Bartosz Frątczak ukazuje poczucie braku bezpieczeństwa. „Przystosowaliśmy się do nowej rzeczywistości”

W rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Bartosz Frątczak, wileński fotograf, opowiedział o swoim najnowszym projekcie dotyczącym poczucia bezpieczeństwa na Litwie. W wywiadzie opublikowanym w wydaniu magazynowym 15-21 marca artysta przyznał, że badanie tej tematyki szybko zamieniło się w nieformalny audyt schronów — choć nie taki był tego cel.

Czytaj również...

„To (audyt) nie było moim zamierzeniem. Bardziej chciałem sprawdzić, czy reguły, które mają zapewniać nam bezpieczeństwo, faktycznie działają i czy ja sam czuję się bezpiecznie. Okazało się, że nie” — stwierdził Frątczak.

Problemy ze schronami

W trakcie pracy nad projektem wielokrotnie napotykał na problemy, które poddawały w wątpliwość skuteczność systemu ochrony cywilnej.

„Przykład? Zlokalizowałem schron w mojej okolicy i poszedłem go zobaczyć. Nie znalazłem. Kolejny miał być gdzie indziej. Drzwi były zamknięte. Następnym razem chciałem zmierzyć czas, jaki zajmie mi dotarcie do niego. Idę i widzę, że oznaczenie zostało zdjęte. Schron pewnie nadal istnieje, ale jak go znaleźć w sytuacji kryzysowej, gdy, załóżmy, internet nie działa? W międzyczasie zadaję pytania: Kto usunął to oznaczenie? Dlaczego? Może starsza pani, która trzyma tam koty? Może ktoś inny? Czy to jakieś zaplanowane działanie, a może zwykły akt wandalizmu?” — opowiadał fotograf.

Litewskie społeczeństwo w obliczu wojny w Ukrainie

Frątczak zwrócił uwagę, że choć życie w sąsiedztwie pełnoskalowej wojny w Ukrainie początkowo było szokiem, społeczeństwo nauczyło się z tym funkcjonować.

„Przystosowaliśmy się do nowej rzeczywistości, że tuż obok Litwy trwa pełnoskalowy konflikt. Na początku było to szokiem. Ludzie wykupywali mieszkania w Hiszpanii. Teraz wciąż o tym myślimy, pomagamy Ukrainie, jesteśmy solidarni, ale jednocześnie staramy się żyć normalnie” — zauważył.

Projekt fotograficzny Frątczaka jest próbą uchwycenia tego, jak zmienia się nasze codzienne poczucie bezpieczeństwa. Artysta podkreśla, że nie chce wzbudzać strachu, lecz skłonić do refleksji.

„Próbuję ukazać sytuację oraz to, jak człowiek mógłby postępować w sytuacji realnego zagrożenia i jak to wpływa na jego wybory. Czy w sytuacji realnego zagrożenia jakimś środkiem napadu powietrznego wybrałbym się na kawę na Biały Most?” — pytał retorycznie.

Pełny wywiad dostępny w wydaniu magazynowym „Kuriera Wileńskiego” Nr 11 (30) 15-21 marca 2025 r.

Afisze

Więcej od autora

Budowanie relacji ponad granicami — wymiana uczniowska Gdynia–Landwarów

21-25 września uczniowie z Gdyni oraz Landwarowa zrealizowali już drugą edycję wymiany młodzieży. Projekt „Budujemy mosty, nie mury” realizowany przez Szkołę Podstawową im. Stefana Żeromskiego w Gdyni i Gimnazjum im. Henryka Sienkiewicza w Landwarowie jest wyjątkową okazją do poznawania historii, kultury i codziennego życia obu narodów, a przede wszystkim do budowania relacji ponad granicami. W projekcie uczestniczą uczniowie klas siódmych i ósmych, którzy podczas wspólnego pobytu biorą udział w licznych zajęciach oraz aktywnościach integracyjnych.

Kampania „Pola Nadziei” 2026 [GALERIA]

Własnoręczne zasadzenie żonkili jest symbolem nadziei, życia i odnowy, do zgromadzenia się na modlitwie o pokój.— Wszystko jest zawarte w nazwie tego wydarzenia — kampania „Pola Nadziei”. Chodzi o...

Film dokumentalny „Świat smaków, zapachów i kolorów Fani”

Fania LewandoFilm dokumentalny „Świat smaków, zapachów i kolorów Fani” opowiada o mieszkającej w Wilnie pionierce kuchni wegetariańskiej Fani Lewando (1887–1941). Przed II wojną światową prowadziła ona w Wilnie popularną...