskiej mniejszości narodowej na Litwie.

Narracja historyczna jest częścią naszej odporności, tak samo jak odporność militarna czy bezpieczeństwo energetyczne

Ilona Lewandowska: Kilka dni temu ukazała się Pani książka „Pora się godzić. Wyzwania dyplomacji historycznej”, która jest nie tylko zapisem pracy ambasadorskiej, lecz także świadectwem czasu, w którym Polska...

Adam Hlebowicz: Czytelnicy „Kuriera Wileńskiego” mogą mieć wpływ na to, kogo opiszemy

„Jeśli macie państwo w pamięci osoby, które Waszym zdaniem powinny być zapisane na tych kartach, posiadacie swoje wspomnienia, relacje innych, ciekawe dokumenty, fotografie, może jakieś większe opracowania czy dzienniki, proszę o kontakt bezpośrednio ze mną” — apeluje do czytelników „Kuriera Wileńskiego” Adam Hlebowicz, inicjator i redaktor serii „Zostali na Wschodzie. Słownik inteligencji polskiej w ZSRS 1945-1991”.