Wileńskie lotnisko zablokowane. Awaria polskiego samolotu

We środę 26 listopada na lotnisku w Wilnie samolot polskich linii LOT, który schodził do lądowania, zjechał z pasa startowego, przez co pas startowy został zamknięty na co najmniej pięć godzin – do godziny 19:00. Pasażerowie zostali ewakuowani.

Czytaj również...

Jak poinformowała LTOU, o godz. 13:43 samolot LOT przylatujący z Warszawy zjechał z pasa startowego podczas kołowania w kierunku płyty postojowej. Pasażerowie zostali ewakuowani, odebrali bagaż i opuścili lotnisko. Według wstępnych informacji, pasażerowie nie odnieśli obrażeń podczas incydentu.

Służby pracują

Jak poinformował przedstawiciel LTOU (Litewskie lotniska) Tadas Vasiliauskas, na miejscu pracują wszystkie służby.

„Samoloty obecnie nie lądują ani nie startują” – powiedział BNS T. Vasiliauskas.

LTOU poinformowało później, że pasażerowie, których loty z Wilna miały odbyć się w środę do godziny 19:00, proszeni są o bezpośredni kontakt ze swoimi liniami lotniczymi i śledzenie informacji o lotach na stronie internetowej lotniska w Wilnie.

Pasażerowie nie ucierpieli

Ministerstwo Łączności poinformowało, że wkrótce po incydencie na lotnisku zebrała się komisja ds. sytuacji nadzwyczajnych LTOU, w której uczestniczy minister transportu Juras Taminskas, a także przedstawiciele Ministerstwa Sprawiedliwości i kierownictwo LTOU.

„Pasażerowie nie ucierpieli, okoliczności zdarzenia są wyjaśniane” – napisano w komunikacie.

W środę w dużej części Litwy i w Wilnie spadło sporo śniegu. W kraju obserwuje się intensywnie występujące opady śniegu. Mieszkańcom zaleca się odłożenie niepotrzebnych podróży. Szczególną ostrożność należy zachować na drogach, szczególnie udając się do sąsiednich krajów, gdyż nie we wszystkich jest obowiązek wymiany opon na zimowe.

Czytaj także o katastrofie sprzed roku: W Wilnie spadł samolot, jeden z członków załogi zginął. Rozmówca „Kuriera”: „Spadający samolot mocno świecił”

Afisze

Więcej od autora

Sygnatariusz aktu 11 marca: „Ojciec mówił coś, co uważałem za niemożliwe: »Poczekaj, ustrój się zachwieje«”

W wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” nr 29 (83) z 25–31 lipca 2026 r. ukazał się wywiad ze Zbigniewem Balcewiczem, sygnatariuszem Aktu Niepodległości Litwy i pierwszym redaktorem naczelnym „Kuriera Wileńskiego”. Balcewicz w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” mówił o zmianie tytułu gazety w 1990 r., o swojej działalności politycznej i o polskich mediach na Litwie. Osobny wątek rozmowy dotyczy jego rodziny — zaścianka Zawiasy, wojennych losów ojca i przepowiedni, jaką ten wypowiadał w czasach sowieckich. Balcewicz podpisał Akt Niepodległości Litwy 11 marca 1990 r.

Polska. Spadła rakieta, najpewniej rosyjska Ch-101. Nie odnotowano ofiar, trwa śledztwo

Była uzbrojonaRakieta, która naruszyła w czwartek polską przestrzeń powietrzną i spadła na Lubelszczyźnie, była uzbrojona i z dużym prawdopodobieństwem rosyjska – przekazał premier Donald Tusk. Podziękował wszystkim przywódcom UE...

Balcewicz przypomina 1990 r.: „Panie Gorbaczow, w ZSRS żyje ponad 3 mln Polaków. Zróbcie coś dla nich”

Balcewicz w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” wspomniał swoje wystąpienie przed Michaiłem Gorbaczowem, gdy ten był w Wilnie w 1990 r. Było to dwa miesiące przed Aktem Niepodległości. Opisał też reakcje dnia następnego na to wystąpienie.